Norweska 30. Flotylla – od sformowania do końca 1943 roku
Wojciech Holicki
Pierwszymi okrętami, które zasiliły walczącą u boku Royal Navy flotę podbitej przez armię III Rzeszy Norwegii były dwa zbudowane w Wielkiej Brytanii ścigacze torpedowe. Trochę ponad dwa lata później w Lerwick na Szetlandach sformowana została oficjalnie norweska 30. Flotylla, mająca osiem zdecydowanie większych i silniej uzbrojonych jednostek tej kategorii. Początkowe miesiące jej działań bojowych na macierzystych wodach przyniosły sporo sukcesów i jedną szczególnie bolesną stratę własną.
Niedługo przed wybuchem II wojny światowej do rejestru przedsiębiorstw brytyjskich wpisana została spółka Fairmile Marine Co., mająca swoją siedzibę w posiadłości o tej samej nazwie w Cobham (27 km na południowy wschód od Londynu). Jej założycielem był pochodzący z zamożnej rodziny Noel Campbell Macklin (1886-1946), w okresie międzywojennym najpierw współtwórca firmy Invicta, a następnie twórca Fairmile Engineering Co. Obie produkowały samochody, druga stała za marką Railton, będącą połączeniem brytyjskiego podwozia i nadwozia z silnikami produkcji amerykańskiej.
Założenie Fairmile Marine było reakcją na artykuł Cecila V. Usborne’a, kontradmirała na emeryturze, byłego szefa wywiadu Royal Navy (1930-1932), który – odnosząc się do doświadczeń Wielkiej Wojny - stwierdził, że flota brytyjska będzie wkrótce potrzebowała wielu łodzi motorowych do wykonywania zadań patrolowych i zwalczania okrętów podwodnych. Macklin, który w latach 1916-1918 był oficerem Dover Patrol i wyżywał się także jako żeglarz, podchwycił tę myśl. W rezultacie zatrudniona przez niego grupka specjalistów opracowała projekt 110-stopowej (33,5 m) motorówki o szkielecie ze sklejki i poszyciu z desek mahoniowych, mającej dzięki trzem silnikom benzynowym o mocy łącznej 1800 KM osiągać prędkość maksymalną 25 w. W samej jej konstrukcji nie było niczego niezwykłego, dużo bardziej istotne było to, że w projekcie od razu ujęto produkowanie części łodzi przez firmy meblarskie czy producentów fortepianów i montaż dostarczanych na bieżąco elementów w równie małych stoczniach.
Admiralicja nie była pierwotnie zainteresowana projektem Macklina, ale ostatecznie zakupiła prototypowy ML (od Motor Launch) 100, a następnie zamówiła 24 egzemplarze łodzi. William Holt, szef działu najmniejszych jednostek nawodnych w biurze konstrukcyjnym Royal Navy, zaprojektował mający zdecydowanie lepsze własności morskie wariant B, który zbudowany został w ok. 650 egzemplarzach, pełniących przede wszystkim funkcję ścigaczy okrętów podwodnych. Ponieważ od połowy 1940 roku, po blitzkriegu w Europie Zachodniej, Royal Navy potrzebowała także jednostek mogących skutecznie zwalczać niemieckie ścigacze torpedowe, kolejnym dziełem Holta był ścigacz artyleryjski (Motor Gun Boat, MGB). Fairmile C, z kadłubem wariantu A, o lepszej manewrowości i układzie nadbudówek, który pozwalał na uzbrojenie tworzone pierwotnie przez 2 działka kal. 40 mm oraz po 4 kaemy kal. 12,7 i 7,7 mm (w układach 2xII), okazał się za wolny, więc skończyło się na 24 egzemplarzach zamówionych w sierpniu 1940 roku.
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia nr specjalny 1/2026
