Panzery w Polsce 1939
Robert Michulec
Pomimo co poniektórych przełomowych badań z ostatnich dekad, wciąż powszechne jest wiązanie Panzerów z Blitzkriegiem jako nową formą wojny. Jeszcze dzisiaj ochoczo uważamy wzorem starych bolszewików, że myśląc Panzer, mówimy Blitzkrieg, a myśląc Blitzkrieg, mówimy Kampania Wrześniowa – pierwsza wojna, w której zastosowano czołgi i szybką wojnę. W rzeczywistości niemieckie założenia użycia czołgów z drugiej połowy lat 30. były bardziej systemowe i francuskie niźli poligonowe i brytyjskie. Gen. Guderian brylujący w Inspektoracie Wojsk Pancernych (których, pamiętajmy na marginesie, wtedy tak naprawdę nie było, szczególnie w niemieckim sensie pojęcia Panzertruppen), postrzegał je ochoczo jako siły bez mała strategiczne. Jego wizje były porywające i gładkie, ponieważ z charakteru i zamiłowania był taktykiem, podczas gdy OKH, będące organem zarządzającym i organizacyjnym, patrzyło na to samo zagadnienie od całkiem odwrotnej strony. Dowództwo zakładało więc używanie czołgów nade wszystko do przebijania linii obronnych nieprzyjaciela, w tym przygotowanych zawczasu, również w trudnym terenie. Piechota miała postępować raczej za nimi, niźli wespół z nimi. Przewidywano oczywiście i odmienne formy współpracy, w zależności od zadania i sytuacji, jak i czynników przejściowych, obejmujących przykładowo okresowy brak cięższych czołgów uzbrojonych w armaty. Niemniej, podstawową rolą czołgów było robienie za taran dla piechoty. Było to przeciwne tzw. Blitzkriegowi, więc tworzono do tego przede wszystkim właśnie samodzielne jednostki czołgów. Wyjście w przestrzeń operacyjną przewidywano w następstwie przebicia obrony, i do tego zadania tworzono guderianowskie dywizje pancerne, nawet jeśli nie miano systemowego pomysłu na dowodzenie nimi w otwartej przestrzeni.
Dywizje pancerne utworzono w 1935 roku niejako z rozpędu, na pewno kierując się brytyjskim pierwowzorem i światowymi tendencjami teoretycznymi, m.in. francuskimi. Początkowe wszystkie trzy pierwsze dywizje pancerne podporządkowano Inspektoratowi Pancernemu, ponieważ w październiku 1935 roku organizowano je w różnych częściach III Rzeszy: 1. Pz.Div. w IX Wehrkreis, 2. Pz.Div. w XIII Wehrkreis i 3. Pz.Div. w uprzywilejowanym III Wehrkreis (rejon Berlina). Istotne zmiany w porządkowaniu sił pancernych zaszły dopiero na przełomie 1937-1938, kiedy chciano uelastycznić jednostki czołgowe i pozbyć się samodzielnych oddziałów oraz jednostek czołgów szczebla armijnego. W efekcie, znowu na modłę francuską, w październiku 1937 roku utworzono cztery dywizje zmotoryzowane (piechoty zmotoryzowanej) w II (2.), IV (13.), IX (29.) i X (20.) Wehrkreisach, w zasadzie do wsparcia dywizji pancernych w przestrzeni operacyjnej. Równolegle powołano do życia dywizje lekkie – najpierw 1. Brygadę, szybko przeformowaną na dywizję, następnie 4. Leich.Div. w kwietniu 1938 roku w Austrii, i w końcu jesienią 2. i 3. Leich.Div. w ramach jednego korpusu. Związek ten nie wziął się znikąd, drogą przypadku. Zarządzanie tymi wszystkimi dywizjami szybkimi – w sumie aż około 15 jednostek – z oddzielna byłoby wielce utrudnione, a w przypadku wojny ich wykorzystanie wprost ze struktur okręgów wojskowych mogłoby być przede wszystkim bezcelowe. Równolegle więc jesienią 1937 roku zrodziła się idea grupowania dywizji szybkich w określonych korpusach. Koncepcję zaczęto realizować od początku 1938 roku. W pierwszym rzucie znalazł się nowy XVI Korpus oficjalnie powołany do życia w lutym tego roku w III Wehrkreisie w celu administracyjnego nadzorowania trzech pierwszych dywizji pancernych. Następnie w kwietniu utworzono XIV Korpus w XI Wehrkreis do ogarnięcia dywizji zmotoryzowanych, a w końcu w październiku sformowano XV Korpus w IX Wehrkreis do nadzoru właśnie tworzonych trzech pierwszych (numerycznie) dywizji lekkich. Oczywiście, kolejność numeracyjna korpusów nie była dziełem przypadku (zwykłe korpusy XVII-XVIII również utworzono w kwietniu w następstwie Anschlußu). Organizowano z nich, jak gdyby oddzielną i określoną numerycznie grupę pośrednich dowództw dla specjalistycznych sił (odpowiednika na przykład formacji górskich), już nie tyle pancernych, ile raczej zmechanizowanych, a na pewno zmotoryzowanych. Tak postrzegało je OKH i odpowiednio nazywało (a więc: Korpus (mot.), analogicznie do dywizji piechoty zmotoryzowanej: Inf.(mot.)Div.). W zestawieniach związki te nagminnie występowały jednak jako korpusy armijne (Armee Korps). W kwestiach tego typu nie chodziło o zaakcentowanie ich specyfiki operacyjnej, ale administracyjnej – oznaczanie w rubrykach korpusu jako zmotoryzowany wskazywało służbom kwatermistrzowskim, aby nie słać do ich koszar siana.
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia nr specjalny 4/2026
