Załogowa i bezzałogowa współpraca według Hanwhy
Tomasz Kwasek
Na współczesnym polu walki coraz większe znaczenie ma wymiana i przetwarzanie danych. O skuteczności systemów bojowych decydują już nie tylko ich siła ognia, mobilność czy poziom ochrony, lecz także zdolność do szybkiej wymiany informacji i współdziałania w ramach jednej sieci. Na tegorocznym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach koreański koncern Hanwha zaprezentował elementy technologii MUM-T, które obecnie są na tyle zaawansowane, że możliwe jest ich wdrożenie.
Koncepcja Manned-Unmanned Teaming (MUM-T) łączy systemy rozpoznania, systemy dowodzenia i kierowania, wspierane przez sztuczną inteligencję, środki ogniowe oraz platformy (pojazdy). Założeniem jej funkcjonowania jest skrócenie czasu od wykrycia zagrożenia do reakcji, a także umożliwienie skoordynowanego wykorzystania systemów załogowych i bezzałogowych. Koncepcja współdziałania systemów załogowych i bezzałogowych integruje środki rozpoznawcze, bezzałogowe systemy powietrzne i lądowe, systemy dowodzenia i kierowania (Command and Control, C2), sieci łączności, platformy manewrowe (bojowe) oraz środki wsparcia ogniowego – artyleryjskie i rakietowe. W głównej mierze wykorzystuje technologie rozwijane przez koreańskie przedsiębiorstwa branży obronnej: Hanwha Aerospace i Hanwha Systems.
Koncepcja została zaprezentowana podczas tegorocznego MSPO w Kielcach. Jej założeniem jest stworzenie środowiska, w którym informacje pozyskane przez sensory i środki rozpoznawcze mogą być szybko przekazywane do systemów dowodzenia, a następnie wykorzystywane do wyboru i przydzielenia odpowiedniego efektora – załogowego lub bezzałogowego. Współdziałanie pozwala skrócić czas pomiędzy wykryciem zagrożenia, podjęciem decyzji i działaniem, a jednocześnie ograniczyć narażenie żołnierzy, szczególnie podczas wykonywania zadań w obszarach wysokiego ryzyka. Przedstawiciele Hanwhy zauważają, że dla Polski, która w ostatnich latach znacząco rozbudowała potencjał wojsk lądowych i zdolności precyzyjnego rażenia dalekiego zasięgu, kolejnym krokiem powinna być coraz ściślejsza integracja tych zdolności w ramach wspólnego środowiska dowodzenia, rozpoznania i wymiany danych. Podstawą koncepcji MUM-T jest połączenie poszczególnych etapów realizacji zadania – od wykrycia i identyfikacji zagrożenia, przez decyzję i wybór odpowiedniego środka, po rażenie celu i ocenę rezultatów.
Rozpoznawcze bezzałogowe statki powietrzne (bsp) mogą wykrywać cele i przekazywać ich dane do sieci pola walki. Łączność satelitarna oraz mobilne sieci łączności tworzone ad hoc pozwalają na wymianę informacji pomiędzy pododdziałami, poszczególnymi platformami i stanowiskami dowodzenia, z kolei systemy dowodzenia (C2) wspierają dowódców różnego szczebla w podejmowaniu optymalnych w konkretnej sytuacji decyzji. Hanwha rozwija rozwiązania wykorzystujące m.in. sztuczną inteligencję do wsparcia wykrywania i identyfikacji celów, planowania misji, rekomendowania wariantów działania, doboru środków rażenia oraz oceny skutków uderzenia. Jednocześnie sztuczna inteligencja nie ma zastępować dowódcy w procesie decyzyjnym. Jej zadaniem jest szybsze przetwarzanie danych pochodzących z wielu sensorów i platform oraz przedstawianie informacji pozwalających na podejmowanie decyzji w oparciu o możliwie aktualny obraz sytuacji.
Po zidentyfikowaniu celu system może wskazać efektor najlepiej odpowiadający charakterowi zadania. Mogą nim być środki artyleryjskie i precyzyjnego rażenia, takie jak armatohaubice samobieżne K9 czy wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe K239 Chunmoo, ale również platformy bezzałogowe, realizujące zadania rozpoznawcze, wsparcia bojowego i inne. Po wykonaniu zadania środki rozpoznawcze mogą przeprowadzić ocenę skutków uderzenia i przekazać wyniki z powrotem do sieci. W ten sposób powstaje zamknięty cykl: wykrycie – decyzja – działanie – ocena, oparty na stale aktualizowanym obrazie sytuacji.
Przedstawiciele Hanwhy wskazują, że istotą MUM-T nie jest samo wprowadzanie systemów bezzałogowych na pole walki. Chodzi o stworzenie środowiska, w którym sensory, platformy załogowe i bezzałogowe oraz efektory działają jako elementy jednej sieci. „Naszym celem jest rozwój architektury, która pozwala skrócić czas od wykrycia zagrożenia do reakcji i jednocześnie zapewnia dowódcom informacje potrzebne do szybszego podejmowania decyzji” – deklarują w Hanwha Aerospace.
MUM-T nie ogranicza się do współpracy pojedynczego pojazdu załogowego z dronem czy bezzałogowym pojazdem lądowym. Koncepcja Hanwhy zakłada połączenie w ramach jednej architektury zarówno środków wsparcia ogniowego, jak i platform uczestniczących bezpośrednio w działaniach manewrowych.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 9/2026
