Rok nadziei dla marynarzy

Rok nadziei dla marynarzy

Robert Rochowicz

 

Kolejny rok budżetowy i związana z nim możliwość skorzystania z gigantycznej pożyczki SAFE na rozbudowę potencjału Sił Zbrojnych RP dają nowe nadzieje – także na rozwój marynarki wojennej. Zgodnie z obietnicą złożoną w jednym z ubiegłorocznych numerów „MSiO” przedstawiamy kolejną porcję najnowszych informacji dotyczących tego, czym w ostatnich tygodniach żył morski rodzaj sił zbrojnych.

Ten rok ma obfitować w wydarzenia wzmacniające potencjał naszej floty. Zapowiadane są uroczystości pierwszego podniesienia bander, wodowania, a także powroty okrętów do służby po remontach i modernizacjach.

SAFE dla marynarzy

W ostatnich tygodniach dyskusje polityczne w kraju najbardziej rozpalała decyzja rządu o przyjęciu pożyczki ze środków Unii Europejskiej na rozwój zdolności obronnych, czyli popularne SAFE (ang. Security Action for Europe, co w polskich dokumentach tłumaczone jest jako „Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy”). Maksymalny czas trwania tej pożyczki wynosi 45 lat (zatem jej zakończenie nastąpi najpóźniej w 2070 r.), a wypłaty w transzach będą realizowane do 31 grudnia 2030 r. Polska otrzymała z całej dostępnej puli możliwość wydania do 43,7 mld euro, co jest obecnie przeliczane na ok. 185 mld zł.

Szczegółowy plan wydatków przygotowany w MON był do pewnego momentu dokumentem tajnym, jednak w wyniku toczącej się dyskusji o słuszności przyjęcia tego programu przygotowano jawny wyciąg opracowany na podstawie szacunków Agencji Uzbrojenia. Opublikowano więc podział wydatkowania środków na poszczególne kategorie uzbrojenia. I tak zakupy oraz inwestycje związane z rozbudową systemów artyleryjskich mają pochłonąć 28 proc. całości, czyli ok. 47,6 mld zł. Na obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową i systemy antydronowe wydanych zostanie 26 proc. środków (ok. 44,2 mld zł). Systemy uzbrojenia dla wojsk lądowych i wsparcia to kolejne 19 proc. (ok. 32,3 mld zł), amunicja i pociski rakietowe – 14 proc. (ok. 23,8 mld zł), strategiczny transport powietrzny i zasoby kosmiczne – 8 proc. (ok. 13,6 mld zł), cyberbezpieczeństwo, rozwój sztucznej inteligencji i walka radioelektroniczna – 3 proc. (ok. 5,1 mld zł). No i na końcu (a jakże) pozostaje grupa środków, określona wspólnym pojęciem „Bezpieczny Bałtyk”, na którą zaplanowano ok. 2 proc. kwot z pożyczki SAFE, czyli ok. 3,4 mld zł.

Nas oczywiście najbardziej interesuje treść ostatniego zdania, a więc – co ukryto pod wspomnianym tajemniczym i dość enigmatycznym określeniem. Rezerwa wynika zapewne z faktu, że w 2012 r. również zaprezentowano program modernizacji technicznej do 2023 r. z programem „Zwalczanie zagrożeń na morzu”, co tylko w teorii było planem budowy nowych okrętów, a dziś w służbie pozostały z niego tylko holowniki i niszczyciele min. Obecnie wskazana kwota, czyli ok. 3,4 mld zł, nie pozwala na zbytnie rozwijanie wyobraźni. Okrętów bojowych zbudować się z tego w zasadzie nie da, a już na pewno nie oczekiwanych uzupełnień dla Mieczników, czyli jednostek ukrywanych skrzętnie pod kryptonimem Ostrosz. Na co więc można liczyć z tych pieniędzy? Według niepełnej listy, ujawnionej po podpisaniu umowy SAFE, środki te mają pozwolić na zbudowanie okrętu hydrograficznego Hydrograf (w planach są dwa), niszczyciela min Kormoran II oraz jednostki ratowniczej Ratownik. Jakkolwiek enigmatycznie to brzmi, odpowiedź na pytanie, czy powstaną kolejne Kormorany II, czy jest to tylko refinansowanie już zamówionych, będzie jasna po podpisaniu stosownych umów. Niestety – za 3,4 mld zł więcej sprzętu z pewnością zamówić się już nie da, a w kolejce czeka chociażby zaopatrzeniowiec floty Supply. Potrzebne są, wobec wycofania SH-2G Super Seasprite i Mi-14, śmigłowce pokładowe Kondor i kolejny klucz AW-101 Merlin. Tu nie ma alternatywy – wymagane są zarówno maszyny dla budowanych fregat, jak i kolejne cztery wielozadaniowe śmigłowce dla bazy w Darłówku.Czekając na rozwój wydarzeń, pozostawiamy to kończąc cytatem z niedawno opublikowanego wywiadu jednego z wiceprezesów PGZ, który mając nadzieję na rozwój zdolności produkcyjnych stoczni w Gdyni stwierdził, że w najbliższych latach można spodziewać się zamówienia kolejnych 15 jednostek pływających dla naszej MW…

Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 5-6/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter