„Treble Four” generała Fredericka Castle’a
Przemysław Skulski
Frederick Walker Castle był generałem Sił Powietrznych Armii Stanów Zjednoczonych podczas II wojny światowej, pośmiertnie odznaczonym Medal of Honour (Medal Honoru) za męstwo wykazane na polu walki. Był bratankiem oficera marynarki Guya W. Castle’a, odznaczonego w 1914 r. Medalem Honoru (za męstwo wykazane podczas amerykańskiej interwencji w Meksyku). Generał Castle nie był wybitnym pilotem, ale należał do najlepszych organizatorów oraz dowódców amerykańskiego lotnictwa bombowego. Dzięki swoim talentom oraz wykazanej odwadze i poświęceniu na stałe zapisał się w historii lotnictwa amerykańskiego okresu II wojny światowej.
Filipińskie dzieciństwo
Frederick Walker Castle urodził się w Fort William McKinley w Taguig na Filipinach 14 października 1908 r. Był pierwszym synem podporucznika Benjamina F. Castle'a, absolwenta West Point z rocznika 1907. Wśród przyjaciół B. F. Castle’a stacjonujących na Filipinach, znalazł się inny absolwent West Point z tego samego rocznika — podporucznik Henry H. „Hap” Arnold – pionier amerykańskiego lotnictwa wojskowego oraz późniejszy generał USAAF. To właśnie „Hap” Arnold został ojcem chrzestnym małego Fredericka. Po I wojnie światowej B. F. Castle został attaché lotniczym w Paryżu, ale już w 1919 r. zakończył służbę w armii amerykańskiej w stopniu pułkownika. Następnie wraz z rodziną osiadł w Mountain Lakes w stanie New Jersey.
Wojsko i biznes
Frederick W. Castle wstąpił do Gwardii Narodowej stanu New Jersey 2 października 1924 r., co było przygotowaniem do podjęcia nauki w West Point. Dwa lata później wstąpił do Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych i ukończył ją 12 czerwca 1930 r., zajmując siódme miejsce w grupie ponad 200 absolwentów. Został podporucznikiem w Korpusie Inżynierów (Corps of Engineers), ale wkrótce został przyjęty na szkolenie lotnicze w March Field w Kalifornii. 22 grudnia 1931 r. ukończył szkolenie i rozpoczął służbę jako pilot myśliwski w 17th Pursuit Squadron, stacjonującym na lotnisku Selfridge Field w stanie Michigan. Jednostka była wyposażona w samoloty Curtiss P-6E i Boeing P-12. Castle nie zrobił jednak kariery jako pilot i w 1933 r. znalazł się w grupie oficerów jednostki oddelegowanych do pracy w Civilian Conservation Corps. Była to organizacja działająca w ramach Nowego Ładu (New Deal) prezydenta Roosevelta, mający na celu zatrudnienie bezrobotnej młodzieży przy projektach związanych z ochroną środowiska.
17 lutego 1934 r. Castle zrezygnował ze służby w armii i podjął pracę w Allied Chemical and Dye Corporation. Formalnie pozostał jednak w strukturze Organized Reserve. Umiejętności biznesowe, którymi się wykazał, sprawiły, że we wrześniu 1938 r. otrzymał ofertę dołączenia do Sperry Gyroscope Company jako asystent prezesa firmy. Firma Sperry prowadziła w tamtym okresie prace nad rozwojem elektrycznie sterowanych wieżyczek dla bombowców oraz celowników bombowych (Norden). Prace te budziły duże zainteresowanie amerykańskich dowódców, w tym generała Arnolda, który był wówczas szefem United States Army Air Corps. Można się spotkać z opiniami, że w firmie Sperry Castle był zaufanym człowiekiem „Hapa” Arnolda.
„Amatorzy Eakera”
Wkrótce po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do II wojny światowej generał brygady Ira Eaker otrzymał zadanie utworzenia amerykańskich jednostek lotnictwa bombowego, które miały stacjonować w Wielkiej Brytanii. W styczniu 1942 r. Eaker otrzymał rozkaz udania się do Anglii, dokąd zebrał swój sztab. Jeden z jego członków, Lt. Harris Hull, pracował wcześniej w firmie Sperry Gyroscope i polecił Castle'a jako dodatkowego członka zespołu. 19 stycznia 1942 r. Eaker poprosił generała Arnolda o przywrócenie Castle'a do służby wojskowej w stopniu kapitana, aby przydzielić mu zadanie zorganizowania baz i magazynów zaopatrzeniowych dla powstającej 8th Air Force (8. Armia Powietrzna). Eaker wraz z sześcioosobowym sztabem (nazywano ich „amatorami Eakera”) przybył do Anglii przez neutralną Portugalię 20 lutego 1942 r. Castle bardzo szybko potwierdził pokładane w nim nadzieje. Zdobył uznanie przełożonych jako znakomity organizator, nie mógł więc dziwić fakt, że szybko awansował. Wiosną 1942 r. Castle został awansowany do stopnia majora, a 1 stycznia 1943 r. do stopnia pułkownika. Jednocześnie objął stanowisko szefa zaopatrzenia lotniczego 8th Air Force. Podobnie jak wielu oficerów sztabowych, Castle chciał jednak objąć dowodzenie jednostki bojowej. Początkowo generał Eakera nie był zwolennikiem takiego rozwiązania, nie chciał bowiem tracić bardzo sprawnego organizatora. Wkrótce pojawiły się jednak nowe okoliczności. W maju 1943 r. 8. Armia Powietrzna zwiększyła liczebność swoich sił z czterech do ośmiu grup bombowych. Dwie nowe grupy poniosły jednak tak duże straty, że Eaker postanowił zastąpić ich dowódców członkami swojego sztabu, a jednym z nich był Col. Castle. 19 czerwca 1943 r. Castle oficjalnie objął dowództwo 94th Bombardement Group stacjonującej w Rougham (Bury St. Edmunds). Kryzys morale wśród załóg z amerykańskich jednostek bombowych spowodowany dużymi stratami nie był zjawiskiem nowym. Na początku 1943 r. Colonel Frank A. Armstrong przejął dowództwo nad zdziesiątkowaną 306th Bombardement Gropu, zastępując Col. Charlesa Overackera. Aby odbudować morale i jednocześnie ograniczyć straty włożył wiele wysiłku w to, by poprzez trening podnieść poziom wyszkolenia załóg. W nowej jednostce Castle’a sytuacja była podobna. Podobnie jak Armstrong, Castle postawił na lepsze wyszkolenia załóg, co miało przecież fundamentalny wpływ na skuteczności działań i mniejsze straty. Nie przyszło to jednak łatwo. Castle był człowiekiem zamkniętym w sobie i jednocześnie bardzo wymagającym. Dowodził grupą wykorzystując doświadczenia biznesowe — wiele zadań cedował na swoich oficerów, oczekując od nich maksymalnego zaangażowania i odpowiedzialności. Początkowo część jego podwładnych postrzegała to jako jego słabość. W zbudowaniu silnej pozycji w grupie Castle’owi nie pomagał fakt, że był mało doświadczonym pilotem bombowca. Stopniowo jednak jego sposób dowodzenia jednostką zaczął przynosić pozytywne rezultaty. Bardzo istotne było przy tym to, że nawet jeżeli Castle nie był wybitnym pilotem, to brał udział w wielu misjach nad Niemcami. 28 lipca 1943 r. poprowadził wyprawę mającą na celu zbombardowanie fabryki Focke-Wulfa w Oschersleben. Złe warunki pogodowe doprowadziły do rozbicia formacji bombowców. W efekcie samoloty z 94th Group wraz z kilkoma maszynami z innych jednostek samodzielnie zaatakowały cel. Za sprawne dowodzenie w tej misji Castle otrzymał Silver Star (Srebrna Gwiazda). Warto dodać, że wiele epizodów ze służby Castle’a w 94th Bombardment Group znalazło się w powieści „Twelve O'Clock High”. Taki sam tytuł nosił film z 1949 r. z Gregorym Peckiem w roli głównej.
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 5/2026
