W pogoni za Altmarkiem

W pogoni za Altmarkiem

Jan Radziemski

 

W Anglii, 6 sierpnia 1939 roku, podobnie jak w całej Europie, panowała atmosfera wielkiego napięcia w obliczu zbliżającej się wojny. Opinia publiczna z narastającym niepokojem śledziła doniesienia o koncentracji wojsk niemieckich przy granicy z Polską. Na początku sierpnia 1939 r. kanał La Manche był miejscem wzmożonej aktywności, ponieważ brytyjska Admiralicja rozpoczęła rekwirowanie jednostek cywilnych i przygotowywała się na prawdopodobny wybuch wojny. Jednocześnie okręty Floty Rezerwowej zaczęły gromadzić się w Zatoce Weymouth w celu dokonania przeglądu przez króla Jerzego VI. W ten niedzielny dzień kanał La Manche przemierzał jeszcze jeden statek, który nie wyróżniał się niczym spośród innych zbiornikowców. Nie nosił ani handlowej ani wojennej bandery, lecz niemiecką flagę państwową, tzw. Reichsdienstflagge - dużą czerwono-białą flagę z czarną swastyką pośrodku i złotym orłem w górnym rogu. Na burtach nosił nazwę Altmark, ale próżno było jej szukać w rocznikach Jane’s Fighting Ships ani rejestrze Lloyd’sa, ale widniały w niemieckim rejestrze „Amtliche Kiste der deutschen Seeschiffe” jako jednostki typu Dithmarschen, należące do Kriegsmarine. Można je było znaleźć także w spisie sygnałów radiowych (DTAK) wydanych w Bernie przez Międzynarodową Unię Telegraficzną i Radiotelegraficzną. W tym samym dniu, po pięciodniowej wizycie w Turcji, opuszczał Bosfor niszczyciel Cossack, eskortujący, z trzema innymi niszczycielami, pancernik Warspite. Losy Altmarka i Cossacka miały się niedługo spleść w głośnym incydencie u wybrzeży neutralnej wówczas Norwegii.

Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia nr specjalny 1/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter