Szampańskie czołgi
Zbigniew Lalak
Wojna domowa w Hiszpanii, toczona w latach 1936–1939, wbrew powszechnie przyjętej opinii nie była poligonem doświadczalnym dla broni pancernej. Strona nacjonalistyczna wykorzystywała niemieckie czołgi lekkie Panzer I oraz włoskie CV 35, wojska republikańskie dysponowały natomiast czołgami produkcji radzieckiej T-26, które swoimi walorami technicznymi znacznie przewyższały wozy niemieckie i włoskie. Czołgi stanowiły głównie wsparcie dla piechoty i operowały w grupach liczących nie więcej niż 10 maszyn. Przeprowadzone przez armię republikańską, przy znaczącym udziale „doradców” radzieckich, dwie próby operacji na większą skalę (do 50 maszyn) zakończyły się niepowodzeniem. Obie walczące strony dążyły do budowy własnych konstrukcji pancernych. Republikanom udało się uruchomić produkcję wozów Trubia-Naval, a nacjonaliści zbudowali prototyp czołgu lekkiego Verdeja oraz piechoty Typ 1937. Swoje miejsce w historii ma także kataloński czołg szturmowy IGC-Sadurní.
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia nr specjalny 4/2026
