PAMELA i PROTEUS – francuskie samobieżne systemy przeciwdronowe

PAMELA i PROTEUS – francuskie samobieżne systemy przeciwdronowe

Jarosław Brach

 

Francuskie wojska lądowe prowadzą kilka projektów związanych ze wzmocnieniem obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu. Działania te związane są w dużej mierze z obserwacją ukraińskiego pola walki i dominacją powietrznych bezzałogowców. Wystąpiła więc konieczność wprowadzenia do wojsk nowych zestawów przeciwlotniczych, takich jak PAMELA czy PROTEUS. Oba wykorzystują nowe podwozie opracowane przez firmę Scania.

Masowe rozprzestrzenianie się w ostatnich latach bezzałogowych statków powietrznych (bsp), skłoniło państwa do poszukiwania nowych rozwiązań dla obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu. Obejmuje to zarówno klasyczne systemy artyleryjskie i rakietowe, jak i broń wykorzystującą energię kierowaną (laserową). Drony fundamentalnie kształtują dzisiejsze pole bitwy, a rozwiązanie problemu ochrony przed nimi nie może czekać. W tym celu wykorzystuje się zarówno rozwiązania już znane, jak i te przygotowywane od podstaw. Co równocześnie ciekawe, wiele z wcześniejszych opracowań artyleryjskich, po dodaniu nowych funkcji w zakresie wykrywania i śledzenia celów oraz niekiedy ich niszczenia, nawet w dzisiejszych warunkach może stanowić skuteczne i wysoce efektywne narzędzie do zwalczania różnego rodzaju zagrożeń powietrznych. Dotyczą one neutralizacji celów o bardzo małej skutecznej powierzchni odbicia i realnej powierzchni własnej, poruszających się na niskiej wysokości, zdolnych do dokonywania relatywnie szybkiego manewru w terenie oraz – co w tych rozważaniach niezwykle ważne – o względnie niskiej cenie wytworzenia. Powyższe przenosi tematykę ich zwalczania na kompletnie nowy poziom, w którym wartość środka bojowego dedykowanego do niszczenia i zwalczania może – czasami nawet wielokrotnie – przekraczać wartość samego środka napadu. To z kolei wymusza przygotowywanie narzędzi do obrony nie tylko cechujących się możliwością właściwego przeciwdziałania atakom z powietrza przy użyciu obiektów małych, tanich i trudnych do wykrycia, ale też o niskim koszcie takiego użycia. W tej zaś sferze rozpoczyna się cała dyskusja dotyczącą tzw. ekonomizacji pola walki, w tym liczenia całkowitego przewidywanego kosztu ataku i w jego ramach całkowitego realnego kosztu takiego ataku. W tej analizie uwzględnia się więc nie tylko koszty użycia amunicji przeciwdronowej i koszty całego systemu do walki z powietrznymi bezzałogowcami, ale również liczy się potencjalne koszty zniszczeń, jakie dany atak środków napadu powietrznego może spowodować. Chcąc uwzględnić zarówno stronę kosztów realnych, jak i potencjalnych oraz dążąc do maksymalnej ekonomizacji działań w tym zakresie, we Francji przygotowano samochodowe antydronowe systemy przeciwlotnicze PAMELA i PROTEUS, oparte o tę samą kołową platformę – Scania Vampire.

Nośnik

Na salonie Eurosatory 2024, na swoim zewnętrznym stoisku, Scania France po raz pierwszy pokazała m.in. koncepcyjną ciężarówkę 2-osiową, w układzie napędowym 4 × 4, o wysokiej mobilności taktycznej – z wyłącznie pojedynczym ogumieniem, przygotowaną jako możliwa wersja dla sił specjalnych, cargo lub nośnik monolitycznych nadwozi integralnie opancerzonych. W tym celu przede wszystkim pojazd pozbawiono typowej kabiny, a część kabinową – z siedziskami i tablicą rozdzielczą cofnięto za silnik. Tablica rozdzielcza została przejęta – co zrozumiałe – z odmian cywilnych, a bazowo są instalowane dwa miejsca siedzące. Jednocześnie silnik jest chroniony podnoszoną stalową osłoną, z wzdłużnym wybrzuszeniem pośrodku, by pomieścić rzędy cylindrów i zarazem jak najbardziej ograniczyć wielkość tej osłony. Z bazowego modelu cywilnego w układzie napędowym 4 × 4 przejęto kompletny stalowy zderzak z bocznymi reflektorami chronionymi stalową kratką oraz – powyżej tego zderzaka – przednią dolną partię atrapy wlotu powietrza. Poza tym na zderzaku zamocowano: wciągarkę, dodatkową linę holowniczą, wyprowadzenie do instalacji przyczepy i – od wewnętrznej strony reflektorów – zaczepy (tzw. uszaki).

Załogę – kierowcę i dowódcę – bazowo osłania stalowy rurowy stelaż prętowy z siatką stalową w roli wypełnienia, uzupełniony z przodu o środkowy słupek wzmacniający. Rury wzmacniające zastosowano także w dachu, na narożach z tyłu, z boków oraz ukośne – na ścianie tylnej. Całość nie zabezpiecza przed warunkami atmosferycznymi, lecz pełni rolę osłony przed spadającymi przedmiotami czy osłony przeciwkapotażowej. W sytuacji jazdy w deszczu czy śniegu rozkłada się – naciąga osłonę brezentową z przednimi szybami z przezroczystego tworzywa. Poza tym nie ma drzwi do przedziału załogi, a jej przedział od przedziału silnika odgradzają stalowe przykręcane płyty.

Wielu informacji oficjalnych na temat tego pojazdu wówczas nie podano. Powstał on na bazie wariantu 16-tonowego, z najsłabszym, ale i – co tu istotne – najmniejszym i najniższym możliwym silnikiem, czyli DC07, z zakresem mocy maksymalnych od 220 do 280 KM. W tym przypadku to w zupełności wystarczy, gdyż takie pojazdy zazwyczaj nie holują przyczep (lub holują rzadko). W rachubę może natomiast wchodzić holowanie dział do kal. 105 mm czy moździerzy kal. 120 mm. Generalnie takie podwozie może zostać skonfigurowane jako wersja: dla sił specjalnych (ma ono wówczas od 6 do nawet 10 miejsc w przestrzeni ładunkowej w różnych możliwych konfiguracjach, z możliwym opancerzeniem części spodniej, ale i montażem dachowego, demontowalnego i ręcznie obsługiwanego stanowiska strzeleckiego; wsparcia logistycznego (z klasyczną skrzynią ładunkową, ewentualnie ze stelażem i plandeką); nośnika różnorodnych systemów łączności i uzbrojenia oraz wersja platformowa ze znormalizowanymi pokładowymi zaczepami do mocowania palet lub kontenerów.

 Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 3/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter