Pod koniec lat 60. XX w. siły morskie NATO poszukiwały małego, szybkiego okrętu nawodnego, który stanowiłby przeciwwagę dla szybko rozrastających się lekkich sił nawodnych budowanych w ZSRR. Proponowany w tej klasie okrętów przez Amerykanów projekt wodolotu był niedopracowany, ale mimo tego prezentowano go jako...
Okręty podwodne typu Walrus od lat pozostają symbolem zdolności Królewskiej Holenderskiej Marynarki Wojennej (Koninklijke Marine) do prowadzenia operacji podwodnych na Atlantyku i w rejonie Morza Północnego. Ich okres świetności powoli jednak dobiega końca. Jednostka prototypowa została już oficjalnie wycofana ze służby, a pozostałe...
Choć od upadku Związku Radzieckiego minęło już 35 lat, wiele rodzajów i konkretnych typów uzbrojenia Federacji Rosyjskiej sięga korzeniami głęboko w czasy komunizmu. Nie inaczej jest w morskim rodzaju sił zbrojnych, w tym w klasach okrętów przeciwminowych. Trzecia część cyklu omawia współczesne jednostki rosyjskie odpowiadające za...
Niemieckie działania minowe na morzach podczas II wojny światowej dotyczyły przede wszystkim wód europejskich. Jednak doszło do kilku sytuacji, w których nawodne okręty Kriegsmarine wykonały operacje minowe na akwenach bardzo odległych od ich ojczyzny. I – wbrew tytułowi tego tekstu – część z nich powróciła do kraju.
Kolejny rok budżetowy i związana z nim możliwość skorzystania z gigantycznej pożyczki SAFE na rozbudowę potencjału Sił Zbrojnych RP dają nowe nadzieje – także na rozwój marynarki wojennej. Zgodnie z obietnicą złożoną w jednym z ubiegłorocznych numerów „MSiO” przedstawiamy kolejną porcję najnowszych informacji dotyczących tego...
Po dokładnie 44 latach służby 13 marca 2026 r. po raz ostatni opuszczono banderę powiewającą na drzewcu trałowca projektu 207DM ORP Gopło. To może być początek wycofywania najstarszych polskich plastikowych trałowców – wszystkich, które nie zostaną zakwalifikowane do remontów i prac modernizacyjnych.
Ważny i ciekawy artykuł Początki jednostek pływających Wojsk Ochrony Pogranicza, który ukazał się w „MSiO” nr 227 (3–4/2025), nie wyczerpał omawianej tematyki. Warto ją zatem uzupełnić, korzystając z dokumentów zgromadzonych w archiwach cywilnych, które pozwalają dodać trochę nowych informacji.
Piętnaście dni po wypowiedzeniu przez Włochy wojny Francji i Wielkiej Brytanii z Neapolu do Trypolisu wyruszył pierwszy konwój – zamienione w transportowce wojska transatlantyki Esperia i Victoria dostarczyły tam ponad 1700 żołnierzy. W następnych miesiącach te dwa statki oraz kilka innych regularnie wykonywały swoje zadanie...
Samolot Fiat G.55 miał być dla Regia Aeronautica myśliwcem w pełni dorównującym konstrukcjom przeciwnika, zarówno pod względem osiągów, jak i siły ognia. Zanim Włochy skapitulowały, w służbie liniowej znalazła się jednak tylko garstka tych maszyn. Za to stały się one wyposażeniem lotnictwa Włoskiej Republiki Socjalnej pozostającej w sojuszu z...
Wiosną 1942 roku samoloty Fw 190A zdominowały niebo nad kanałem La Manche jeszcze bardziej niż dopracowany Bf 109F rok wcześniej. Przez pewien czas żadne alianckie państwo nie było zdolne wystawić samolotu mogącego przeciwstawić się nowemu myśliwcowi Luftwaffe. W efekcie okres od końca 1941 do zimy 1943 roku należy uznać za...
27 lipca 1953 roku, ostatniego dnia trzyletniej wojny koreańskiej, doszło do krwawego incydentu, kiedy amerykańskie myśliwce F-86 Sabre zestrzeliły napotkany radziecki wojskowy samolot transportowy Ił-12. W odpowiedzi dwa dni później myśliwce ZSRR zestrzeliły amerykański samolot rozpoznania elektronicznego Boeing RB-50G Superbomber.
Bombowiec Boeing B-50 powstał jako wersja rozwojowa słynnego B-29 Superfortress, ale liczne wprowadzone zmiany sprawiły, że był w praktyce zupełnie nowym samolotem. Był to ostatni przyjęty do służby amerykański bombowiec napędzany silnikami tłokowymi. W pierwszych latach zimnej wojny B-50 były podstawowymi bombowcami atomowymi...
Samolot myśliwsko-bombowy Su-17 okazał się jednym z najbardziej użytecznych radzieckich statków powietrznych podczas wojny w Afganistanie. Był prawdziwym „koniem roboczym” radzieckiego lotnictwa uderzeniowego i jedynym typem samolotu bojowego, który brał aktywny udział w całym okresie tej niechlubnej wojny...
Pierwszy etap wojny rosyjsko-ukraińskiej – operacja antyterrorystyczna w Donbasie w 2014 roku – stał się dla ukraińskich Sił Powietrznych swego rodzaju typową operacją antypartyzancką. Oficjalnie Rosja udzieliła wykreowanym przez samą siebie „prorosyjskim bojownikom” ograniczonej pomocy, obawiając się międzynarodowego rozgłosu...
TC Gear to producent akcesoriów do broni, którego cechą charakterystyczną jest unikalne podejście do projektowania – za każdym projektem stoją doświadczeni weterani, wywodzący się z najlepszych polskich jednostek specjalnych, takich jak JW GROM, JWK oraz Formoza. Naszą misją jest tworzenie wyłącznie takich akcesoriów, które spełniają...
Na polskiej „mapie zawodów taktycznych” przybywa coraz więcej miejsc, w których takowe są organizowane. A oprócz tych znanych, uznanych i lubianych w Polsce i za granicą pojawiają się także mniejsze imprezy, organizowane przez ekipy zapaleńców, które mają szansę na stałe zagościć w kalendarzu zawodów „dla niedzielnych komandosów”.
W ostatnim czasie na naszym rynku nastapił prawdziwy wysyp PCC, czyli Pistol Caliber Carbine, czyli “wykastrowanych” pistoletów maszynowych. Dokładniej to jest to broń najczęściej faktycznie bazująca na broni wojskowej/policyjnej, czyli samoczynno-samopowtarzalnej, ale przeznaczona na rynek cywilny, zatem strzelająca wyłącznie ogniem pojedynczym.
Firma Huğtek Surface Coating ma swoją siedzibę w Beysehir w prowincji Konya. Z zakładami Hugtek związany jest Aydın Kuyucu, który już jako nastolatek zajmował się strzelaniem i naprawami broni.
Ludzie zbierają bardzo różne rzeczy, od oczywistych, jak znaczki pocztowe, modele pojazdów, starocie, poprzez militaria, na birofilii, czyli zbieraniu wszystkiego, co związane z piwem, kończąc. A ja zbieram broń, z tym, że nie tylko same „grzmiące kije”.
Turcja strzelbą stoi – w tym kraju, leżącym częściowo w Azji i częściowo w Europie, strzelby robiło się „wszędzie i od zawsze”. Pomimo różnych zawirowań do dziś pełno jest tam niewielkich „rodzinnych” fabryczek robiących broń gładkolufową, a i całkiem sporo takich, które z „rodzinnych interesów” urosły do dużych, nowoczesnych fabryk.