Kompanie czołgów 390.Sich.Div. na froncie wschodnim, 1943-1945. Część 1

Kompanie czołgów 390.Sich.Div. na froncie wschodnim, 1943-1945. Część 1

Mariusz Zimny

 

W czasie II wojny światowej w niemieckich jednostkach działających na zapleczu Frontu Wschodniego służyło kilkaset rozmaitych pojazdów pancernych. W wielu przypadkach był to sprzęt sowiecki, często samorzutnie „pozyskany” z pobojowisk w latach 1941 i 1942 przez zapobiegliwych żołnierzy, a także zdobyty na partyzantach. Dzieje uzbrojonych w te pojazdy oddziałów i pododdziałów – istniejących m.in. w ramach jednostek piechoty, kawalerii, żandarmerii, a nawet łączności – są relatywnie mało znane. Część z nich przywrócił pamięci znakomity badacz historii zdobycznych wozów pancernych w służbie Wehrmachtu i niemieckiej policji porządkowej, Dr Werner Regenberg.

Niniejszy artykuł (cz. I i II) opisuje powstanie i szlak bojowy dwu z takich oddziałów, które poza symbolicznymi wzmiankami w literaturze nie doczekały się jeszcze własnych monografii. Oba były związane z 390.Sich.Div. – która to dywizja również niezwykle rzadko gości na stronach opracowań dotyczących wojny na Froncie Wschodnim.

Pz.Sich.Kp.350

Data i okoliczności utworzenia kompanii nie są znane. Wiadomo jedynie, że powstała ona nie później niż w początkach listopada 1943 roku, bowiem już w połowie miesiąca Ltn. Werner Jauch oraz trzech żołnierzy oddziału znalazło się wśród odznaczonych przez Gen.Ltn. Huberta LendleKrzyżem Zasługi Wojennej 2 klasy z mieczami. Znana jest także druga krańcowa data: w schemacie organizacyjnym 221.Sich.Div na dzień 1 sierpnia 1943 roku nie znajdujemy jeszcze żadnego oddziału pancernego. Połączenie obu w/w informacji pozwala wysnuć wniosek, że kompania osiągnęła status operacyjny pomiędzy 1 sierpnia, a 31 października 1943 roku.

Proces tworzenia oddziału został z pewnością zainicjowany nieco wcześniej. Jedyna potwierdzona informacja na ten temat znajduje się w aktach osobowych późniejszego dowódcy Pz.Sich.Kp.350, Oblt. Waltera Hilgera. Jesienią otrzymał on przydział do kompanii i z dniem 25 października 1943 roku rozpoczął pełnienie obowiązków jej dowódcy (Kompanie-Führer).

Po raz pierwszy Pz.Sich.Kp.350 pojawia się na schemacie organizacyjnym Kdr.Gen.d.Sich.Tr.u.Befh.Weißruthenien z 25 listopada 1943 roku jako jednostka organiczna 221.Sich.Div. Pozwala to przypuszczać, że kompania – przynajmniej we wczesnym okresie swojego istnienia – była etatowym oddziałem dywizji Gen. Lendle. W początkach stycznia 1944 r. stacjonowała ona razem z oddziałami 221.Sich.Div. w Kurzeńcu, miejscowości położonej ok. 35 km na północ od Mołodeczna. Obecność Pz.Sich.Kp.350 w strukturach dywizji potwierdza także jej OdB z 1 lutego 1944 roku.

Informacje na temat wykorzystania kompanii do akcji przeciwpartyzanckich w początkach 1944 roku są dość skąpe. Choć 221.Sich.Div. prowadziła w tym okresie na tyłach H.Gr. Mitte nieustanne walki, jedynie w wybranych przypadkach były one wspierane przez pojazdy pancerne. Do takiej sytuacji doszło m.in. 17 stycznia, kiedy po serii skoordynowanych ataków na niemieckie placówki rozmieszczone wzdłuż drogi Parafjanowo-Lepel postanowiono je wzmocnić elementami Pz.Sich.Kp.350. 24 marca 1944 roku Oblt. Hilger otrzymał oficjalną nominację na dowódcę kompanii (Komp. Chef).

11 kwietnia dowódca 221.Sich.Div. otrzymał rozkaz by na czas trwania operacji „Frühlingsfest” oddał do dyspozycji Höh.SS u.Pol.Fhr. baterię artylerii oraz kompanię czołgów. Rozpoczęta przed świtem 12 kwietnia szeroko zakrojona akcja trwała niemal przez kolejnych pięć tygodni. Przypuszczalnie aż do zakończenia operacji kompania działała w składzie Einsatzgruppe Krehan. Dopiero 15 maja ostatnie elementy Pz.Sich.Kp.350 zostały z powrotem podporządkowane dywizji gen. Lendle.

Zagadką jest liczba pojazdów pancernych, jakimi kompania dysponowała w pierwszej połowie 1944 roku. Jedna z hipotez zakłada przejęcie przez nią czołgów i personelu le.Pz.Kp.„Mitte” jeszcze w trakcie trwania operacji „Frühlingsfest”. Mogło to być maksymalnie sześć czołgów lekkich T-26, gdyż tyloma właśnie pojazdami tego typu dysponowała le.Pz.Kp.„Mitte” w styczniu 1944 roku. Najwyraźniej jednak ten „zastrzyk” sprzętu nie rozwiązał problemów wyposażenia kompanii w broń pancerną i jej kwestia stała się tematem rozmowy przeprowadzonej 1 czerwca 1944 roku przez kwatermistrza W.B.W. z głównym kwatermistrzem Grupy Armii „Środek” (O.Qu./H.Gr.Mitte). Dwa dni później – właśnie ze względu na trudności z zaopatrzeniem – Pz.Sich.Kp.350 została ponownie podporządkowana pod względem administracyjno-służbowym Komendantowi Wehrmachtu na Białorusi (Wehrmachtbefehlshaber Weißruthenien); pod względem operacyjnym oddział w dalszym ciągu podlegała 221.Sich.-Div. Ponieważ w kompaniach pancernych W.B.W. używano głównie sowieckich czołgów zdobycznych i/lub starszych typów niemieckich wozów bojowych, zaopatrzenie w części zamienne napotykało na ogromne (i ciągle narastające) trudności. W Pz.Sich.Kp.350 sytuacja była szczególnie zła, gdyż posiadała ona wyłącznie wysłużone wozy T-26. Ze względu na planowane przezbrojenie kompanii w starsze typy niemieckich czołgów Oblt. Hilger został wysłany do Inspektoratu Wojsk Pancernych (Insp.der Pz.Truppen) z listem od oficera operacyjnego (Ia) sztabu WBW do Generalnego Inspektora Gen. Heinza Guderiana, aby w miarę możliwości osobiście na miejscu załatwić wymianę sprzętu. Najprawdopodobniej ta desperacka interwencja nie dała w krótkim czasie wymiernych efektów i w chwili rozpoczęcia sowieckiej ofensywy Pz.Sich.Kp.350 ruszyła do walki z nielicznym, trapionym awariami i mocno wysłużonym sowieckim sprzętem.

Kwestia typu czołgów, w jakie kompania była wyposażona w pierwszej połowie 1944 roku również nie jest do końca wyjaśniona. Zapis w dzienniku bojowym 221.Sich.Div. pod datą 1 lipca 1944 roku wspomina o sześciu wozach typu T-26 (1 lipca). Ten sam dziennik podaje również, że rankiem 4 lipca Fhj. Feldw. Iber z Pz.Sich.Kp.350 zameldował o trzech wozach typu Pz.II „niezdolnych do walki”. Nie wiadomo zatem czy kompania posiadała także pluton (plutony) uzbrojone w czołgi tego typu, czy otrzymała je w toku walk w początkach lipca 1944 roku, czy też – co wydaje się najbardziej prawdopodobne – meldunek dotyczył Pz.Kp.318. Pewnym jest natomiast, że w sierpniu 1944 roku kompania była już wyposażona w czołgi typu Pz.II i nic nie wskazuje na to, by w tym czasie jakikolwiek T-26 znajdował się jeszcze na stanie jednostki.

Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia nr specjalny 5/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety u¿ytkownika @NTWojskowa Twitter