Lojalni skrzydłowi niczym grzyby po deszczu
Michał Gajzler
Bez większego ryzyka można obecnie pokusić się o stwierdzenie, że rynek tzw. CCA, czyli Collaborative Combat Aircraft, lub też inaczej lojalnych skrzydłowych (loyal wingmen), rozwija się obecnie bardzo dynamicznie. Świadectwem tego są zarówno niedawne rozstrzygnięcia w zakresie CCA, które zapadły za oceanem, ale także kolejne premiery maszyn tej klasy, czy też doniesienia o istotnych postępach kilku z wcześniej rozpoczętych programów. Zauważalnie na świecie ta klasa statków powietrznych dynamicznie się rozwija.
Prócz już skierowanych do produkcji bezzałogowych skrzydłowych, takich jak General Atomics FQ-42A Vengeace, Anduril FQ-44A Fury (pierwsze prototypowe egzemplarze obu maszyn skierowano w ostatnich miesiącach do eksperymentalnej eksploatacji w Siłach Powietrznych USA, USAF), czy MQ-28A Ghost Bat (po ośmiu maszynach w wariancie Block 1 i dziewięciu Block 2, w kolejnych miesiącach powinien rozpocząć się montaż prototypu udoskonalonego Block 3), w ciągu ostatnich miesięcy swój debiut miało również szereg innych konstrukcji tej klasy. Wśród nich znalazł się zarówno mający status prototypu Northrop Grumman YFQ-48A Talon Blue, czy też planowany do pierwszego lotu w 2027 roku, a na razie prezentowany w formie makiety, Lockheed Martin Vectis. Kolejne kroki stawiają również konstrukcje takie jak oblatany w październiku bieżącego roku Airbus/Kratos U740 Valkyrie. Premier w ostatnich miesiącach doczekały się również makiety bezzałogowych skrzydłowych, nad którymi prace prowadzą firmy BAE Systems oraz Saab. Informacje o postępach w pracach nad swoimi CCA przekazywały w ostatnich miesiącach i tygodniach także takie firmy jak GA-ASI czy Helsing. Jest więc o czym pisać.
Helsing CA-1
Zaprezentowany oficjalnie 10 czerwca bieżącego roku CA-1EA (Electronic Attack) jest specjalizowanym wariantem CA-1 Europa, przeznaczonym do wykonywania zadań z zakresu walki elektronicznej. Stanowi on uzupełnienie bazowego wariantu autonomicznego samolotu, który obecnie nosi oznaczenie CA-1KA (Kinetic Attack). Głównym zadaniem CA-1EA ma być zakłócanie systemów radarowych przeciwnika i tworzenie bezpiecznych korytarzy pozwalających na wykonywanie misji przez inne maszyny (załogowe i bezzałogowe). Samo rozgraniczenie między wariantami EA i KA jest w tym przypadku dość umowne, a to dlatego, że opracowane przez należącą do Helsing firmę Grob Aircraft bazowe platformy są tożsame. Podobnie sytuacja wygląda z opracowanymi przez Helsing systemami misji. Różne ma być natomiast wyposażenie zadaniowe, w tym przypadku systemy zagłuszające/zakłócające.
Zgodnie z informacjami przekazanymi mediom przez firmę Helsing, pierwsze loty uderzeniowego wariantu CA-1 Europa zostały zaplanowane na początek 2027 roku. Osiągnięcie wstępnej gotowości operacyjnej (IOC) przewidziano na 2029 rok w przypadku wariantu CA-1KA oraz na 2031 dla CA-1EA. Sam CA-1 Europa jest reklamowany przez Helsing jako obecnie jedyne w pełni europejskie rozwiązanie w tej klasie maszyn.
Airbus U740 Valkyrie
O postępach w zakresie prac nad stanowiącym konkurencję dla CA-1 bezzałogowcu U740, w ostatnich tygodniach informował również Airbus. 12 października bieżącego roku ten ostatni oraz współpracująca z nim amerykańska firma Kratos poinformowały o przeprowadzeniu pierwszego lotu nad Europą w wykonaniu bezzałogowego statku powietrznego U740 Valkyrie. Test przeprowadzono w nieujawnionej lokalizacji w Europie Północnej. W jego trakcie doszło do startu z wyrzutni z wykorzystaniem przyspieszaczy rakietowych. U740 przy okazji stał się zresztą pierwszą maszyną tej klasy oblataną w Europie.
Bezzałogowiec ten powstał z wykorzystaniem płatowca opracowanego przez Kratos Defence & Security Solutions, a docelowo zostaniewyposażony wstworzone przez Airbus suwerenne europejskie systemy misji, ochrzczone nazwą MARS (Multiplatform Autonomous Reconfigurable and Secure). Te zawierają silnik oprogramowania wykorzystujący mechanizmy sztucznej inteligencji o nazwie MindShare. Zastępuje on pilota, jak również odpowiada za koordynację (tak na maszynach bezzałogowych jak i załogowych) całych grup misji. Pierwszy lot z wykorzystaniem systemu MARS ma mieć miejsce w pierwszym kwartale 2027 roku, zaś pierwszy lot, podczas którego bezzałogowy samolot będzie współpracował z samolotem Typhoon, miałby mieć miejsce przed końcem przyszłego roku. W założeniu U740 ma wykonywać misje zbyt niebezpieczne dla pilotów Typhoonów, przy czym działać będzie w trybie autonomicznym lub pozostając pod kontrolą maszyny załogowej. Co ciekawe, łączność z U470 mają zapewnić Typhoonom zmodernizowane zasobniki Rafael Litening 5. Wykorzystanie systemu MARS pozwolić ma na zachowanie pełnej kontroli nad oprogramowaniem oraz planowaniem i samym wykonaniem misji. Bezzałogowa maszyna ma mieć możliwość przenoszenia uzbrojenia umieszczonego w komorach kadłubowych oraz na podwieszeniach zewnętrznych.
W założeniu U740 mógłby wejść do służby ok. 2029-2030 roku, przy czym najpierw będzie musiał wygrać rywalizację z konkurencyjną, wspomnianą propozycją firmy Helsing, czyli CA-1 Europa i ewentualnie promowanym przez Boeing we współpracy z Rheinmetall MQ-28 Ghost Bat (makieta docelowego wariantu Block 3 ze zmodyfikowanym powiększonym skrzydłem oraz wewnętrznymi komorami uzbrojenia dla dwóch pocisków AIM-120 AMRAAM była prezentowana przez firmy Boeing i Rheinmetall podczas ostatniej edycji salonu ILA). Ta propozycja ma już zresztą za sobą pierwsze małe niepowodzenie, bowiem niemieckie Ministerstwo Obrony miało odrzucić możliwość bezpośredniego zakupu MQ-28, zapowiadając przeprowadzenie testów porównawczych, które miałyby poprzedzić taki kontrakt (kolejnym konkurentem ubiegającym się o niemieckie zamówienia może być firma GA-ASI). Docelowo potrzeby Luftwaffe w obszarze CCA określane są nawet na 500 maszyn, natomiast obecny koszt Valkyrie szacowany jest na blisko 20 mln euro za egzemplarz.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 10/2026
