Szwedzka terytorialna obrona przeciwlotnicza

Szwedzka terytorialna obrona przeciwlotnicza

Michał Gajzler

 

Dnia 11 stycznia 2026 roku rząd Szwecji poinformował oficjalnie o podjęciu decyzji dotyczącej rozbudowy w Siłach Zbrojnych zdolności w obszarze obrony powietrznej. Jednocześnie przekazano, że w ramach systemu militarnego zostanie utworzona i przeszkolona – w składzie naziemnej obrony przeciwlotniczej – pewna, niesprecyzowana jak na razie publicznie, liczba jednostek przeznaczonych do osłony zgrupowań wojsk, „zdolności mobilizacyjnych”, skupisk ludności, a w końcu także infrastruktury cywilnej, w tym krytycznej (elektrownie, mosty, węzły kolejowe itp.). Tworzone pododdziały przeciwlotnicze miałyby być przypisane do osłony konkretnej lokalizacji czy też obszaru. Równocześnie sama „terytorialna obrona przeciwlotnicza” jest odejściem od wcześniej obowiązującego szwedzkiego modelu, w którym systemy przeciwlotnicze miały osłaniać przede wszystkim bazy, jednostki oraz formacje wojsk zmechanizowanych.

Na realizację planu budowy terytorialnej obrony powietrznej przeznaczone ma zostać, przynajmniej jak na razie, 15 mld SEK (ok. 1,4 mld EUR). Do podjęcia takiej decyzji kierunkowej przyczynić miały się, co nie wzbudza przesadnego zdziwienia, doświadczenia wyniesione z trwających działań zbrojnych w Ukrainie. Zakomunikował to zresztą wprost premier Szwecji, Ulf Kristersson, stwierdzając, że „doświadczenie z wojny w Ukrainie wyraźnie pokazuje kluczowe znaczenie solidnej i odpornej obrony powietrznej”.

Rozwiązania, których budowę zapowiedział szwedzki rząd, określone zostały formalnie mianem „systemów krótkiego zasięgu”, choć realnie mowa w tym przypadku raczej o rozwiązaniach klasy VSHORAD (bardzo krótkiego zasięgu). Według szwedzkich planów docelowo sformowane ma zostać szereg samodzielnych jednostek „w sile kompanii”, które z jednej strony mają być wysoce mobilne, z drugiej zaś przyporządkowane terytorialnie. Planowane do nabycia systemy mają być rozwiązaniami modułowymi, pozwalającymi na łączenie różnego rodzaju narzędzi do zwalczania środków napadu powietrznego. Przy czym odpowiadać mają one za zwalczanie przede wszystkim różnego rodzaju systemów bezzałogowych oraz pocisków manewrujących czy amunicji krążącej.

Sama koncepcja terytorialnej obrony przeciwlotniczej zakłada prawdopodobnie jej organizację jako systemu warstwowego (co prezentowały grafiki widoczne podczas konferencji prasowej, w trakcie której informowano o założeniach programu). Pewną wskazówką, jeśli chodzi o ostateczny kształt terytorialnej obrony przeciwlotniczej, mogą być tu słowa szwedzkiego premiera, który informował, że „nowy system obrony powietrznej musi być prosty i elastyczny. Powinna istnieć możliwość stworzenia i utrzymania wielu jednostek [sprzętu], a także możliwość przeszkolenia żołnierzy, którzy przeszli wcześniej szkolenie na innych systemach obrony powietrznej. Jednostki powinny natomiast charakteryzować się wytrzymałością i odpowiednią mobilnością”.

Dość powszechne spekulacje, które pojawiły się praktycznie natychmiast po upublicznieniu informacji na temat nowo formowanych jednostek, skupiają się przede wszystkim na ich potencjalnym wyposażeniu. W tym przypadku wśród systemów wymienianych od początku i mogących potencjalnie stanowić wyposażenie terytorialnej obrony przeciwlotniczej wymienia się przede wszystkim systemy artyleryjskie BAE Systems Tridon Mk2, radary Giraffe 1X (grafiki przedstawiające radary Giraffe AMB posłużyły nawet za ilustrację konferencji prasowej), użytkowane od wielu lat w szwedzkich siłach zbrojnych zestawy ziemia–powietrze RBS-70NG (będą one prawdopodobnie tworzyć najwyższe piętro terytorialnej obrony przeciwlotniczej), a także stanowiące w tym przypadku pewną niespodziankę systemy Rheinmetall Skyranger 30 (wśród potencjalnych kandydatów do zamówień wymieniane są również takie rozwiązania, jak Rheinmetall Skynex).

O ile przeznaczonemu do montażu na opancerzonych pojazdach kołowych i gąsienicowych systemowi Skyranger trudno odmówić mobilności, to jednak koszt wspomnianego rozwiązania w zestawieniu z konceptem terytorialnej obrony przeciwlotniczej wydaje się być dość dyskusyjny. Podobnie polemizować można w tym przypadku z sensem zakupu wspomnianych systemów w wariancie uzbrojonym w armatę, nietypowego w przypadku Szwecji kalibru 30 mm (gwoli przypomnienia zaznaczyć należy, że obecnie użytkowane w tym kraju bwp CV90 wykorzystują armaty kal. 40 mm, artyleria zaś tego kalibru jest również od lat wykorzystywana przez szwedzką flotę), zaś nowo zamówione wozy tego typu trafią do szwedzkiej służby uzbrojone w armaty kal. 35 mm.

Wspomniane wcześniej systemy BAE Systems Tridon Mk 2, podobnie jak i bezzałogowe zdalnie sterowane stanowiska strzeleckie Saab Trackfire ARES (Aerial RESponse), znalazły się wśród systemów testowanych przez szwedzkie Siły Zbrojne w trakcie prowadzonego w ubiegłym roku na Gotlandii projektu demonstracyjnego (wydarzenie ochrzczono nazwą Gute).

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 1/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter