Okręty, które nigdy nie dotarły do ojczystych portów. Część 1
Rafał Mariusz Kaczmarek
Po wybuchu II wojny światowej III Rzesza znacząco powiększyła swój dostęp do wybrzeży morskich dzięki podbijaniu kolejnych państw i współpracy z państwami sprzymierzonymi. Następnie tworzyła własne siły morskie, składające się m.in. z jednostek zdobycznych bądź przekazanych przez sojuszników. Były wśród nich stawiacze min działające w basenie Morza Śródziemnego i Morza Czarnego.
Początkowo Kriegsmarine na Morzu Śródziemnym nie dysponowała własnymi okrętami, lecz wkrótce jej siły zwiększyły się o jednostki podwodne, które przedzierały się na ten obszar przez Cieśninę Gibraltarską, oraz małe okręty, takie jak kutry trałowe czy promy desantowe i artyleryjskie, budowane w stoczniach południowej Francji i północnych Włoch. Jednak flotę minową trzeba było stworzyć z okrętów zdobycznych lub przejętych od Włochów. Potrzebę jej posiadania Kriegsmarine poczuła pod koniec 1942 r., po zajęciu przez Niemców nieokupowanej wcześniej części Francji, czyli francuskiego wybrzeża Morza Śródziemnego. Celem stawiaczy min miało być postawienie przy współpracy z flotą włoską zagród minowych mających zapobiec (a przynajmniej utrudnić) przeprowadzenie przez aliantów operacji desantowych na wybrzeżu Francji na Morzu Śródziemnym i północno-zachodnim wybrzeżu Włoch. W grę wchodziły akweny od Zatoki Salerno do La Spezia, Zatoki Genueńskiej, południowe wybrzeże Francji oraz wybrzeża Korsyki i Sardynii.
Skromne początki
Pierwszymi niemieckimi stawiaczami min na tym akwenie były Brandenburg i Pommern, które rozpoczęły służbę w kwietniu 1943 r. Te zdobyczne francuskie frachtowce-chłodniowce, przystosowane do przewozu owoców o nazwach Kita i Bélain d’ Esnambuc, przejęto odpowiednio 18 i 16 grudnia 1942 r. Początkowo miały być eskortowcami pod nazwami SG 7 i SG 8, ale ostatecznie przebudowano je na stawiacze min w Marsylii i La Ciotat. Miny używane na tych i kolejnych okrętach były produkcji nie tylko niemieckiej, ale i włoskiej. Już 22 kwietnia Brandenburg, Pommern i włoski niszczyciel Ugolino Vivaldi wykonały pierwszą operację minową, wyrzucając 222 miny na akwenie na południowy zachód od Sardynii.
Następnie zadaniem obu jednostek stało się postawienie min w Zatoce Cagliari na Sardynii. Najpierw okręty udały się do Livorno. Zdaniem Niemców po drodze Brandenburg był bezskutecznie atakowany przez aliancki okręt podwodny, ale informacja ta nie znajduje potwierdzenia w żadnych opracowaniach.
W Livorno na pokład wsiedli włoscy żołnierze, których wysadzono na francuskiej Korsyce, po czym stawiacze min udały się do Tulonu, gdzie załadowano miny, postawione rankiem 11 lipca w Zatoce Cagliari. Po południu oba stawiacze min w drodze powrotnej do Maddaleny zostały zaatakowane przez siedem brytyjskich samolotów bombowo-torpedowych Bristol Beaufort. Ich ostrzał nie spowodował jednak większych uszkodzeń, jedynie na Brandenburgu jeden marynarz został ciężko ranny. Zapewne samoloty nie miały torped ani bomb, dlatego godzinę później nastąpił kolejny nalot maszyn tego samego typu. Zrzucone przez nie torpedy były niecelne, ale ostrzał broni maszynowej mostku Brandenburga spowodował śmierć jego dowódcy, kmdra ppor. rez. Ottona Wundera (który z zawodu był... lekarzem dentystą), oraz ciężkie rany 8 i lżejsze 13 marynarzy. Dwa samoloty strącił Brandenburg, a trzeci – Pommern. W sumie w okresie od maja do lipca Brandenburg, Pommern i Vivaldi na wodach w rejonie Sardynii wykonały 24 zagrody z 4248 minami.
