Filarem podwodnych sił uderzeniowych US Navy są obecnie nowe jednostki z napędem nuklearnym typu Virginia oraz zmodernizowanego typu Los Angeles w wersji Flight II VLS i Flight III – bardziej znanego jako typ 688i (Los Angeles Improved). Do tego dochodzą trzy, uznawane powszechnie za najlepsze na świecie, okręty podwodne typu Seawolf...
Wycofanie dwóch ostatnich niszczycieli, oznaczanych powszechnie na Zachodzie jako typ 051, to zamknięcie pewnego rozdziału w historii marynarki wojennej Chińskiej Republiki Ludowej. Okręty te przez lata były symbolem stopnia rozwoju technicznego Państwa Środka, które opierało się przede wszystkim na kopiowaniu rozwiązań...
Należy przypuszczać, że gdyby projekt krążowników opisanych w artykule został zmaterializowany, to zbudowane okręty nie spełniłyby raczej oczekiwań, jakie w nich pokładano. Już pierwsze bitwy stoczone na teatrze dalekowschodnim wykazały bowiem, że epoka dużych okrętów artyleryjskich należy definitywnie do przeszłości...
Statki handlowe pod biało-czerwoną banderą od początku toczącej się drugiej wojny światowej brały udział we wszystkich ważniejszych akcjach u boku sprzymierzonych na Atlantyku. Polscy marynarze ofiarnie walczyli na morzach i oceanach – także pod obcymi banderami szeroko rozumianej koalicji antyhitlerowskiej.
W okresie PRL nie ujawniano pełnego stanu posiadania naszej floty, niejawne były nazwy poszczególnych okrętów i przypisane im numery burtowe. Aby dodatkowo utrudnić identyfikację, w latach 70. XX w. stosowano częste zmiany numerów, które dużo efektywniej wprowadzały w błąd własne załogi niż obce służby rozpoznawcze.
US Navy zaproponowała w budżecie FY2021 wycofanie pierwszych dwóch par obu wariantów okrętów zaliczanych do rodziny LCS. Mają to być: USS Feedom (LCS-1), USS Independence (LCS-2), USS Fort Worth (LCS-3) i USS Coronado (LCS-4), wprowadzone do służby odpowiednio w 2008, 2010, 2012 i 2014 r.
Obecnie Flota Bałtycka to jeden z pięciu związków operacyjnych WMF (Wojenno-Morskoj Fłot), a jej dowódcy podporządkowane są nie tylko siły okrętowe, ale też inne jednostki lądowe i lotnicze na obszarze operacyjnego zainteresowania. Operacyjnym rejonem działań floty jest akwen Morza Bałtyckiego, a głównie jego...
Pierwszy poważny sukces z wykorzystaniem brytyjskich ścigaczy przyszedł dopiero we wrześniu 1941 r. Wynikało to z kilku ważnych czynników, które decydowały o słabości jednostek tej klasy pływających w Royal Navy na tle ich przeciwników z Kriegsmarine.
W polskim piśmiennictwie marynistycznym termin „biała flota” odnosi się – w zdecydowanej większości przypadków – do dwóch fenomenów: rodzimej, turystycznej żeglugi przybrzeżnej oraz zorganizowanego przez prezydenta Theodore’a Roosevelta rejsu dookoła świata zespołu amerykańskich pancerników.
Najdłuższą serię okrętów podwodnych zbudowanych podczas I wojny światowej w stoczniach niemieckich tworzyły jednostki typu UB III. Kolejne miejsce na liście zajęły U-Booty typu UC II – w latach 1916–1917 do służby we Flocie Cesarskiej weszły 64 takie okręty. Były to stawiacze min, które początkowo widziano jako ich główny oręż.
W 1967 roku do służby wcielono ostatni z tuzina trałowców projektu 206F. W tym czasie prowadzono już studia teoretyczne nad przyszłością broni minowej i potrzebami rozwoju sił przeciwminowych nowego pokolenia.
W okresie ostatnich dwóch dekad na potrzeby Marynarki Wojennej RP pozyskano zaledwie 9 okrętów, z czego tylko dwa nowe, przy jednoczesnym wycofaniu ze służby 53 jednostek! W 2000 roku średnia wieku 97 eksploatowanych okrętów wynosiła 20 lat, natomiast w 2020 roku na stanie pozostają 53 jednostki, których średni wiek to 34 lata.
Porównanie techniki wykorzystywanej po obu stronach jest ważną częścią analizy każdej bitwy epoki nowożytnej i późniejszej. W bitwie jutlandzkiej kwestie techniczne do dzisiaj wzbudzają znaczne kontrowersje i są tematem wielu dyskusji. Dlatego też warto przyjrzeć się kilku najważniejszym aspektom technicznym tego starcia.
Nie licząc udoskonalonego typu 212, okręty podwodne typu 214 są obecnie najnowszymi jednostkami tej klasy budowanymi w Niemczech. Z założenia miały stanowić podstawę sił podwodnych rodzimej Deutsche Marine, jednak koniec tzw. zimnej wojny spowodował, że ostatecznie stały się jednostkami stricte eksportowymi.
Uderzeniowe okręty podwodne z napędem nuklearnym typu Los Angeles (SSN-688) stanowiły jeszcze do niedawna kościec sił podwodnych US Navy. Ich głównym zadaniem miało być eskortowanie lotniskowcowych grup uderzeniowych oraz zwalczanie radzieckich okrętów podwodnych wszystkich klas i typów na akwenach otwartych.
Oba hiszpańskie statki to ciekawy przykład wyspecjalizowanych jednostek wsparcia floty rybackiej. Przez lata pełniły swoje zadania i niewielu, poza branżą morską, zwracało na nie uwagę. Głośno stało się o nich w czasie epidemii COVID-19.
Marynarzom z okrętów bojowych pod biało-czerwoną banderą podczas drugiej wojny światowej nie ustępowały pod żadnym względem załogi polskich statków handlowych. Transportując wojsko, sprzęt wojenny, surowce i inne ładunki, narażone były na ogromne niebezpieczeństwo ze strony samolotów, okrętów podwodnych i min morskich.
Prężnie rozwijająca się chińska gospodarka ma wpływ na modernizację techniczną armii tego kraju. Widać to również w marynarce wojennej Chińskiej Republiki Ludowej, która przestała być zbieraniną przestarzałych jednostek wyposażonych w systemy uzbrojenia będących kopiami radzieckich odpowiedników z lat 50. i 60. XX w.
Przez ponad siedem dekad powojennej historii naszej floty kilkukrotnie zmieniały się systemy stosowanych oznaczeń okrętów i pomocniczych jednostek pływających. Warto uporządkować wiedzę na ten temat.
Krążowniki ciężkie typu New Orleans stanowiły nie tylko nową jakość w US Navy, ale wyróżniały się również swoją solidną konstrukcją na tle zagranicznych jednostek tej klasy. W praktyce okręty te okazały się jednymi z najlepiej uzbrojonych i chronionych krążowników tzw. okresu międzywojennego.