Od klasyków po uzbrojenie rakietowe – niszczyciele typów T47, T53R i T56

Od klasyków po uzbrojenie rakietowe – niszczyciele typów T47, T53R i T56

Robert Rochowicz

 

Pierwszy powojenny projekt francuskich niszczycieli był bardzo ważnym krokiem w odbudowie potencjału bojowego Marine Nationale. Powstały jako jednostki klasycznie uzbrojone, jednak szybko zmieniające się morskie pole walki wymusiło niemal natychmiastowe przeprowadzenie dozbrojeń i głębszych modernizacji.

Druga wojna światowa znacząco osłabiła pozycję francuskiej marynarki wojennej w hierarchii światowych flot wojennych. Po kapitulacji III Rzeszy musiała odbudowywać swój potencjał niemal od podstaw, uwzględniając rozwój techniki wojskowej oraz dotkliwe straty, często poniesione niekoniecznie w wyniku działań bojowych. Najpierw była przegrana kampania w maju i czerwcu 1940 r. Kapitulacja i stworzenie Państwa Vichy z jednej strony, a z drugiej – kontynuacja walki przez Ruch Wolnych Francuzów generała Charles’a de Gaulle’a sprawiły, że Royal Navy i Kriegsmarine rozpoczęły rywalizację o przejęcie ocalałych okrętów Marine Nationale… lub niedopuszczenie do przejęcia ich przez wroga. To doprowadziło do bolesnych starć z Brytyjczykami pod Mers El Kebir i Dakarem, a ponad dwa lata później – do samozatopienia w Tulonie. Także siły wydzielone do operowania na Dalekim Wschodzie były bez szans w starciach z Japończykami.

Trudne początki

Po wyzwoleniu Francji spod niemieckiej okupacji odtwarzanie morskiej potęgi szło bardzo powoli. Kraj miał pilniejsze problemy do rozwiązania, a kryzys gospodarczy szalejący w Europie nie zachęcał do zwiększania wydatków na wojsko, w tym dość kosztowną jego część, jaką zawsze była flota. Stan posiadania był mocno niezadowalający, a i tak początkowo zawdzięczano go głównie przejęciu okrętów od aliantów i uruchomieniu własnych przedwojennych – tych, które jeszcze nadawały się do dalszej eksploatacji.

Na początku lat 50. XX w. w skład Marine Nationale wchodziły m.in.: trzy lotniskowce wojennej budowy – dwa amerykańskie, a mianowicie La Fayette (wcześniej USS Langley) i Bois Belleau (wcześniej USS Belleau Wood), oraz jeden eksbrytyjski Arromanches (wcześniej HMS Colossus), dwa ocalałe z wojennej pożogi przedwojenne pancerniki (Jean Bart i Richelieu), sześć także przedwojennych krążowników i jeden, którego budowę rozpoczęto w 1937 r., a dokończono rok po zakończeniu II wojny światowej (De Grasse), dwa krążowniki przeciwlotnicze, przejęte w ramach podziału floty włoskiej, cztery eksbrytyjskie okręty podwodne, pięć otrzymanych z podziału Kriegsmarine U-Bootów i pięć własnych jednostek tej klasy przedwojennej budowy. Ten ciekawy i nawet niemały zestaw jednostek był oczywiście mocno przypadkową zbieraniną i nie gwarantował zbyt długiego utrzymania pożądanej gotowości bojowej floty.

Na dłużej zatrzymajmy się przy siłach eskortowych będących w dyspozycji floty francuskiej pod koniec lat 40. XX w. Z dość dużej liczby jednostek posiadanych w 1939 r. w służbie pozostawało zaledwie 14 niszczycieli i 3 awiza kolonialne. Jako ciekawostkę można dodać, że wśród nich znajdował się Ouragan, który od 18 lipca 1940 r. do 30 kwietnia 1941 r. był obsadzony przez polską załogę. Z tej liczby sześć najstarszych niszczycieli, wcielonych jeszcze w latach 1925–1927, wycofano w latach 1949–1950, a resztę do 1957 r. (dwa awiza posłużyły dwa lata dłużej). Było też osiem niszczycieli (po cztery niemieckie i włoskie) i jedna fregata (włoska) – wszystkie otrzymane z podziału flot pokonanych państw Osi. Miały one nietypowe uzbrojenie, ale w pierwszym okresie powojennym liczył się każdy sprawny okręt. Pierwsze dwa niszczyciele wycofano w 1954 r., ostatni – pięć lat później, natomiast jedyna włoska fregata służyła aż do 1966 r. Francuską banderę podnosiły także w sumie aż 24 niszczyciele eskortowe i fregaty, obsadzone jeszcze w czasie wojny przez załogi walczące w Ruchu Wolnych Francuzów. Z tej liczby 14 to eksamerykańskie niszczyciele eskortowe typu Cannon, dalszych 6 to eksbrytyjskie fregaty typu River oraz 4 eksamerykańskie fregaty typu Tacoma. Aż 13 jednostek wycofano z eksploatacji do 1960 r., kolejnych 9 – w latach 1961–1964, a tylko dwa niszczyciele eskortowe dotrwały w służbie do 1969 r. Z powyższego zestawienia widać, że w kategorii jednostek eskortowych potrzeba pojawienia się nowych niszczycieli lub fregat była dla Marine Nationale najpilniejsza.

Nie bacząc na fakt, że kraj znajdował się w poważnym kryzysie gospodarczym i finansowym, a niepewna sytuacja polityczna, grożąca wybuchem niepokojów społecznych, nie gwarantowała szybkiego wyjścia z impasu, rząd Francji zdecydował się rozpocząć systematyczną modernizację potencjału całych sił zbrojnych, w tym i Marine Nationale, na bazie własnych projektów i w oparciu o możliwości własnego przemysłu stoczniowego. Mając na uwadze obiecaną pomoc finansową w ramach amerykańskiego Planu Marshalla, przewidywano, że mimo zakładanych sporych wydatków uruchomienie budowy serii kilku typów okrętów ożywi wiele gałęzi państwowej gospodarki i zapewni tak potrzebną ludziom pracę.

Program rozbudowy floty uruchomiono w ramach budżetu na 1949 r. i konsekwentnie go rozwijano przez kolejnych osiem lat. Uwzględniono w nim wcielenie do służby m.in. dwóch lotniskowców i dwóch krążowników. Oprócz nich w stoczniach francuskich zamierzano ulokować zamówienia na kilka serii nowych, klasycznie uzbrojonych niszczycieli, różnej wielkości eskortowców (dopiero z czasem klasyfikowanych we Francji jako fregaty) i ścigaczy okrętów podwodnych oraz jednostek trałowych. Budowa ich wszystkich trwała praktycznie przez całe lata 50. XX w. Narzucono bardzo duże tempo prac projektowych, a stocznie, które nie ucierpiały zbytnio w czasie wojny, mogły szybko wdrożyć poszczególne przygotowane konstrukcje do produkcji seryjnej. De facto tylko budowa obu lotniskowców przeciągnęła się na początek następnej dekady.

Niszczyciele floty

W ramach realizacji programu początkowo założono budowę jednego typu zunifikowanych niszczycieli, z klasycznym uzbrojeniem, przewidzianych do walki z przeciwnikiem na wodzie, w powietrzu i pod wodą (w tym ostatnim przypadku ich wyjściowe możliwości były mocno ograniczone). Prezentowane na przełomie lat 40. i 50. XX w. projekty okrętów tego typu, ukryte pod oznaczeniem biura projektowego T47 (skrót od oznaczenia „torpedowy z 1947 r.”), różnią się w niewielkim stopniu od tego, co ostatecznie znalazło się w finalnej dokumentacji technicznej przekazanej do stoczni. Z kolei nazwa klasyfikacyjna zmieniała się kilkukrotnie. Początkowo w Marine Nationale zaszeregowano je jako eskortowce obrony przeciwlotniczej, a głównym ich zadaniem miało być towarzyszenie lotniskowcom. Nie zakładano prowadzenia przez nie samodzielnych operacji bojowych. W 1951 r. przemianowano je na eskortowce pierwszej klasy, dwa lata później – na szybkie eskortowce, w 1955 r. zaś – na eskortowce eskadrowe. W drugiej połowie dekady wprowadzono dla tego typu okrętów podział w nazewnictwie, z jednoczesnym powrotem do pierwotnej nazwy. Jednak projekt cały czas ewoluował i część przewidzianych w serii jednostek otrzymała zmodyfikowany zestaw uzbrojenia i wyposażenia elektronicznego, co znalazło swoje odzwierciedlenie w dalszej ich klasyfikacji. I tak pierwsza zaplanowana i w całości zbudowana seria objęła łącznie 12 jednostek, które w trakcie ich budowy nazywano niszczycielami obrony przeciwlotniczej projektu T47. Później wraz z kolejnymi wprowadzanymi modernizacjami trzy z nich stały się okrętami flagowymi zespołów, cztery – niszczycielami rakietowymi przeciwlotniczymi, a pięć – niszczycielami zwalczania okrętów podwodnych.

Na ich projektowaniu duże piętno odcisnął fakt, że był to pierwszy większy francuski projekt okrętowy po wojennej przerwie. Zaplanowano niszczyciele większe niż inne ówczesne jednostki tej klasy w Europie, a zasadniczy projekt bazował na konstrukcji z okresu II wojny światowej. Wykorzystano bowiem znacznie powiększony typ Hardi ze zintegrowanym uniwersalnym uzbrojeniem artyleryjskim, co było oczywiście jednym z doświadczeń wyniesionych z wojny.

Podstawowe parametry, linie teoretyczne oraz zestaw uzbrojenia uzgadniano w latach 1948–1949. W trakcie tych prac najważniejsza wprowadzona zmiana dotyczyła liczby i rozmieszczenia wyrzutni torpedowych. We wstępnych projektach na rufie, przed krańcową pokładówką, ustawiono pojedynczy, czterorurowy aparat kal. 550 mm, ostatecznie zaś zdecydowano się na montaż w sumie aż dwunastu wyrzutni w czterech trzyrurowych aparatach. Projekt podstawowy, znany pod oznaczeniem T47, zatwierdzono do budowy w 1950 r.

Wspomniane wyżej zmiany klasyfikacji wynikały przede wszystkim z braku nowoczesnych jednostek przeznaczonych do zadań generalnie klasyfikowanych jako eskortowe. Początek wycofywania posiadanych na stanie przedwojennych niszczycieli oraz konieczność przygotowania następców za pozostałe jeszcze niszczyciele, fregaty i awiza nie ułatwiały zadania planistom i projektantom. Potrzebowano bowiem okrętu nie tylko do towarzyszenia lotniskowcom i pancernikom, ale też do prowadzenia żmudnych zadań patrolowych, poszukiwania wrogich okrętów podwodnych oraz eskortowania statków handlowych.

Budowę serii autoryzowano w ramach kolejnych czterech francuskich budżetów wojskowych: prototyp w 1949 r., drugi okręt w 1950 r., cztery kolejne w 1951 r., a druga szóstka w 1952 r. Poszczególne kadłuby przyszłych niszczycieli powstawały w czterech stoczniach: Arsenal de Lorient, AC Bretagne w Nantes, Arsenal de Brest i FC de la Gironde, Bordeaux.

Całą dwunastkę wcielono do służby w latach 1954–1957, z czego dziesięć pozostawało w eksploatacji od 26 do 34 lat, co nie byłoby możliwe bez gruntownych zmian w uzbrojeniu i specjalistycznym wyposażeniu. Ich następcami stały się niszczyciele typów Georges Leygue i Cassard. Jeden okręt, Maillé-Brézé, przetrwał i przekształcono go w muzeum w Nantes. Wybrane dla okrętów nazwy wzięto od sławnych oficerów floty francuskiej, w większości z okresu od XVII do XIX w.

Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 9-10/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety u¿ytkownika @NTWojskowa Twitter