Wojna powietrznych dronów anno domini 2026

Wojna powietrznych dronów anno domini 2026

Andrij Charuk

 

Szczególną cechą trwającej obecnie wojny rosyjsko-ukraińskiej jest nie tylko jej długotrwałość (walki o wysokiej intensywności trwają już ponad 1600 dni, cztery i pół roku), lecz także bardzo szybkie tempo zmian. Rozwój technologii bezzałogowych sprawia, że dosłownie co kilka miesięcy metody prowadzenia działań bojowych ulegają radykalnym przeobrażeniom. W niniejszym artykule spróbujemy przeanalizować, jak wygląda dronowe pole walki w połowie 2026 roku.

Pod koniec 2025 roku Siły Obrony Ukrainy były w stanie w ciągu jednej doby wysłać przeciwko celom położonym w głębi terytorium Rosji kilkadziesiąt uderzeniowych powietrznych bezzałogowców. Następnie konieczna była przerwa na odtworzenie zapasów. Obecnie jednak, podczas pojedynczej operacji wysyłane są jednorazowo setki bezzałogowców, a nawet jeśli większość z nich zostanie zestrzelonych, to i tak część osiągnie wyznaczone cele. Siły Systemów Bezzałogowych, działając we współpracy z innymi komponentami Sił Obrony Ukrainy, wykorzystującymi dalekosiężne bezzałogowe środki uderzeniowe (Głównym Zarządem Wywiadu oraz Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy), uzyskały zdolność do prowadzenia celowych i długotrwałych kampanii powietrznych.

Najbardziej spektakularnym przykładem są systematyczne ataki na rosyjskie rafinerie ropy naftowej, w tym również obiekty dobrze chronione – zarówno przez środki obrony przeciwlotniczej (rafineria moskiewska), jak i dzięki znacznemu oddaleniu od linii frontu (rafineria omska, położona około 2500 km od granicy z Ukrainą). Doprowadziło to do poważnych problemów z zaopatrzeniem w Rosji w benzynę, zmuszając ją do importu tego produktu naftowego. Nie należy jednak zapominać o innych kampaniach. Latem 2026 roku seria uderzeń na obiekty energetyczne, znajdujące się na okupowanym przez Rosję Krymie,w praktyce pozbawiła ten półwysep energii elektrycznej. Następnie, w ciągu kilku pierwszych dni lipca, ukraińskie bezzałogowce zniszczyły lub uszkodziły kilkadziesiąt jednostek pływających – przede wszystkim tankowców – na Morzu Azowskim.

Nowym zjawiskiem stały się tzw. middle strikes. Jeszcze w ubiegłym roku ukraińskie taktyczne bezzałogowe środki uderzeniowe działały w pasie obejmującym kilkadziesiąt kilometrów od linii frontu. Dalej rozciągała się swoista „strefa wolna”, a dopiero w odległości kilkuset kilometrów rozpoczynał się obszar działania strategicznych bezzałogowców. Jednak w pierwszej połowie 2026 roku nastąpił gwałtowny rozwój bezzałogowych systemów średniego zasięgu, które stają się coraz bardziej autonomiczne dzięki wykorzystaniu samonaprowadzania opartego na widzeniu maszynowym i sztucznej inteligencji. Doprowadziło to do rozpoczęcia kampanii uderzeń przeciwko celom położonym w odległości 150–200 km od linii frontu. Strona ukraińska atakuje transport samochodowy na trasie łączącej terytorium Rosji z czasowo okupowanym Krymem, mosty drogowe i inne elementy infrastruktury komunikacyjnej. Rosjanie natomiast systematycznie niszczą stacje paliw na lewobrzeżnej Ukrainie oraz zadają dotkliwe straty transportowi kolejowemu, magazynom i innym obiektom logistycznym. Wszystko to wywiera istotny wpływ na funkcjonowanie systemu logistycznego w strefie przyfrontowej.

Na linii frontu

Artylerię dzielono na etatową, wchodzącą w skład związków i oddziałów ogólnowojskowych, oraz artylerię odwodu naczelnego dowództwa, przerzucaną na najważniejsze odcinki frontu. Obecnie według podobnej zasady zorganizowane są struktury odpowiedzialne za bojowe użycie systemów bezzałogowych. Zarówno ukraińskie, jak i rosyjskie jednostki i związki taktyczne posiadają etatowe pododdziały bezzałogowe. W typowej brygadzie ukraińskiej jest to batalion systemów bezzałogowych. W celu ich wzmocnienia wykorzystuje się pododdziały pochodzące ze struktur wyspecjalizowanych. W Ukrainie są to Siły Systemów Bezzałogowych, natomiast w Rosji najczęściej Centrum Perspektywicznych Technologii Bezzałogowych „Rubikon”, ale tworzone są także pułki czy brygady. To właśnie współdziałanie etatowych pododdziałów bezzałogowych z jednostkami odwodowymi, które zazwyczaj dysponują lepszym wyposażeniem oraz bardziej doświadczonymi operatorami, pozwala wywierać decydujący wpływ na przebieg działań bojowych i sam kształt linii frontu.

Rosyjskie źródła opisują sytuację następująco: Na samym przednim skraju ukraińskich wojsk nie ma. Zamiast nich na kilku kilometrach w głąb terytorium kontrolowanego przez Ukrainę, wykorzystywane są różne systemy monitorowania sytuacji: naziemne czujniki sejsmiczne i akustyczne, kamery telewizyjne oraz ciągła obserwacja z powietrza. Środki te mogą być stosowane łącznie lub oddzielnie, jednak bezzałogowce są wykorzystywane obowiązkowo. Podobną taktykę stosują również Rosjanie, choć w mniejszym stopniu wykorzystują naziemne środki obserwacji. Liczba rozpoznawczych latających bezzałogowców pozwala na zapewnienie nieprzerwanej obserwacji praktycznie każdego odcinka frontu. Nie dziwi zatem, że działania ofensywne okazują się najbardziej skuteczne podczas pogody utrudniającej lub wręcz uniemożliwiającej wykorzystanie taktycznych bezzałogowych środków rozpoznawczych.

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 7/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter