Maltańskie Beauforty – wrzesień 1942
Wojciech Holicki
30 sierpnia 1942 roku trzy doborowe dywizje niemieckie rozpoczęły atak na pozycje jednostek brytyjskiej 8. Armii w południowym sektorze frontu w Egipcie. Bitwa pod Alam el Halfa nie zakończyła się ich sukcesem, po kilku dniach musiały wrócić na pozycje wyjściowe. Korzystając z małej szerokości frontu i bezpiecznych dzięki warunkom terenowym skrzydeł, mogły się już tylko przygotowywać do nieuchronnego ataku przeciwnika. Ich sytuacja zaopatrzeniowa była całkiem niezła - do końca września w będących w ich rękach portach znalazło się 80 procent wysłanych dostaw. Przyczyniła się do tego także dużo niższa niż w sierpniu skuteczność bojowa bazujących na Malcie samolotów torpedowych Bristol Beaufort.
Zakończona 15 sierpnia 1942 roku brytyjska operacja konwojowa „Pedestal” pod względem taktycznym była porażką, na dno poszło 9 z 14 statków konwoju WS-21S oraz cztery okręty Royal Navy (lotniskowiec, dwa krążowniki lekkie i niszczyciel, kilka jednostek odniosło poważne uszkodzenia), co oznaczało także duże straty w ludziach. Na ocalałych transportowcach dotarło jednak na Maltę 32 000 ton różnorakiego zaopatrzenia i wyczerpani, zagrożeni głodem obrońcy Malty mogli odetchnąć. Dzięki temu, że ostatniego dnia operacji dowleczono do La Valetty na wpół zatopiony zbiornikowiec Ohio możliwe stało się zintensyfikowanie działań bojowych 10. Flotylli okrętów podwodnych (po wymuszonym przez intensywność kwietniowych nalotów „wygnaniu” pierwsze trzy wróciły na wyspę na przełomie lipca i sierpnia) oraz miejscowych jednostek lotniczych. Mimo to do końca miesiąca armia Rommla została wzmocniona oddziałami przerzuconymi z Krety, solidnie wzrosła liczba niemieckich czołgów i samolotów; jeszcze lepiej wyglądało to liczbowo u Włochów.
Po drugiej stronie frontu linie do portów i baz zaopatrzeniowych były zdecydowanie krótsze, ale dostawy docierały do Egiptu z opóźnieniem. Zaczęły rosnąć latem, brytyjska 8. Armia dostawała lepsze czołgi i armaty ppanc., przybycie amerykańskich jednostek lotniczych pozwoliło utrzymywać przewagę aliantów w powietrzu, a usprawnienie obiegu informacji wywiadowczych przyniosło duże korzyści taktyczne. Feldmarszałek Erwin Rommel, ostrzeżony o nieodległym przybyciu do Egiptu wielkiego konwoju, musiał przyspieszyć uderzenie swoich dywizji, licząc na pokonanie przeciwnika, zanim stanie się to niemożliwe. Wspomniana bitwa pod Alam el Halfa, ostatnia większa akcja ofensywna wojsk Osi w Afryce Północnej, tylko dzięki nadmiernej ostrożności dowódcy 8. Armii nie zakończyła się ich klęską. Rommel zrzucił winę na Włochów, usprawiedliwiając porażkę brakiem wystarczająco dużych dostaw, jednak w rzeczywistości wynikała ona z braku zaskoczenia Brytyjczyków, którzy odczytywali niemieckie i włoskie szyfrogramy, zbyt małej determinacji nacierających oraz twardego oporu oddziałów alianckich, już z przewagą w ludziach i sprzęcie.
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia nr specjalny 1/2026
