Powrót amunicji Remington
Marek Czerwiński
W 2018 roku doszło do ogłoszenia upadłości amerykańskiej firmy Remington, produkującej zarówno broń jak i amunicję. Tak znana marka nie może jednak przepaść na długo – znaleźli się nowi właściciele i naboje wróciły na nasz rynek.
Remington szczyci się tradycjami sięgającymi 1816 roku. Fabryka mieści się w Lonoke w stanie Arkansas i reklamuje swoją amunicję określeniem „New Era of Remington”. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z nową erą? Wyjaśnijmy to szerzej.
Marką sama w sobie, czyli produktem flagowym, jest pocisk Core – Lokt. Tłumacząc tę nazwę wprost z angielskiego uzyskamy „zablokowany rdzeń”, który szybko stał się wizytówką firmy. Na czym polega innowacyjność tej amunicji?
Pierwszą odmianę tego pocisku o sygnaturze CL Round Nose opracowano jeszcze w latach 40. XX wieku. Jest produkowany po dziś dzień, a wiec „musi być dobry”. Dziś już prawie nikt nie chce używać starych półpłaszczy typu Soft Point, które ulegają rozpadowi na odłamki i zbyt mocno deformują się w tuszy, a ich jedyną zaletą jest niska cena. Core – Lokt to ulepszony półpłaszcz: pocisk ma dwukrotnie przewężonym rdzeń i płaszcz z pogrubionym dnem. Podstawowe cechy konstrukcji to bardzo miękki płaszcz z tombaku z dwiema fałdami i ze zwiększającą się do tyłu grubością ścianek. Cechuje go cylindryczno – owalny profil, z długim ołowianym wierzchołkiem. Na krawędzi części głowicowej wykonano pięć karbów, których zadaniem jest inicjowanie rozdzierania płaszcza. Płynnie pogrubiany płaszcz kontroluje deformację i ogranicza wyrzucanie rdzenia. Pocisk zachowuje w przeszkodzie około 80 % swojej masy początkowej. Grzybkowanie nie przekracza dwóch kalibrów. Core – Lokt Round Nose cechuje się praktycznie natychmiastowym transferem energii w tuszy i znaczną głębokością penetracji. Środek masy leży tuż za środkiem osi podłużnej, wynika to z dość tępego kształtu głowicy. Wpływa to na ograniczenie wrażliwości pocisku na lekkie przeszkody w rodzaju traw czy gałązek, dzięki czemu może być używany w terenie leśnym.
Niszczące działanie pocisku nie jest nadmierne. Kształt części głowicowej sprzyja strzelaniu z krótkich i średnich dystansów (do 200 metrów).
Core – Lokt Round Nose szybko został uznany za rewolucyjny, a dalsze prace nad pociskiem doprowadziły do opracowania bardziej nowoczesnej wersji określanej jako Core – Lokt Pointed Soft Point (CL /PSP).
Obie modyfikacje łączy ściśle kontrolowana deformacja oraz zablokowany rdzeń. CL/PSP wyróżnia się na korzyść bardziej smukłym profilem głowicy i wyjątkowo krótkim wierzchołkiem z ołowiu. Optymalny balistycznie kształt ogranicza spadek prędkości i energii kinetycznej. Płaszcz tombakowy jest nieznacznie pogrubiany, co ogranicza jego rozdzieranie – transfer energii następuje dopiero po wniknięciu w tuszę na optymalną głębokość. Masa resztkowa pocisku wynosi ok. 75 - 80 %, grzybkowanie nie przekracza półtora - dwóch kalibrów. Działanie niszczące kuli jest nieznaczne.
Firma elaboruje pociskiem CL/ PSP bardzo wiele kalibrów. W niektórych mamy aż cztery masy pocisków. W .30 – 06. łowca może wybierać CL/PSP o wadze 8,1; 9,7; 10,7 i 11,7 g. Podobny wybór jest .308 Win. Co ciekawe, w .30 – 06 Core – Lokt Round Nose oferowany jest nawet w bardzo ciężkiej, 220 granowej elaboracji (14,26 g). Tak masywny pocisk nadaje się idealnie do polowań na odpornego zwierza, także na zbiorówce.
Kolejnym krokiem w rozwoju pocisku był Core – Lokt Ultra Bonded (CLUB). Płaszcz tombakowy w części głowicowej został wyraźnie pogrubiony. Jest to dodatkowe zabezpieczenie, ściśle kontrolujące przebieg deformacji i zabezpieczające ołowiany rdzeń przed wczesnym rozbiciem. Ołów nie wystaje już z części wierzchołkowej, a proces grzybkowania zaczyna się dopiero wtedy, gdy CLUB wedrze się na optymalna głębokość. Dlatego nie dochodzi do powstawania krwiaków od wlotu. W dalszej fazie penetracji średnica pocisku rośnie do 1,8 – 2,3 kalibru. Wielkość zdeformowania głowicy zależy od dystansu, z jakiego strzelamy. Transfer energii jest bardzo równomierny i zachodzi wzdłuż całego kanału rany. Nie ma dużego działania niszczącego, nawet przy strzałach z bliska. Pocisk zachowuje do 90 % swojej masy początkowej, a penetracja jest znaczna, choć nie nadmierna.
Remington stosuje CLUB w bardzo wielu swoich nabojach, poczynając od.223 Rem. i kończąc na .338 Winchester Magnum. Jest stosowany także w nabojach Sabot Slugs, do strzelb kalibru 12 i 20 z lufą gwintowaną.
W 2024 roku gama pocisków Core - Lokt rozszerzyła się o nowe rozwiązania, w tym Premier CuT Copper Tiped.
Precyzyjna końcówka z tworzywa sztucznego w zielonym kolorze zapewnia wysoki współczynnik balistyczny i płaską trajektorię. Grzybkowanie i transfer energii następują natychmiast.
Twardy pocisk ze stopu miedzi (bez obecności ołowiu!) przecina średnią i dużą zwierzynę, zachowując 95% masy początkowej. Precyzyjne pierścienie wiodące na zewnątrz pocisku maksymalizują wydajność aerodynamiczną. Amunicja jest dostępna w kalibrach klasycznych, ale i najnowszych 6,5 PRC, 7 PRC i .300 PRC.
Następną nowinką jest Core – Lokt Tipped. Podobnie jak poprzednik ma zieloną końcówkę z twardego plastiku, działającą jak inicjator deformacji. Środek ciężkości jest przesunięty do tyłu. Współczynnik balistyczny jest wysoki, a to zapewnia świetne zachowanie prędkości i energii na dużych dystansach. Pocisk z płaszczem z mosiądzu zachowuje rdzeń ołowiany. Podkreśla się fakt, iż CLT jest bardzo celny, pod względem precyzji przypomina amunicję snajperską. Elaboruje się nim naboje w wielu kalibrach, poczynając od .243 Win. aż do .300 PRC.
Core – Lokt Copper to pocisk monolityczny typu Hollow Point (z dużym otworem wierzchołkowym), wykonany całkowicie z wytrzymałej miedzi. Spłonka naboju jest przyjazna dla środowiska naturalnego. Pocisk gwarantuje szybkie grzybkowanie i dobre parametry skupienia. Dwa ostatnie naboje dotrą do naszego kraju w połowie 2026 roku.
Inną konstrukcją własną Remingtona jest Power - Lokt Hollow Point, pocisk z programowanym, wymuszonym rozkładem. Opracowany został specjalnie na małe i średnie drapieżniki, w tym lisy, kojoty, szakale i wilki. Miękki rdzeń ołowiany pokrywany jest tutaj płaszczem z tombaku, przygotowanego w procesie elektrolitycznym. Pocisk ma cylindryczno - ostrołukowy profil, z małym, stożkowym wgłębieniem wierzchołka. Po uderzeniu w tuszę dochodzi do natychmiastowego rozkładu kuli na dość duże odłamki, pełniące rolę pocisków wtórnych. Odłamki rozchodzą się promieniście wokół głównego kanału rany. Głębokość wnikania jest niewielka, rzędu 15 – 20 cm, ale działanie szokowe jest bardzo silne. Aktualnie pociskiem tym elaborowane są naboje w małych kalibrach.
Pełna wersja artykułu w magazynie Strzał 9-10/2025
