PrSM – nowy oręż dla wyrzutni HIMARS i MLRS
Andrzej Pawłowski
Program taktycznego pocisku balistycznego Precision Strike Missile (PrSM) jest częścią szerszej inicjatywy o kryptonimie Long-Range Precision Fires (LRPF) związanej z modernizacją artylerii rakietowej. Omawiany typ pocisku, wespół z systemami Typhon i Dark Eagle, będzie służył amerykańskim siłom zbrojnym do eliminacji celów na głębokim zapleczu wroga, w tym tych o wysokiej wartości operacyjnej oraz infrastruktury krytycznej. Typhon z pociskami SM-6 i Tomahawk, odpalanymi z wyrzutni lądowych (na bazie okrętowych pionowego startu Mk 41 Vertical Launch System), będzie tworzył ich średnie piętro. Dalej będą sięgać Dark Eagle, poruszające się z prędkością maksymalną Mach 17 i zdolne porazić cele na dystansie prawie 2800 kilometrów. Na niższym piętrze amerykańskiego systemu rażenia znajdą się wspomniane i będące bohaterem tego artykułu precyzyjne pociski rakietowe PrSM – nowe uzbrojenie przeznaczone dla wyrzutni kołowych M142 HIMARS i gąsienicowych M270A2 MLRS.
Irański debiut
Na początku marca br. odpowiedzialne m.in. za bliskowschodni teatr operacyjny Dowództwo Centralne USA (US CENTCOM) opublikowało wideo z kompilacją zdjęć dokumentujących pierwszą dobę operacji „Epic Fury”. W materiale zdjęciowym można było dojrzeć wyrzutnię rakiet M142 HIMARS, wyposażoną w dwukomorowy kontener amunicyjny, z którego startuje pocisk balistyczny. W trakcie działań wykorzystywano pociski ATACMS, ale po raz pierwszy w historii także najnowsze PrSM. Lokalizacja stanowisk artylerii nie została – ze zrozumiałych względów – określona. Z fotografii przedstawiających jedynie szerokie połacie pustyni nie można wnioskować skąd nastąpiło odpalenie, ale z pewnością było to terytorium jednego z państw sojuszniczych w regionie Bliskiego Wschodu (dosyć często sugerowane jest terytorium Kuwejtu, na którym amerykańskie M142 faktycznie stacjonują). Bezpośredni następcy ATACMS, pociski PrSM wystrzeliwane przez siły amerykańskie rozlokowane w rejonie Zatoki Perskiej, mogą atakować ważne cele w zachodnim, południowym i środkowym Iranie, w tym bazy lotnicze, dowództwa czy stanowiska systemu obrony powietrznej.
Za obsługę wyrzutni załadowanych pociskami PrSM odpowiedzialni byli żołnierze z 3. Batalionu 27. Pułku Artylerii Polowej, wchodzącego w skład 18. Brygady Artylerii Polowej US Army z Fort Bragg w Karolinie Północnej. Nie wiemy też czy jest to wykorzystanie na większą skalę czy odosobniony przypadek. Wyrzutnie HIMARS mogą razić cele o dużym znaczeniu położone w głębi irańskiego terytorium i muszą do tego używać czegoś innego niż najbardziej popularne dla systemu rakiety GMLRS (GMLRS-ER). Do tego potrzebne są i dla takich zadań powstały właśnie ATACMS i PrSM.
Nowe rakiety dla HIMARS/MLRS
Artyleria rakietowa dalekiego zasięgu jest niezbędnym wręcz zasobem przy wykonywaniu zadań eliminacji celów położonych w głębi ugrupowania i terytorium przeciwnika. Nie ma więc w tym nic zaskakującego, że w ramach programu Long Range Precision Fires w 2016 roku rozpoczęto prace rozwojowe zmierzające do zwiększenie zasięgu i elastyczności operacyjnej naziemnych systemów artylerii rakietowej. Nowoczesny amerykański pocisk balistyczny krótkiego i średniego zasięgu zastąpić miał w US Army rakiety krótkiego zasięgu, znane pod symbolami MGM-140A/M39 i MGM-140B/M39A1 ATACMS (Army Tactical Missile System), a używane od lat 90. XX wieku. Starsze uzbrojenie jest niewystarczające w stosunku do wymagań dzisiejszego pola walki, gdyż z obecnej perspektywy jest w stanie razić wrogie cele tylko w odległości do 300 km (w rzeczywistości wartość ta, w zależności od wariantu efektora, waha się od 165 do 300 km). Z kolei zasięg nowego PrSM przekracza 500 km, co przyznano dopiero po wycofaniu się z „Traktatu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych średniego zasięgu” (Intermediate-Range Nuclear Forces Treaty), podpisanego jeszcze w czasach konfrontacji z ZSRR (w 1987 roku) i przewidującego zniszczenie posiadanych zapasów i brak prac nad nowymi systemami rakietowymi bazowania lądowego, zdolnymi razić cele na odległościach od 500 do 5500 km.
PrSM już na pierwszy rzut oka wyraźnie różni się od ATACMS, zwłaszcza kształtem i konfiguracją stateczników. Ma on około czterech metrów długości i 430 milimetrów średnicy. W trakcie lotu porusza się z prędkością powyżej Mach 3. Uzbrojony jest w głowicę bojową (kasetową lub odłamkowo-burzącą) o masie 91 kg, zaś do napędu wykorzystuje silnik rakietowy zasilany paliwem stałym. Głowicę bojową zaprojektowano tak, aby wywołać efekt odłamkowy podczas eksplozji, zwiększający niszczycielską siłę rażenia. Zmniejszona średnica PrSM w porównaniu z 610-milimetrowym ATACMS, pozwala na załadowanie dwóch pocisków do jednego zasobnika. W przypadku ATACMS każdy moduł zawiera tylko jeden pocisk. Większa liczba rakiet na wyrzutni, nie wspominając nawet zwiększonego zasięgu, daje wymierne korzyści operacyjne dla planującego i wykonującego zadanie.
To nawet nie koniec. Kolejne wersje rakiet będą mogły dolatywać na odległość 700 km. PrSM Increment 2 otrzyma głowicą samonaprowadzającą, pracującą w wielu trybach, dającą opisane wyżej korzyści przy neutralizacji celów ruchomych i zwalczaniu jednostek morskich (okrętów wojennych, floty pomocniczej i współpracującej na rzecz przeciwnika). Kolejny etap rozwoju, PrSM Increment 3, otrzymać ma zmodyfikowane głowice bojowe. Ta wersja PrSM prawdopodobnie będzie mogła wystrzeliwać ładunki w postaci amunicji krążącej Coyote czy małych precyzyjnych bomb szybujących Hatchet.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 3/2026
