Od pierwszych dni kampanii na froncie wschodnim piechota Wehrmachtu zmagała się z atakami licznych sowieckich jednostek pancernych. Standardowe wówczas jeszcze armaty ppanc. kal. 37 mm okazały się nieskuteczne w walce z nowymi typami czołgów przeciwnika.
Konieczność zastąpienia znajdujących się na wyposażeniu Wojska Polskiego wysłużonych RPG-7 oraz niespełniających wymagań pola walki RPG-76 każe postawić pytanie jaki powinien być przyszły granatnik przeciwpancerny szczebla drużyny/plutonu.
Dzisiaj zarówno strzelcy sportowi (zwłaszcza w konkurencjach dynamicznych), myśliwi, jak i użytkownicy profesjonalni oraz posiadacze broni do ochrony coraz częściej przy broni lub naokoło mają coraz więcej różnych urządzeń elektronicznych.
Od roku 1943 amerykańska generalicja nosiła Colty M1903 Pocket Hammerless .32 ACP i M1908 Pocket Hammerless .380 ACP, o kurkach wewnętrznych. Oba pistolety były już mocno przestarzałe konstrukcyjnie, a używane w nich browningowskie naboje 7,65 mm x 17SR i 9 mm x 17 także do mistrzów skuteczności nie należały.
Pan Bernd Dittrich z Kulmbach położonego miedzy Erfurtem a Norymbergą założył firmę Sport-Systeme Dittrich oferującą repliki konstrukcji, o których słyszeli wszyscy miłośnicy drugowojennego uzbrojenia i o których użyciu większość tychże entuzjastów może co najwyżej pomarzyć.
Birmingham było jednym z największych europejskich zagłębi rusznikarskich, kolebką zorganizowanej kontroli jakości i obowiązkowych prób wytrzymałościowych broni. W latach 30. XIX wieku bracia Philip i James Webleyowie odbywali termin u birminghamskich mistrzów rusznikarskich...
Już po raz czterdziesty trzeci spotkali się w Norymberdze producenci, handlowcy i dziennikarze, związani z cywilnym rynkiem broni, amunicji i akcesoriów – od kilkunastu lat wspierani przez producentów, handlowców i dziennikarzy powiązanych z tzw. Outdoorem.
Pistolet Parabellum to klasyk-samograj i na naszych łamach gościł już tyle razy, że chyba tylko M1911 go przebija. Ale jak w piśmie o klasycznej motoryzacji nigdy dość zdjęć Jaguara E-Type, tak i u nas nigdy dość pięknych – oraz ciekawych – parabelek
Wspominaliśmy już na łamach magazynu STRZAŁ o tej konstrukcji kilka razy. Choć czy na pewno o niej? Tu właśnie wychodzą mankamenty wywodzącej się z polskiej tradycji wojskowej maniery utajniania wszystkiego, co tylko możliwe...
Że Bren był produkowanym w Anglii czechosłowackim erkaemem, który wygrał II wojnę światową wie każde dziecko. Ale czy równie znaną sprawą jest produkcja identycznego karabinu w Protektoracie Czech i Moraw, pod niemiecką okupacją, dla sojuszniczki III Rzeszy – Bułgarii ?
Od czasu jego prezentacji w roku 2007 bezkonkurencyjnie najlepszym małym celownikiem kolimatorowym jest Aimpoint Micro – decydujamy się zatem na zakup. Ale którego kupić, bo obecnie na rynku mamy aż cztery wersje tego celownika ?
Pierwszego marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – to dobra okazja, by w marcowym numerze przyjrzeć się w co byli uzbrojeni żołnierze powojennego podziemia niepodległościowego.
Pierwsze trenażery broni strzeleckiej Śnieżnik do jednostek wojskowych Sił Zbrojnych RP dostarczono w 2007 roku. Od tamtej pory dostawy są kontynuowane, chociaż sam system uległ w tym czasie istotnej metamorfozie. Od dekady Śnieżnik staje się coraz bardziej zaawansowanym...
W pierwszych latach drugiej wojny światowej armie wielu państw stosowały jako standardową broń wsparcia pododdziałów piechoty lekkie moździerze (granatniki) o kalibrach oscylujących wokół 50 mm. Wśród broni stromotorowej tego typu można wymienić przykładowo polskie granatniki wz. 36 kal. 46 mm...
Rosyjski Maxim był obok brytyjskiego Vickersa jednym z najdłużej pozostających w linii cekaemów w historii. „Zaliczył” dwie wojny światowe oraz konflikt koreański. Wykorzystywano go także w wielu pomniejszych starciach, jak choćby ostatnio w Donbasie.
Taktyczna latarka plus laserowy wskaźnik, zamknięte we wspólnej obudowie, umożliwiającej podczepienie ich do szyny systemu Picatinny lub Weaver to dobry pomysł. Tyle, że do tej pory podobne urządzenia oferowały tylko firmy z najwyższych półek (cenowych), a tu mamy do czynienia z wyrobem bardziej popularnym.
Czasy idą ciężkie, wróg u bram. A na czarną godzinę nie ma to jak mieć w domu „karabina i koszyk granatów”. Takiego koszyka – czy choćby tylko „dwóch granatów w odświętnym ubraniu”– przy obecnych przepisach naszego prawa nie polecamy. Ale „karabina”posiadać wolno...
Do tej pory zajmowaliśmy się na naszych łamach głównie pistoletami wojskowymi Browninga wytwarzanymi przez FN Herstal, a tymczasem między rokiem 1962 a początkiem lat 80., produkowano tam także znakomite pistolety sportowe, i to też konstrukcji Browninga.
Widzowie komedii wojennej Giuseppe w Warszawie rozpoznali zapewne tytułowy okrzyk znakomicie. To z nim na ustach Giuseppe Santucci przemierzał okupacyjną Warszawę w poszukiwaniu swego peemu MAB 38, podprowadzonego przez polskie podziemie.
Według organizatorów, tegoroczne targi były pełnym sukcesem i zakończyły się drugą w historii targów największą liczbą odwiedzających (64 tys.). To było widać, słychać i czuć przez całe targi: branża poznała swoją siłę i zaczyna wierzyć w swoją moc – tym bardziej, że wszyscy liczą na zwycięstwo republikanów...