Kuryle na osi rosyjsko-japońskich kontrowersji
Krzysztof Kubiak
13 sierpnia br. Władimir Putin złożył wizytę na wyspie, które kartografia rosyjska nazywa Iturup, zaś dla Japończyków niezmiennie pozostaje Etorofu. To największa i najbardziej wysuniętą na północ spośród grupy spornych wysp zajętych przez Robotniczo-Chłopską Armię Czerwoną. Konflikt obejmuje, co naturalne, również terminologię geograficzną. Dla Moskwy stanowią one część Kurylów i na mapach sowieckich/rosyjskich opisywane są właśnie jako Południowe Kuryle. Z kolei Japończycy twardo stoją na stanowisku, że wyspy: Etorofu (ros. Iturup), Kunashiri (ros. Kunaszyr), Shikotan (ros. Szykotan), Shibotsu-tō (ros. Zielionyj), Suishō-jima (ros. Tanfijewa), Taraku-tō (ros. Połonskiego), Yuri-tō (ros. Jurij) oraz Akiyuri-tō (ros. Akuczina; pięć ostatnich tworzy Grupę Habomai) nie są częścią archipelagu Wysp Kurylskich, lecz geologicznym przedłużeniem macierzystych Wysp Japońskich. Zgodnie z tym podejściem mapy tokijskie opisują je konsekwentnie jako Terytoria Północne.
Niedźwiedź i smok
Putin odwiedził wyspy w trakcie wielkich manewrów Floty Oceanu Spokojnego, w których uczestniczyło około 60 okrętów, 20 samolotów, a także nadbrzeżne dywizjony rakietowe oraz zaplecze logistyczne floty. Choć moskiewski aparat propagandowy relacjonował wizytę w konwencji „gospodarskiej wizyty”, oczywistym jest, że zarówno odwiedziny prezydenta na Etorofu, jak i manewry floty to demonstracja siły. Adresatem, co także oczywiste, jest Japonia. Podkreślić trzeba, że po agresji na Ukrainę stosunki między Tokio i Moskwą zostały przez Japonię całkowicie zrekonfigurowane. Porzucono politykę obustronnie korzystnej współpracy, realizowanej przede wszystkim przez budowanie „mostów gospodarczych”. Japonia w szerokim zakresie przyłączyła się do polityki sankcji wobec Rosji: zamrożono aktywa rosyjskich banków, wprowadzono liczne ograniczenia eksportowe, obejmujące szeroki zakres zaawansowanych technologicznie produktów, od obrabiarek sterowanych numerycznie po półprzewodniki. Wprowadzono zakaz importu rosyjskiego węgla i złota. Z konieczności wyłączono jednak z mechanizmów sankcyjnych skroplony gaz ziemny LNG (w tym przede wszystkim dostawy prowadzone poprzez terminale Sachalin-1 oraz Sachalin-2, odpowiedzialne za 11–12% japońskiej konsumpcji „błękitnego paliwa”). Generalnie jednak wolumen handlowy zmniejszył się z 21 mld USD w 2021 do 7,6 mld USD w 2025 roku. Japonia dostarczyła Ukrainie pomoc rzeczową (nie obejmującą broni kinetycznej) wartości około 2 mld USD oraz finansową o wysokości 18 mld USD (wykorzystując do tego również zamrożone aktywa rosyjskie). Co ważne, Japończycy przeprowadzili zmiany konstytucyjne, umożliwiające dostawę do Stanów Zjednoczonych pocisków Patriot PAC-3 produkowanych przez zakłady Mitsubishi Heavy Industries na licencji amerykańskiego Lockheed Martin. Bezprecedensowy charakter owego przedsięwzięcia polega na tym, że był to pierwszy, od zakończenia II wojny światowej, przypadek eksportu „broni śmiercionośnej” wytworzonej na terytorium Japonii. Otrzymawszy PAC-3 Amerykanie przekazali starsze pociski z własnego zasobu Ukrainie. Tokio przekazało ponadto około miliarda dolarów państwom graniczącym z Ukrainą (w tym Polsce) w celu sfinansowania kosztów logistycznych związanych z masowym przyjmowaniem uchodźców wojennych. Już 8 kwietnia 2022 roku, po ujawnieniu mordów, których wojska rosyjskie dopuściły się w Buczy i okolicach, Japonia nakazała opuszczenie kraju ośmiu wysokiej rango rosyjskim dyplomatom. Rosja w odwecie wydaliła ośmiu dyplomatów japońskich.
Jednoznaczne potępienie inwazji na Ukrainę przyniosło przeciwdziałanie Rosji. Japonia umieszczona została na liście „państw nieprzyjaznych”. Kreml zerwał też umowy dotyczące wspólnej działalności gospodarczej oraz japońskich limitów połowowych w rosyjskiej Wyłącznej Strefie Ekonomicznej. Ponadto Moskwa sięgnęła po prawdziwie „ciężką artylerię”, zrywając już 22 marca 2022 roku rozmowy o podpisaniu między oboma państwami traktatu pokojowego kończącego II wojnę światową (w chwili obecnej obowiązuje Deklaracja Wspólna z 1956 roku, która zakończyła stan wojny między Cesarstwem Japonii i ZSRS oraz przywróciła pełne stosunki dyplomatyczne, ale traktatu pokojowego nie zawarto). To zaś w sposób oczywisty ponownie zaogniło kwestię Terytoriów Północnych/Południowych Kurylów.
Prageneza sporu rosyjsko-japońskiego
Mimo że negocjacje trwają od dekad, a może właśnie z tego powodu stały się one prawdziwym papierkiem lakmusowym relacji dwustronnych. Poprzez ich zerwanie Rosja sprowadziła ten wskaźnik poza dolną granicę skali, która przetrwała całą zimną wojnę. Trudno się zatem dziwić, że gabinet japoński kierowany przez Fumio Kishidę (uważanego za zwolennika realistycznej, ale twardej polityki wobec Rosji) podszedł do sytuacji z najwyższą uwagą, ale jednocześnie z olbrzymią determinacją. W kwietniu 2022 roku, po raz pierwszy od 19 lat, japońskie MSZ w swojej dorocznej Błękitnej Księdze Dyplomacji określiło sporne wyspy mianem terytoriów „nielegalnie okupowanych przez Rosję”.
Autochtoniczną ludnością Wysp Japońskich, Kamczatki i Sachalinu byli Ajnowie. Z czasem, ustępując przed falami migracyjnymi napływającymi z Azji, wycofywali się oni na północ. W XVI wieku nadal utrzymywali się jeszcze na Honsiu, Hokkaido, Kurylach, Kamczatce oraz południu Sachalinu. Na Wyspach Japońskich ciągle się jednak cofali. W XVII wieku japońscy feudałowie z Hokkaido rozciągnęli suwerenność na część Kurylów. Mapa sporządzona na dworze szogunów z rodu Tokugawa w 1644 roku ukazywała 39 wysp rozciągających się na północ od półwyspu Shiretoko oraz przylądka Nosappu na Hokkaido. Pierwszymi Europejczykami, którzy dotarli do archipelagu byli Holendrzy. Działając na polecenie gubernatora Batawii, nawigator Maarten Gerritszoon Vries wyruszył na północny Pacyfik. Poszukiwał nowych szlaków handlowych i nowych rynków. Wykonując zadanie dotarł na statku Castricum na Honsiu, gdzie został pojmany przez Japończyków, gdy uzupełniał zapasy. Holendrów wzięto za Hiszpanów lub Portugalczyków, a kontaktów z tymi nacjami, po rozprawie szogunów, władze sobie nie życzyły. Jedynie kupcom z Niderlandów pozwalano utrzymywać stosunki handlowe z Japonią. Kiedy sprawa się wyjaśniła, Holendrom pozwolono kontynuować rejs. W 1643 roku Vries odwiedził Kunaszyr oraz Iturup. Północne wyspy nie miały jednak kupcom niczego do zaoferowania, więc Holendrzy dalej się nimi nie interesowali.
W latach 1701–1703 wody Kamczatki i północnych Kurylów eksplorował z północy rosyjski awanturnik, jeden z owych półanonimowych konkwistadorów Wschodu, Władymir Atłasow. Uratował lub pojmał japońskiego marynarza (lub niskiej rangi faktora). Jeniec został przewieziony do St. Petersburga, gdzie opowiadać miał Piotrowi Wielkiemu o Nipponie. W latach 1711–1713 wyspy, już dość metodycznie, badał Iwan Kozyriewski (wnuk litewskiego szlachcica wziętego do niewoli w 1654 roku i osiedlonego w Jakucku). Kilka lat wcześniej towarzyszył Atłasowowi i zapewne uczestniczył w buncie zakończonym jego zabiciem. Zorganizowanie i prowadzenie kolejnej wyprawy było warunkiem ułaskawienia. Dotarł do Szumszu i Paramuszyr, zmuszając miejscowych Ajnów do uznania zwierzchnictwa cara, co było legalizacją grabieży zwanej pobieraniem podatków (jasaku). W następnych latach „Dziki Wschód” przyciągał watahy rosyjskich awanturników.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 9/2026
