Rosja modernizuje samoloty An-2

Rosja modernizuje samoloty An-2

Marcin Strembski

 

Szef Federalnej Agencji Transportu Lotniczego Rosji (Rosawiacji) Dmitrij Jadrow poinformował na konferencji małego lotnictwa Innoprom-2026, że 3 lipca doszło do udzielenia krajowego certyfikatu w zakresie projektowania i produkcji samolotu Antonow An-2 dla Syberyjskiego Instytutu Naukowo-Badawczego Lotnictwa im. Czapłygina. Krok ten umożliwi rozpoczęcie prac nad modernizacją mocno leciwej konstrukcji.

Rosyjskie lotnictwo w tarapatach

Rosyjski regionalny ruch lotniczy nadal pozostaje mocno zależny od sprawności floty przestarzałych samolotów An-2 (prototyp oblatano 31 sierpnia 1947 roku!). Początkowo jego produkcję władze radzieckie zorganizowały w zakładach Antonowa w Kijowie (ówcześnie Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka), lecz później ją przerwano z powodu udzielenia licencji na ich wytwarzanie Polskiej Republice Ludowej. W związku z tym na naszym kraju spoczął obowiązek zaopatrywania ZSRR oraz innych państw w samoloty An-2. Zakład w Mielcu stał się w ten sposób jedynym wytwórcą popularnych „Antków” na rynki bloku wschodniego, co zaowocowało wyprodukowaniem w latach 1959–2002 blisko 12 tys. egzemplarzy tych powszechnie lubianych samolotów.

Przekazując do Polski produkcję Ana-2 towarzysze radzieccy wspaniałomyślnie powierzyli również Polakom wytwarzanie stosowanych do ich napędu silników ASz-62IR. Dzięki temu zakład PZL-Kalisz stał się ich jedynym światowym producentem, co wpędziło współczesną Rosję w duże kłopoty. Znaczna część z kilkuset użytkowanych obecnie w Federacji Rosyjskiej samolotów An-2 nie może bowiem oderwać się od ziemi z uwagi na to, że dostawy wyprodukowanych w Polsce nowych części zamiennych do silników zostały całkowicie wstrzymane ze względu na wprowadzone sankcje. Rosjanie ratują się regeneracją starych podzespołów, lecz zwiększa to kilkukrotnie cenę napraw i liczbę następujących po nich awarii. Zatem flota sprawnych Anów-2 ulega stopniowej redukcji, a Rosjanie pilnie potrzebują między 200 a 300 lekkich samolotów nowej generacji.

Tymczasem żadne rosyjskie próby zastąpienia starych Anów-2 nowocześniejszymi modelami nie przyniosły jak dotąd powodzenia. Prace nad wybranym przez rząd na jego następcę samolotem ŁMS-901 Bajkał wciąż nie zostały ukończone i nadal uważa się go za projekt wysokiego ryzyka. Powodem są zarówno poważne wady techniczne, wykryte podczas badań prototypów, jak również wielokrotne przekroczenia harmonogramu i kosztów (zob. LOTNICTWO nr 5/2026).

„Antek” musi latać

Właściwie w Rosji pogodzono się już z faktem, że zanim ŁMS-901 Bajkał zostanie poprawiony, przebadany i dopuszczony do eksploatacji oraz ruszy jego seryjna produkcja, miną kolejne lata. W międzyczasie trzeba korzystać z tego, co jest wciąż dostępne. Przełomem było uznanie przez Federalną Agencję Transportu Lotniczego, że istnieje na terenie Rosji certyfikowany projektant i producent samolotu An-2, co formalnie umożliwia jego dalszą modernizację, oficjalną produkcję części zamiennych oraz remonty w celu utrzymania zdatności do lotu istniejącej floty.

Pod koniec lipca 2026 roku Rosawiacja przeprowadziła dyskusję na temat potrzebnej modernizacji samolotu. W rozmowach wzięli udział przedstawiciele Syberyjskiego Instytutu Naukowo-Badawczego Lotnictwa (SibNIA), Rosyjskiego Rejestru Lotniczego, Centrum Badawczego im. Żukowskiego i spółki Rusawiaprom z Nowosybirska, która w przeszłości zasłynęła z seryjnej „produkcji” samolotów TWS-2MS (o czym dalej).

Inżynierowie SibNIA poinformowali na spotkaniu, że wprowadzili już zmiany w posiadanej dokumentacji, aby umożliwić dostosowanie niektórych maszyn do eksploatacji w oparciu o stan techniczny. Dalsze plany obejmują modernizację układu sterowania, instalację dodatkowych zbiorników paliwa oraz wyświetlaczy z nowoczesnym zestawem przyrządów pilotażowo-nawigacyjnych. Ponadto przygotowywana jest dokumentacja potwierdzająca zdolność samolotu An-2 do zabierania 12 pasażerów (obecnie rosyjski certyfikat typu zakłada, że samolot przewozi obok pilotów tylko dziewięć osób). Jednakże najważniejszą zmianą, na którą naciska Rosawiacja, jest konieczność wymiany silnika. Program remotoryzacji samolotu nosi oznaczenie An-2MS-X.

Pełna wersja artykułu w magazynie Lotnictwo 9/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter