Jednostki przeciwminowe MW ZSRR. Część 1
Wojciech Zawadzki
Radziecka flota po II wojnie światowej pobiła wiele rekordów ilościowych posiadanych okrętów danego typu lub klasy. Poza historią licznych niszczycieli, okrętów podwodnych czy okrętów rakietowych WMF zapomina się często o gigantycznej rozbudowie sił służących do zwalczania zagrożenia minowego. W latach 1945–1991 banderę z gwiazdą oraz sierpem i młotem podniesiono na ponad 1000 trałowcach różnej wielkości i kutrach klas, których opisanie nie jest łatwe.
Flota Czerwona wyniosła z II wojny światowej wiele cennych, ale czasem i bolesnych doświadczeń związanych z użyciem broni minowej. Stały rozwój tego rodzaju środków bojowych – zwłaszcza po zastosowaniu nowych zapalników – sprawił, że sporo uwagi trzeba było poświęcić również siłom im przeciwdziałającym. Zwłaszcza prowadzenie wojny przybrzeżnej lub na akwenach zamkniętych i płytszych dawało szerokie możliwości użycia broni minowej zarówno w działaniach obronnych, jak i ofensywnych. W sumie zatem stopniowe udoskonalanie min sprawiło, że także i siły przeznaczone do oczyszczania z nich akwenów stawały się coraz bardziej różnorodne.
Doświadczenia wojenne
Wchodząc do II wojny światowej, Flota Czerwona nie posiadała mocno rozbudowanych sił przeciwminowych. Stan posiadania w tej klasie w poszczególnych flotach nie wyglądał zbyt imponująco. Zaczęło się to jednak dość szybko zmieniać, na co wpływ miały m.in. dostawy trałowców w ramach Leand and Lease Act, czyli pomocy udzielanej Związkowi Radzickiemu przez USA i Wielką Brytanię. W jej ramach ze składu US Navy i Royal Navy wcielono do radzieckich flot 89 jednostek należących do czterech typów. Jednak kto wie, czy znacznie ważniejsze od przejęcia samych okrętów – co zresztą robiono jeszcze w ciągu kilku miesięcy po zakończeniu wojny (a potem jednostek nie zwracano pierwotnym właścicielom) – nie było pozyskanie wraz z nimi innowacyjnych wzorów trałów i jednoczesne nauczenie się technik jego praktycznego użycia. Bez wątpienia zyskano na przejęciu na pokładach nowych trałowców nowoczesnych trałów do niszczenia min z zapalnikami niekontaktowymi. Była to broń nowa, zastosowana po raz pierwszy przez Niemców w 1940 r. (miny z zapalnikami magnetycznymi, a w 1942 r. – także z zapalnikami akustycznymi lub akustyczno-magnetycznymi); na szczęście Brytyjczykom dość szybko udało się stworzyć skuteczne narzędzia do ich neutralizacji. W czasie wojny w ZSRR powstały także nowe projekty własnych trałowców, które w miarę możliwości produkcyjnych stoczni zaczęto wprowadzać do budowy seryjnej. Część nowych jednostek zasiliła Flotę Czerwoną już po zakończeniu działań wojennych, ale z budowy kolejnych nie rezygnowano wobec ogromu zadań związanych z oczyszczaniem akwenów i przywracaniem na nich bezpiecznej żeglugi.
W chwili zakończenia wojny na stanie poszczególnych czterech flot MW ZSRR znajdowało się 85 własnych jednostek przeciwminowych należących do pięciu typów. Szczegółowy wykaz przedstawiał się następująco:
- Flota Bałtycka – 4 jednostki projektu 3; 16 jednostek projektu 53U (plus jedna wcielona po zakończeniu wojny); 2 jednostki projektu 59; 35 jednostek projektu 253Ł (plus 57 wcielonych po zakończeniu wojny); nie uwzględniono jednostek przebudowanych okrętów z innych klas lub statków;
- Flota Morza Czarnego – po 4 jednostki projektów 3 i 53; 7 jednostek projektu 58; 5 jednostek projektu 59; nie uwzględniono jednostek przebudowanych z okrętów innych klas lub statków;
- Flota Północna – tylko jednostki przejęte w ramach Lend & Lease Act plus przebudowane z okrętów innych klas lub statków cywilnych;
- Flota Oceanu Spokojnego – 6 jednostek projektu 53; 2 jednostki projektu 58 oraz przejęte w ramach Lend & Lease Act plus przebudowane z okrętów innych klas lub statków cywilnych.
Po zakończeniu II wojny światowej jedynymi stricte radzieckimi trałowcami były dość już przestarzałe projekty 3, 53, 58 i 59, a z nowych – w zasadzie tylko redowe projektu 253Ł. Te ostatnie zaprojektowano i budowano w Leningradzie (prace rozpoczęto jeszcze w trakcie niemieckiego okrążenia miasta), często więc nazywano je bałtyckimi, a poza akwenami zamkniętymi nie nadawały się do służby na pełnym morzu. Budowę serii liczącej w sumie aż 92 jednostki ukończono dopiero w 1946 r. Ponadto oddano do służby 15 okrętów projektu 73, których budowę zaplanowano jeszcze przed wojną, ale wcielono dopiero po jej zakończeniu, gdy zakończono proces ich budowy. Po wprowadzeniu na bazie doświadczeń wojennych zmian konstrukcyjnych ten projekt ostatecznie znany jest w literaturze jako 73K. Wyposażono je w silniki wysokoprężne zamiast pierwotnie planowanych turbin parowych. Ich dostawy miały miejsce w latach 1948–1950. Większość, bo aż 11, trafiła do Floty Bałtyckiej, 3 służyły na Morzu Czarnym, a tylko jedna – na Morzu Północnym.
Szczupłość sił przeciwminowych wobec zakładanych zadań powojennego rozminowania była jednym z powodów szybkiego rozpoczęcia już w 1946 r. prac nad tworzeniem nowych trałowców różnej wielkości oraz mniejszych mających je wspomagać kutrów trałowych. Miały być one elementem zarządzonej ogólnej rozbudowy sił morskich, które do 1955 r. zamierzały przyjąć do służby setki nowych jednostek pływających wszystkich klas. W tych zupełnie nowych konstrukcjach zdecydowano się położyć nacisk przede wszystkim na skuteczną walkę z minami bezkontaktowymi. Rozpoczęcie wspomnianych prac projektowych i pierwsze ich efekty w postaci gotowych nowych dokumentacji jednostek skierowanych do produkcji seryjnej sprawiły, że na początku lat 50. XX w. utrwalił się we flocie radzieckiej na dość długo nowy podział jednostek przeciwminowych na kilka zasadniczych podklas, których wyróżnikiem była przede wszystkim wielkość i wynikająca z tego zdolność do wykonywania zadań na określonych akwenach. Trałowce podzielono na bazowe i redowe, oprócz nich wyróżniano jeszcze kutry trałowe i rzeczne kutry trałowe. Powoli za to znikała nazwa klasyfikacyjna „trałowiec morski”, wyparta przez „trałowiec bazowy”. Te ostatnie miały za zadanie wyznaczanie granic i niszczenie pól minowych postawionych na pełnym morzu oraz przeprowadzanie okrętów i statków przez nierozpoznane akweny. Z racji posiadanych zdolności mogły być też wykorzystywane do stawiania własnych pól minowych.
Pierwsze powojenne projekty jednostek przeciwminowych dawały gwarancję rozbudowy potencjału w oparciu o cztery wymienione wyżej główne podklasy. Okrętem klasyfikowanym początkowo jako trałowiec morski, a następnie bazowy, był projekt 254. Z kolei jako trałowiec redowy sklasyfikowano projekt 255, będący rozwinięciem wojennego 253Ł. Przygotowano również dokumentację kutra trałowego projektu 361 oraz rzecznego kutra trałowego projektu 151.
Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 1-2/2026
