SILAM bez Izraela. Hiszpańskie poszukiwania systemów artylerii rakietowej
Andrzej Pawłowski
Przedstawienie przez przedsiębiorstwa EM&E i Rheinmetall Expal Munitions alternatywy dla izraelskiego systemu artylerii rakietowej PULS (Precise & Universal Launching System), w ramach hiszpańskiego programu SILAM (Sistema Lanzador de Alta Movilidad), na nowo rozpaliło dyskusję nad tym, które rozwiązanie dla Hiszpanów będzie najlepsze. Hiszpańsko-niemiecka spółka joint venture UTE SILAM (Unión Temporal de Empresas SILAM) ma opracować artylerię rakietową w jak najkrótszym terminie, aby nadrobić stracony czas, który upłynął już od wyboru propozycji z Izraela. Jeden z ważniejszych programów w ramach planu modernizacji technicznej sił zbrojnych „Fuerza 2035”stoi niebezpiecznie w miejscu. Czy z pomocą Niemców wreszcie błyskawicznie posunie się do przodu?
W geście solidarności, ale bez artylerii rakietowej
Skąd to całe zamieszanie, skoro Madryt artylerię rakietową już niemal miał? Wynika ono wprost z politycznych aspektów i negatywnego stosunku rządu w Madrycie do izraelskiej polityki na arenie międzynarodowej. Długo zapowiadane zerwanie współpracy z Izraelem w zakresie nabycia zestawów PULS stało się faktem we wrześniu 2025 roku. Wówczas anulowano zakup w jednym z ważniejszych przetargów w historii hiszpańskich Wojsk Lądowych. Już wcześniej Madryt ostrzegał, że zrezygnuje z izraelskiej broni z uwagi na politykę Tel-Awiwu w Strefie Gazy, w tym łamanie praw człowieka i zabijanie cywilów. Ostrzeżenia nie przyniosły skutków – bo w zasadzie nie mogły ich przynieść – i Hiszpanie zdecydowali się zrobić krok do tyłu, licząc jednocześnie, że szybko postawią dwa naprzód. Dla rządu w Madrycie oczywiste już wówczas stało się, że segment rakietowy hiszpańskiej artylerii musi zostać odbudowany w inny sposób i do tego jak najszybciej.
Dla Ejército de Tierra porzucenie zakupu systemu PULS było ogromnym ciosem, ale decyzja polityczna była nieodwołalna. Oznaczała, że zawarta w listopadzie 2024 roku umowa z konsorcjum Expal, Escribano i Elbit Systems, zakładająca pozyskanie modułu ogniowego systemu PULS, nie zostanie zrealizowana. Na jej mocy do tamtejszych wojsk artyleryjskich miało trafić 12 wyrzutni i pakiet amunicji liczący łącznie 680 kierowanych pocisków rakietowych. Wartość anulowanego kontraktu sięgnęła niemal 700 mln EUR. Równolegle historią stał się też kontrakt na 168 wyrzutni Spike LR2 i 1680 pocisków do nich.
Hiszpańscy artylerzyści niemal w jednej chwili stracili skalowalny system rakietowy, który można byłoby łatwo kształtować w zależności od zagrożenia. PULS pozwoliłby na odpalanie kierowanej amunicji rakietowej kal. 122–370 mm, w tym pocisków AccuLAR kal. 160 mm o donośności 40 km, Extra kal. 306 mm o donośności 150 km oraz Predator Hawk kal. 370 mm o donośności 300 km. Na jednej wyrzutni rakiet znajdują się dwa kontenery startowe, a w każdym umieszcza się dziesięć pocisków AccuLAR, cztery Extra lub dwa Predator Hawk (w wersji dla Sił Obronnych Izraela – 370 km), zaś w przypadku zastosowania kalibru 122 mm tych pocisków może być aż 18. PULS może także wystrzeliwać amunicję krążącą SkyStriker o zasięgu 100 km, którą zaprojektowano tak, aby wracała do bazy po przerwanym ataku i lądowała za pomocą spadochronu. Zakres zastosowań tego uzbrojenia byłby bardzo szeroki, ale nic z tego.
Hiszpanie znaleźli się w punkcie wyjścia i wrócili do początku drugiej dekady XXI wieku. Do tego czasu utrzymywali 40-prowadnicową wyrzutnię rakiet Teruel kal. 140 mm, zainstalowaną na podwoziu Pegaso 6×6. W latach 1987–2011 dwie baterie 62. (obecnie 63.) Pułku Artylerii Rakietowej (Regimiento de Artillería Lanzacohetes de Campaña, RALCA nº 62), stacjonujące w koszarach Santocildes w Astordze w prowincji León, składały się z dwunastu wyrzutni rakiet wieloprowadnicowych. Dwie dodatkowe wyrzutnie przeznaczono dla celów ćwiczebnych. Najnowsza modernizacja Teruel T-2 do MC25wymagała niewielkiej modyfikacji wyrzutni ze względu na dłuższą rakietę i zwiększoną donośność z 18 do 25 km.
Jednak w 2011 roku podjęto decyzję o wycofaniu wszystkich wyrzutni ze służby z powodu braku możliwości opracowania do nich amunicji. Po latach Hiszpanie przyznali, że był to strategiczny błąd i dowództwo Ejército de Tierra uznało zdolność do wykonywania uderzeń dalekiego zasięgu za pomocą artylerii rakietowej za pilną potrzebę operacyjną. Mimo że zakupowi nadano status bardzo ważnego, to jednak w Hiszpanii poczucie upływającego czasu jest zupełnie inne niż w Europie Wschodniej. Za dwa lata minie dekada, odkąd pojawiły się pierwsze propozycje w tym zakresie. Efektów w postaci gotowych zestawów ogniowych w uzbrojeniu nie ma.
Kolejny projekt narodowy?
Pod koniec 2025 roku Rheinmetall Expal Munitions, hiszpańska spółka zależna Rheinmetall i hiszpańska grupa EM&E, przedstawiły Ministerstwu Obrony wspólną propozycję, której celem jest opracowanie w pełni produkowanej w kraju artylerii rakietowej o wysokiej mobilności. Inicjatywa opiera się na ścisłej współpracy z Dyrekcją Generalną ds. Uzbrojenia i Materiałów (DGAM) i została przedstawiona po konsultacji z tym organem.
Oferta zakłada etapowy program rozwoju kompletnego systemu artylerii rakietowej, od początku pomyślanego jako program w pełni narodowy. Obejmuje ona dostawę wyrzutni operacyjnych i testowych, amunicji, pojazdów rozpoznawczych i stanowisk dowodzenia, a także rozwój i przeprowadzenie prób kwalifikacyjnych rakiet szkolnych i kierowanych. Ma to prowadzić do stopniowego osiągnięcia pełnej dojrzałości technologicznej.
Zdaniem przedstawicieli zainteresowanych firm wspólny wysiłek pozwolił na dogłębną analizę potrzeb operacyjnych tego programu oraz istniejących możliwości. Efektem ma być opracowanie systemu w pełni zgodnego ze strategicznymi interesami Hiszpanii. Nowa koncepcja będzie opierać się wyłącznie na komponentach pochodzących z Europy.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 1/2026
