Od Peashootera do Hawka. Ewolucja amerykańskich myśliwców jednopłatowych lat 30.
Mirosław Bondel
Przełom lat 20. i 30. XX wieku był dla lotnictwa armii USA (USAAC) okresem głębokiego letargu i paradoksu. Podczas gdy cywilne samoloty pocztowe i wyścigowe zaczęły bić rekordy prędkości jako nowoczesne jednopłaty, amerykańscy generałowie wciąż trzymali się bezpiecznych, zwrotnych, ale beznadziejnie wolnych dwupłatowców, takich jak Curtiss P-6 czy Boeing P-12.
Sytuacja stała się krytyczna w 1930 roku, gdy nowe, dwusilnikowe bombowce zaczęły „uciekać” myśliwcom, które miały je przechwytywać. Stało się jasne, że amerykańskie niebo jest bezbronne. To właśnie ten moment upokorzenia „rycerzy nieba” wymusił na dowództwie USAAC porzucenie konserwatywnych poglądów. Artykuł ten opisuje bolesny i pełen technicznych potknięć proces narodzin nowej generacji maszyn – od archaicznego P-26, przez zapomniane prototypy, aż po maszyny, które wkrótce miały zmierzyć się z potęgą Luftwaffe i Japonii.
Pierwsze jednopłaty - Boeing P-26
W 1931 roku firma Boeing przedstawiła ofertę techniczną na w pełni metalowy myśliwiec-jednopłat z gwiazdowym, dziewięciocylindrowym silnikiem chłodzonym powietrzem Pratt & Whitney SR-1340E. Z armią zawarto kontrakt na wykonanie trzech prototypów. Budowa pierwszego prototypu (ogólne oznaczenie – XP-936, nazwa fabryczna – Model 248) rozpoczęła się w styczniu 1932 roku, a wzbił się on w powietrze 20 marca (według innych danych – 10 marca). Później myśliwiec przechodził próby oceniające w bazie lotniczej Wright-Field, dokąd drugi egzemplarz Model 248 (oblatany 22 kwietnia) został dostarczony do testów statycznych. Trzeci samolot został wysłany 25 kwietnia do bazy lotniczej Selfridge-Field na próby wojskowe w 1. Grupie Pościgowej. 15 czerwca 1932 roku wszystkie trzy prototypy zostały zakupione przez armię USA, otrzymując kolejno oznaczenia XP-26, Y1P-26, a następnie po prostu P-26.
11 stycznia (według innych danych – 28 stycznia) 1933 roku USAAC zawarło z firmą kontrakt na dostawę 111 egzemplarzy seryjnego modelu P-26A, które trafiły na uzbrojenie eskadr w strefie Kanału Panamskiego i na Hawajach. Pierwszy P-26A został oblatany 10 stycznia 1934 roku; ostatnia ze 111 maszyn została dostarczona pod koniec czerwca 1934 roku. Samoloty seryjne pod wieloma względami różniły się od prototypów; w szczególności zainstalowano na nich radiostacje i uzbrojenie (dwa zsynchronizowane karabiny maszynowe; później jeden z nich zamieniono na wielkokalibrowy), zmieniono konstrukcję podwozia. Jednostka napędowa – silnik gaźnikowy Pratt&Whitney R-1340-27 (525 KM). Część samolotów otrzymała później zmieniony profil skrzydła, możliwość montażu pływaków oraz rozszerzoną nomenklaturę wyposażenia radiowego. Potrzeba obniżenia prędkości lądowania samolotu P-26 doprowadziła do pojawienia się klap, które zamontowano również na samolotach będących już w eksploatacji. Ponadto, w celu uniknięcia urazów przy kapotażu (wywróceniu na plecy), na wszystkich wyprodukowanych i nowo budowanych samolotach powiększono zagłówek pilota.
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 3/2026
