Marina Militare zmienia skalę, czyli włoska droga do „krążownika”

Marina Militare zmienia skalę, czyli włoska droga do „krążownika”

Sławomir J. Lipiecki

 

Podpisanie 24 września 2026 roku kontraktu na opracowanie i budowę pierwszego okrętu z programu DDX otworzyło nowy rozdział w rozwoju Marina Militare. Jednostki o wyporności konstrukcyjnej (projektowanej) 13 500 ts będą formalnie klasyfikowane jako niszczyciele rakietowe, lecz pod względem rozmiarów, potencjału systemów obserwacji technicznej oraz projektowanego uzbrojenia, staną się w istocie współczesnymi krążownikami ciężkimi. Ich podstawowym zadaniem będzie zapewnienie zespołom floty zintegrowanej, kompleksowej obrony powietrznej. Nie wyczerpuje to jednak zakresu przewidywanych możliwości. DDX mają być okrętami dowodzenia, węzłami wymiany danych taktycznych i platformami zdolnymi do prowadzenia działań wielodomenowych, wyposażonymi w rozbudowany zestaw środków rażenia oraz rezerwę energetyczną i przestrzenną, pozwalającą na wdrażanie kolejnych generacji wyposażenia. Program nie rozwija się przy tym w próżni. Stanowi kulminację włoskiej drogi ku nowoczesnej flocie, prowadzącej przez niszczyciele rakietowe typu Orizzonte, wielozadaniowe fregaty rakietowe typu Carlo Bergamini, duże okręty patrolowe serii PPA, a obecnie także budowane FREMM EVO i kolejne eksportowe odmiany podstawowych FREMM.

W stronę DDX

Marina Militare od dawna należy do tych europejskich flot, których ambicje wykraczają poza bierną ochronę własnych wód terytorialnych i strefy ekonomicznej. Położenie Włoch w centrum Morza Śródziemnego, zależność gospodarki od nieprzerwanego funkcjonowania morskich szlaków komunikacyjnych oraz rosnące znaczenie obszarów rozciągających się od Morza Czarnego po Ocean Indyjski, wymusiły utrzymywanie sił zdolnych nie tylko do obrony wybrzeża, lecz także do długotrwałego działania z dala od własnych baz. Towarzyszyła temu konsekwentna rozbudowa krajowego zaplecza przemysłowego, obejmującego projektowanie platform, systemów dowodzenia i zarządzania walką, wyposażenia radioelektronicznego oraz uzbrojenia. Proces ten nie przebiegał jednak według jednego, niezmiennego planu. Włoskie konstrukcje powstawały w odpowiedzi na kolejne zmiany doktrynalne, doświadczenia operacyjne i ograniczenia finansowe. Niektóre programy realizowano samodzielnie, inne we współpracy z partnerami zagranicznymi. Szczególne znaczenie miały wspólne przedsięwzięcia z Francją: najpierw program niszczycieli rakietowych obrony powietrznej Horizon/Orizzonte, a następnie znacznie rozleglejszy program wielozadaniowych fregat rakietowych opartych na architekturze FREMM. Pozwoliły one rozłożyć koszty opracowania nowych platform i niektórych systemów uzbrojenia, lecz jednocześnie wymagały pogodzenia odmiennych potrzeb obu flot. W rezultacie jednostki wywodzące się formalnie ze wspólnego projektu niejednokrotnie znacząco różniły się konfiguracją, wyposażeniem i przeznaczeniem operacyjnym.

Pierwszym dużym krokiem ku obecnej generacji włoskich okrętów były oba wspomniane niszczyciele rakietowe typu Orizzonte: Andrea Doria i Caio Duilio. Zaprojektowano je przede wszystkim jako platformy obrony powietrznej zespołów floty, wyposażone w wielofunkcyjne systemy radiolokacyjne, pociski przeciwlotnicze rodziny Aster oraz rozbudowane środki łączności i dowodzenia. W swoim czasie były to jednostki kosztowne, przez co początkowo planowana większa seria została ostatecznie ograniczona do dwóch okrętów. Nie stworzyły zatem liczebnego trzonu sił eskortowych, ale stały się punktem odniesienia dla dalszego rozwoju włoskich systemów walki oraz integracji uzbrojenia obrony powietrznej.

Rolę rdzenia sił nawodnych włoskiej MW przyszło więc przejąć fregatom rakietowym typu Carlo Bergamini, stanowiącym włoską odmianę FREMM. Połączenie dojrzałej platformy, dużego zasięgu, wysokiej dzielności morskiej i znacznej rezerwy modernizacyjnej umożliwiło opracowanie kilku konfiguracji różniących się wyposażeniem i zakresem zadań. Włoskie FREMM nie były przy tym projektowane jako tanie okręty drugiej linii. Otrzymały zaawansowane systemy obserwacji technicznej, rozbudowane uzbrojenie oraz charakterystyczne dla włoskiej szkoły konstrukcyjnej silne nasycenie artylerią. Ich wartość potwierdziła zarówno intensywna służba w Marina Militare, jak i zainteresowanie odbiorców zagranicznych. Kolejnym etapem stał się program PPA, w którym zacieranie tradycyjnych granic klasyfikacyjnych posunięto jeszcze dalej. Okręty te powstały w kilku wariantach różniących się wyposażeniem, uzbrojeniem i potencjałem bojowym. Najbardziej rozbudowane jednostki niewiele mają wspólnego z klasycznie pojmowanymi patrolowcami, mimo że zachowano dla nich nazwę Pattugliatore Polivalente d’Altura. Program pokazał zarazem, że włoski przemysł jest zdolny do projektowania platform o konstrukcji modułowej, cechującej się znacznymi możliwościami, w tym wysokim stopniem automatyzacji oraz architekturze przygotowanej do dalszego rozwoju.

Najnowsze FREMM EVO stanowią odmienną odpowiedź na podobny problem. Zamiast tworzyć całkowicie nową FFG, Włosi postanowili wykorzystać sprawdzoną platformę i dostosować ją do odmiennych wymagań operacyjnych. Dwie jednostki, zakontraktowane w lipcu 2024 roku za blisko 1,5 mld EUR, mają zachować pełne zdolności ASW dotychczasowych włoskich FREMM (Carlo Bergamini), a jednocześnie otrzymać nowy system dowodzenia i zarządzania walką SADOC 4, radiolokacyjny zespół dwupasmowy z nieruchomymi antenami ścianowymi, rozszerzone możliwości zwalczania pocisków balistycznych, nową generację wyposażenia walki radioelektronicznej oraz środki współpracy z systemami bezzałogowymi działającymi w powietrzu, na morzu i pod jego powierzchnią. Zakończenie 19 grudnia 2025 roku krytycznego przeglądu projektu, którego wynik OCCAR ogłosiła 8 stycznia 2026, pozwoliło formalnie przejść do fazy wykonawczej; przekazanie jednostek przewidziano odpowiednio na czerwiec 2029 i 2030 roku.

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 10/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety u¿ytkownika @NTWojskowa Twitter