Przez afrykańskie sawanny na ukraińskie stepy. Samochód opancerzony Czekan
Andrij Charuk
Obok tworzenia sprzętu opancerzonego według specyfikacji Ministerstwa Obrony (lub w przypadku policyjnych pojazdów opancerzonych przezMinisterstwoSpraw Wewnętrznych), w Federacji Rosyjskiejdo rzadkości nie należą przypadki powstawania pojazdów opancerzonych z inicjatywy prywatnej. O jednym z takich wyrobów – samochodzie opancerzonym Z-STS Achmat, stworzonym dla czeczeńskich formacji Ramzana Kadyrowa – pisaliśmy już w naszym miesięczniku („Nowa Technika Wojskowa nr 5/2023). Tym razem przedstawiona zostanie mniej znana konstrukcja, ale o dłuższej historii. Bohaterem tego artykułu jest samochód opancerzonyCzekan.
Pojawienie się i rozwój Czekana nierozerwalnie są związane z działalnością prywatnej firmy wojskowej „Wagner”. Oczywiście jej „prywatność” była całkowicie umowna, bo była ona ściśle powiązana z rosyjskimi strukturami państwowymi (władzy). Sama idea stworzenia „pozaetatowej armii”,działającej na prywatnych zasadach w rosyjskim resorcie obrony, pojawiła się jeszcze w 2010 roku. Nazwa „Wagner” wiąże się z osobą jednego z założycieli firmy – Dmitrija Utkina, człowieka, który wręcz fascynował się ideologią i estetyką nazistowską, a Richard Wagner był jego ulubionym kompozytorem. Z tego powodu „wagnerowców” często nazywano „muzykami” lub „orkiestrą”.
Chrzest bojowy Grupa „Wagner” przeszła wiosną 2014 roku na Krymie, gdzie jej członkowie brali udział w blokadzie i zajmowaniu ukraińskich jednostek wojskowych. Później „wagnerowcy” działali na Donbasie. Według danych Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, latem 2014 roku brali udział w walkach o lotnisko w Ługańsku (m.in. to właśnie „wagnerowcy” przy użyciu ręcznego zestawu przeciwlotniczego zestrzelić mieli podchodzący do lądowania ukraiński wojskowy samolot transportowy Ił-76), a na przełomie 2014 i 2015 roku walczyli w rejonie Debalcewa. W dalszej kolejności głównymi obszarami działań Grupy „Wagner” stały się Bliski Wschód i Afryka.
W październiku 2015 roku część „wagnerowców” przybyła do Syrii – jeszcze przed pojawieniem się w tym kraju oficjalnych rosyjskich baz. Liczebność kontyngentu Grupy „Wagner” w Syrii szybko osiągnęła tysiąc bojowników. Odegrali oni istotną rolę w walkach o miasto Palmira, jednak już w kwietniu–maju 2016 roku zostali w większości wycofani z Syrii. Przyczyną pogorszenia relacji z Ministerstwem Obrony Rosji było wstrzymanie wsparcia artyleryjskiego na rzecz „wagnerowców” i brak ewakuacji rannych drogą powietrzną. Byliśmy świadkami klasycznego losu najemników: „Maur zrobił swoje – Maur może odejść…”. Jednak w 2017 oddziały „Wagnera” ponownie pojawiły się w Syrii, a do początku 2022 roku ich liczebność w tym kraju osiągnęła trzy tysiące.
Od 2017 roku Grupa „Wagner” działała w Sudanie, od 2018 w Libii. W tym kraju liczebność „wagnerowców” w 2021 roku sięgnęła aż siedmiu tysięcy. W tym samym 2018 „Wagner” rozpoczął operacje w Republice Środkowoafrykańskiej i Mozambiku, w 2021 pojawił się w Mali, a w 2022 roku „wagnerowcy” wspierali zamach stanu w Burkina Faso. Działalność Grupy „Wagner” w Afryce opierała się na zasadach samowystarczalności – eksploatacji zasobów naturalnych tych krajów. Jednocześnie, mimo formalnie prywatnego charakteru, „Wagner” stał się narzędziem realizacji interesów Federacji Rosyjskiej w regionie.
Od Ministerstwa Obrony Rosji „wagnerowcy” otrzymywali uzbrojenie i sprzęt bojowy. Jednak standardowe radzieckie/rosyjskie wzory nie zawsze nadawały się do użycia w specyficznych warunkach Afryki i Bliskiego Wschodu. Dlatego zdecydowano się stworzyć własny transporter opancerzony, oparty na dostępnych elementach samochodowych, ale jednocześnie mający lepsze właściwości przeciwwybuchowe. Konstrukcja miała być nieskomplikowana, możliwa do naprawy w warunkach polowych, z użyciem najprostszych narzędzi.
Od Szczuki do Czekana
Historia powstania opancerzonego pojazdu „wagnerowców” jest dość niejasna. Sami Rosjanie piszą, że tworzenie maszyny pod nazwą Szczuka rozpoczęło się w warsztacie Grupy „Wagner” „nie wcześniej niż w połowie lat 2010”. Wygląda to całkiem logicznie, ponieważ właśnie w tym czasie następowało kształtowanie się firmy i rozszerzanie jej działalności na Syrię i Afrykę. Do 2017–2018 roku wyprodukowano partię takich pojazdów opancerzonych (ile dokładnie – nie wiadomo; można przypuszczać, że nie więcej niż kilka–kilkanaście egzemplarzy). W 2016–2017 roku Szczuki po raz pierwszy „pojawiły się” w Syrii, później w Republice Środkowoafrykańskiej, Libii i Mali. Na podstawie doświadczeń eksploatacyjnych wprowadzono pewne zmiany w konstrukcji, których treść Rosjanie opisują mgliście: „niektóre agregaty ulepszono, niektóre – wymieniono”. Efektem tego była właśnie pojawienie się Czekana.
Czekan przejął podstawowe rozwiązania konstrukcyjne Szczuki. Wykorzystano w nim podwozie trzyosiowe Ural 432007-0111-31, charakteryzujące się napędem na wszystkie koła, pochodne od standardowego wojskowego samochodu ciężarowego Ural 4320. Pojazd napędza silnik wysokoprężny, który jest również bardzo rozpowszechniony, a mowa o JaMZ-238M2 o mocy 240 KM,współpracującym z mechaniczną pięciobiegową skrzynią biegów JaMZ-236U. Długość pojazdu wynosi 7400 mm, szerokość 2500 mm, a prześwit 400 mm. Masa własna opancerzonego samochodu sięgać ma 8050 kg, a całkowita 15 205 kg. Dane dotyczące osiągów Czekana i jego zdolności do pokonywania terenu nie zostały opublikowane.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 4-5/2026
