Transportery Stryker i czołgi TAM 2C. Kruche filary Ejército Argentino
Andrzej Pawłowski
Można odnieść wrażenie, że modernizacja Wojsk Lądowych Argentyny (Ejército Argentino) to z jednej strony wypadkowa dużych ambicji i planów, z drugiej zaś – niemal ciągłych niedoborów w kasie rządowej, sprzecznych decyzji kolejno następujących po sobie rządów i słabej bazy przemysłowej w kraju. Borykające się z różnymi problemami społecznymi Buenos Aires stara się w jakiś sposób nadążać za zmianami technicznymi i taktyką prowadzenia działań bojowych. Braki ujawniają się szczególnie w przypadku Wojsk Lądowych, które borykają się wręcz z zapaścią sprzętową. Niemniej jednak na nowy sprzęt prosto z linii produkcyjnej brakuje pieniędzy. Tamtejsze Ministerstwo Obrony nie może pozwolić sobie na zakup całkiem nowych czołgów podstawowych, transporterów opancerzonych i bojowych wozów piechoty. Pewne działania są jednak podejmowane. Ostatnie dwa lata rządów Javiera Milei to widoczny nacisk na pozyskiwanie sprzętu amerykańskiego, z drugiej zaś modernizacja parku pojazdów opancerzonych już znajdujących się w uzbrojeniu Ejército Argentino, która jest prowadzona przy wsparciu Izraela.
W ramach argentyńskich programów na rzecz Wojsk Lądowych na pierwszy plan wysuwa się szumnie zapowiadany i procedowany program pozyskania kołowych transporterów opancerzonych Stryker. Wpisuje się on w szersze przedsięwzięcie modernizacyjne prowadzone z udziałem Amerykanów, które obejmuje również zakup samolotów bojowych F-16. Rząd Javiera Milei bazuje nie tylko na pomocy Stanów Zjednoczonych, ale również prężnej współpracy z izraelskim przemysłem zbrojeniowym. Za sprawą wykorzystania tamtejszych osiągnięć już od dłuższego czasu zamierza podnieść potencjał bojowy posiadanej artylerii lufowej. Problem nie jest błahy, gdyż od czasu wycofania z użytku prawie dekadę temu dział samobieżnych AMX Mk F3, argentyńskie siły lądowe dysponują jedynie ograniczoną liczbą, wykorzystujących również nośnik gąsienicowy, haubic Palmaria kal. 155 mm. Ejército Argentino nadal przy tym utrzymuje zainteresowanie izraelskimi „strzelającymi ciężarówkami” ATMOS, na które jak do tej pory nie wystarczyło środków budżetowych. Potrzeb modernizacyjnych w niedofinansowanych Wojskach Lądowych jest bez liku. Najprężniej jednak prezentują się te dotyczące dwóch bliźniaków, objętych przez wojskowych specjalną troską: floty pojazdów opancerzonych Stryker oraz modernizacji czołgów podstawowych TAM 2C.
Strykery kręgosłupem wojsk lądowych?
Już w 2020 roku transportery Stryker potrzebne były argentyńskim Wojskom Lądowym do stworzenia całej rodziny pojazdów, wymaganych do wypełniania różnych zadań w brygadach pancernych i siłach szybkiego rozmieszczenia. Szerokie plany i wielkie ambicje stały się motorem napędowym działań. Niespełna sześć lat temu Argentyńczycy uzyskali amerykańską zgodę na dostawę tych wozów, ale finalizacja transakcji odwlekała się w czasie. Wymagania i związane z nimi plany poszybowały w górę. Buenos Aires zaczęło celować w nowy sprzęt, nie zaś amerykański z odzysku. Po drodze następowały jednak zwroty akcji.
Jeszcze pod koniec pierwszej dekady XXI wieku nie udało się Argentyńczykom wdrożyć pojazdów z Chińskiej Republiki Ludowej. Wprawdzie zakupiono cztery transportery opancerzone Norinco WMZ-551B1 6x6, aby opracować doktrynę ich użytkowania i eksploatacji oraz zależnie od oceny tych działań, podjąć decyzję o zakupie większej ich liczby. Za tym jednak nie poszły kolejne kroki i temat ucichł na lata.
Na początku 2023 roku Ejército Argentino wyrażało zainteresowanie 156 pojazdami z brazylijskiej rodziny Guarani. W tej liczbie miało być 120 transporterów opancerzonych Guarani VCBR-TP ze stanowiskiem SARC REMAX 4, 27 kołowych bwp Guarani VCBR-CI z systemem wieżowym SARC UT30BR2 z armatą kal. 30 mm i dziewięć dowodzenia Guarani VCBR-PC. Argentyńczykom wydawało się, że są bliscy bardzo korzystnego biznesu, gdyż silniki do tego wozu są produkowane w Kordobie w Argentynie, nadarzała się więc okazja na zacieśnienie współpracy wojskowej i przemysłowej z Brazylią i uzyskanie atrakcyjnego kredytu ze strony sąsiada. Rzeczywistość okazała się jednak nie tak optymistyczna. Bank Centralny Brazylii uznał udzielenie kredytu za zbyt ryzykowne, a bez tych pieniędzy Guarani okazały się dla Argentyńczyków nieosiągalne.
Plany zakupowe brazylijskich Guarani spaliły na panewce. Cóż w takim razie było powziąć? Posypano głowę popiołem i udano się z powrotem do Białego Domu. Efektem argentyńsko-amerykańskich rozmów stało się podpisanie umowy międzyrządowej w sprawie pozyskania Strykerów w ramach programu Foreign Military Sales. Odbyło się to podczas oficjalnej wizyty szefa argentyńskiego resortu obrony Luisa Petriego w Pentagonie, gdzie został przyjęty przez sekretarza obrony Pete’a Hegsetha. O sygnowaniu dokumentu dowiedzieliśmy się 2 lipca 2025 roku.
Od tamtej pory odebrano osiem pojazdów Stryker, wszystkie w odmianie transportera piechoty. Pierwszą dostawę, liczącą cztery wozy, zrealizowano w listopadzie 2025 roku. Przed przekazaniem pojazdów personel argentyński przeszedł szkolenie w bazach US Army, zapoznając się z obsługą, konserwacją i procedurami specyficznymi dla tych wozów.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 4-5/2026