Po dotarciu do Maddaleny oba okręty w sierpniu przeniosły się do Tulonu, skąd po pobraniu min postawiły kolejne zagrody: w Zatoce Lwiej niedaleko granicy francusko-hiszpańskiej, na akwenie na południe od La Spezia i w Zatoce Salerno. Następnie jednostki udały się do La Spezia, gdzie pobrały kolejne miny i znów z Vivaldim 17 sierpnia wyruszyły do Zatoki Gaeta. W trakcie stawiania min okręty zostały bezskutecznie zaatakowane przez osiem samolotów torpedowych, przy czym, zdaniem Niemców, mieli oni wówczas strącić aż pięć z nich. W lipcu i sierpniu oba stawiacze min postawiły w Zatoce Gaeta 7 zagród z 1196 minami, a w Cieśninie Bonifacio – 3 z 410 minami.
9 września, a więc w dniu kapitulacji Włoch, obie jednostki znajdowały się w Livorno, skąd wyszły dwa dni później, aby 12 września otrzymać rozkaz przechwytywania włoskich jednostek próbujących przedzierać się z La Spezia na południe. Brandenburg i Pommern, eskortowane przez trzy kutry trałowe, wykryły na akwenie między Livorno a Piombino włoski krążownik pomocniczy Piero Foscari (przebudowany motorowiec pasażerski, 3423 BRT), który eskortował parowy frachtowiec Valverde (4463BRT). Oba niemieckie okręty wdały się w bój z krążownikiem, uzbrojonym tylko w dwie armaty kal. 102 mm. Przeciwnicy mieli ich po trzy kal. 105 mm, dlatego Niemcy, wsparci artylerią z lądu, szybko zmusili obie włoskie jednostki do wyrzucenia się na brzeg, gdzie uległy zniszczeniu.
Później Pommern spotkał się z włoskim transportowcem amunicji Vallelunga z admiralską flagą na maszcie (!), który odpowiedział ogniem na ostrzał ze stawiacza min, ale również wyrzucił się na brzeg i został opuszczony przez załogę, a nazajutrz jednostkę przejął Brandenburg i odprowadził do Genui obsadzony jego marynarzami okręt. Tam pod niezmienioną nazwą jednostka służyła Niemcom jako portowy stawiacz min. 28 maja 1944 r. w Genui posłały ją na dno brytyjskie samoloty. W drodze do Tulonu Brandenburg uszkodził ogniem artylerii włoski transportowiec amunicji Buffoluto, który dotarł do Livorno, gdzie poddał się Niemcom. Z kolei 16 września koło Livorno zdobyczą Pommerna stał się włoski transportowiec amunicji Panigaglia (bliźniacza jednostka Vallelungi i Buffoluto). Po opuszczeniu przez załogę przejął go oddział marynarzy z Brandenburga i odprowadził do Livorno. Do dalszych losów tej jednostki jeszcze wrócimy.
Po przybyciu do Tulonu okręty podjęły miny z zadaniem zrzucenia ich u zachodniego i wschodniego wejścia do Cieśniny Bonifacio (między Korsyką a Sardynią) i przed Bastią na Korsyce. 21 września Brandenburg, ubezpieczany przez eskortowiec Kreta (używany także jako okręt naprowadzania nocnych myśliwców) oraz kutry trałowe R 189 i R 201, wyruszył w celu wykonania tej ostatniej zagrody, jednak jeszcze tego samego dnia po południu w odległości ok. 7 Mm na północny wschód od wyspy Capraia został zatopiony przez brytyjski okręt podwodny Unseen na pozycji 43°06’5’’N/10°01’2’’E i poszedł na dno o godzinie 16.47. Zginęło 25 marynarzy, a rannych zostało 30 osób. Ofiarą tego ataku padła także Kreta, na której śmierć poniosło pięciu ludzi. Towarzyszące im kutry trałowe uratowały 486 marynarzy z obu utraconych okrętów.
Dwa tygodnie później Pommern miał zaminować akwen na południe i wschód od wyspy Gorgona. W drodze na akcję rano 5 października z Tulonu do Imperii okręt na akwenie w odległości ok. 1,5 Mm na południe od San Remo wszedł na nieznane Niemcom włoskie pole minowe i zatonął o godzinie 8.45 na pozycji 43°47’N/007°51’E z 20 marynarzami, w tym dowódcą, natomiast 198 członków załogi uratowały eskortujące go kutry trałowe R 161 i R 212.
Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 3-4/2026
