W cieniu PQ 17 – Cieśnina Duńska, 5 lipca 1942 r.
Wojciech Holicki
Los płynącego z Islandii do Archangielska konwoju PQ 17 był jedną z najczarniejszych kart historii alianckich działań morskich podczas II wojny światowej – między 4 i 10 lipca 1942 r. niemieckie okręty podwodne i samoloty zatopiły 23 statki o łącznej pojemności ponad 142 500 BRT. Na dno Morza Barentsa poszło m.in. 430 czołgów. Ta klęska – rezultat kontrowersyjnych decyzji dowództwa brytyjskiej Royal Navy – kompletnie przyćmiła równoczesne straty konwoju powrotnego QP 13 na wodach Cieśniny Duńskiej. Straty kłopotliwe dla Admiralicji, bo Niemcy nie przyczynili się do nich w żaden sposób.
Niemal dokładnie dwa lata wcześniej, 10 lipca 1940 r., wody Loch Alsh – zatoczki między wyspą Skye (Hebrydy Wewnętrzne) i brzegami północno-zachodniej Szkocji – zaczął opuszczać konwój tworzony przez cztery duże statki i pięć niszczycieli. Skierował się on na północ, a po drodze dołączył do niego krążownik lekki Coventry, który wyszedł z bazy Scapa Flow krótko przed południem. Po zapadnięciu ciemności formacja dotarła powyżej wysepki North Rona (ten 109-hektarowy skrawek lądu leży na pozycji 59°07’N/05°49’W) i o 20.25 rozpoczęła się kluczowa faza zadania, jakie powierzono tym jednostkom – do wody za rufami statków zaczęły wpadać miny kotwiczne. Było ich łącznie 1115; do 22.34 utworzyły cztery równoległe rzędy rozciągnięte ku Wyspom Owczym.
Statkami były zarekwirowane przez brytyjską Admiralicję w grudniu 1939 r. i zamienione w stawiacze min szybkie motorowce Menestheus (wprowadzony do użytku w 1929 r., 7715 BRT), Port Napier (przejęty jeszcze w stoczni, 9600 BRT), Port Quebec (również przejęty w stoczni, 5936 BRT) i Southern Prince (1929 r., 10917 BRT). Razem z Agamemnonem (1929 r., 7953 BRT) utworzyły one 1. Dywizjon. Łącznie na wymienione jednostki można było załadować maksymalnie 2364 miny; najwięcej, bo 556, zabierał flagowy Southern Prince.
Dywizjon został wyznaczony do przeprowadzenia operacji SN. Pod tym kryptonimem ukryto postawienie Zagrody Północnej (Northern Barrage), oddzielającej od Atlantyku wody na wschód od Orkadów, Wysp Owczych, Islandii i Grenlandii. Było to gigantyczne przedsięwzięcie, wynikające z zajęcia Norwegii przez siły zbrojne III Rzeszy. Jego ramy obejmowały dużo większą skalę niż podobne, rozpoczęte w końcowych miesiącach I wojny światowej przez Amerykanów, którzy swoją blokadę, mającą zatrzymywać kajzerowskie U-Booty, rozciągnęli między Orkadami i krainą fiordów. Głównymi celami nowej zagrody było ograniczenie możliwości wychodzenia okrętów Kriegsmarine na akweny, przez które przebiegały newralgiczne linie zaopatrywania Wielkiej Brytanii, a także zwiększenie efektywności blokady morskiej III Rzeszy.
W kwietniu 1941 r. przyszła kolej na Cieśninę Duńską, oddzielającą Islandię od Grenlandii i 29 maja 1942 jednostki 1. Dywizjonu popłynęły tam po raz kolejny. Agamemnon, Menestheus, Port Quebec, Southern Prince i krążownik minowy Adventure, jedyny przed II wojną światową taki okręt Royal Navy, wyszły z Portu „ZA” (tak kamuflowano bazę w Loch Alsh) w eskorcie trzech niszczycieli. Dwa z nich były pozyskanymi od US Navy „czterofajkowcami”: Newark (dawny Ringgold, DD-89) i St. Mary’s (wcześniej Bagley, a następnie Doran, DD-185). Trzecim był równie leciwy Saladin. Nazajutrz rano dołączył do nich niszczyciel eskortowy Wilton, a potem krążownik lekki Manchester. W nocy, gdy formacja dotarła na wysokość Hornstrandir – najbardziej na północny wschód wysuniętej części Islandii – rozpoczęto stawianie zagrody minowej. W płytkich wodach tego akwenu znalazły się setki min kotwicznych wyposażonych w zapalniki magnetyczne. Rozmieszczone w dwóch rzędach biegnących w kierunku Grenlandii utworzyły zagrodę SN.72. zbudowaną z min Mk XVII* – standardowych (ładunek wybuchowy maksymalnie 227 kg, głębokość stawiania do 915 m), ale z zapalnikami magnetycznymi, zastępującymi 11 czopów uderzeniowo-galwanicznych.
Pierwsze dni
Niecały miesiąc potem swoje rejsy rozpoczęły konwoje PQ 17 i QP 13. 26 czerwca z Archangielska wyszła w morze większa z dwóch części tego drugiego, składająca się z ośmiu statków radzieckich (niemal tylko one nie szły pod balastem), siedmiu amerykańskich, pięciu brytyjskich, dwóch panamskich i holenderskiego. Eskortowały je dwa niszczyciele (w tym ORP Garland), dwie korwety i pomocniczy okręt plot. Alynbank, a na początkowym odcinku trasy formację poprzedzały cztery brytyjskie trałowce. Nazajutrz Murmańsk opuścił tuzin statków (siedem amerykańskich, trzy brytyjskie i dwa panamskie), eskortowanych przez trzy niszczyciele, trałowce Hussar i Niger, dwie korwety (jedną z nich była Roselys, należąca do floty Wolnych Francuzów) oraz trawlery uzbrojone Lady Madeleine i St. Elstan. W tym przypadku do 30°E towarzyszyła im trójka niszczycieli radzieckiej Floty Północnej.
Sekcje QP 13 połączyły się 28 czerwca. Dwa dni później okręty radzieckie odpłynęły, a o 16.40 po raz pierwszy ogłoszono alarm plot., bo w pobliżu konwoju pojawił się samolot rozpoznawczy Luftwaffe. Oczywiste było, że formacja została wykryta, stąd pojawienie się po jego odlocie mgły przyjęto na statkach z ulgą. 1 lipca, gdy po ominięciu od północy Wyspy Niedźwiedziej i skręcie w lewo znalazła się na wodach ok. 250 Mm na północny wschód od wyspy Jan Mayen, ochronny opar zniknął i została wypatrzona z U 88, który jej jednak nie zaatakował (5 lipca zatopił dwa amerykańskie statki PQ 17). Niedługo potem mgła pojawiła się ponownie i komodor trzykrotnie nakazał zmienić kurs, ale nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu, bo nazajutrz po jej zniknięciu PQ 13 zaczęły obserwować dwie łodzie latające typu Blohm & Voss Bv 138. Parę godzin później, na pozycji 73°N/03°E, w odległości ok. 10 Mm, minął się z PQ 17, a ponieważ Niemcy z oczywistego względu skupili się na tamtym, nie działo się nic groźnego w przypadku konwoju idącego ku Islandii. 3 lipca znów zaczął płynąć w bardzo gęstej mgle. Dzień minął bez godnych odnotowania wydarzeń.
4 lipca o 14.00, na przybliżonej pozycji 68°N/12°W (ok. 113 Mm na północny wschód od Islandii), QP 13 podzielił się. 16 statków, w tym dotychczasowy komodorski, odbiła na południe, kierując się do bazy w Seidisfjordzie na wschodnim wybrzeżu wyspy, gdzie okręty musiały zatankować przed dalszą drogą do Wielkiej Brytanii, z pierwszym przystankiem w Loch Ewe. Pozostałe, mające zawinąć do portów Ameryki Północnej, skręciły w prawo, by najpierw drogą przez Cieśninę Duńską dotrzeć do bezpiecznego kotwicowiska w leżącym na północ od Reykjaviku Hvalfjordzie. Eskortowały je Niger, Hussar, Roselys, Lady Madeleine i St. Elstan. Dowódca pierwszego z wymienionych okrętów, 46-letni kmdr ppor. Arthur J. Cubison, dowodził jednocześnie zespołem eskorty.
Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 9-10/2026
