HS/Springfield KUNA, czyli mamy MP5 w domu
Michał Sitarski
Pistolet maszynowy od „zarania dziejów” był konstrukcją banalnie prostą, w większości przypadków działającą na zasadzie odrzutu zamka swobodnego, strzelającą z zamka otwartego i przeznaczoną do walki w krótkim dystansie. A dokładniej – do zasypania przeciwnika dużą ilością ołowiu w możliwie krótkim czasie.
I tak to wyglądało przez dziesięciolecia – STEN, PPSz, PPS-43, MP 38, MP 35, UZI, PM-63, M12 i tak dalej... Aż do momentu, kiedy na równiutko 60 lat temu pojawił się Heckler & Koch MP5, który okazał się przełomową konstrukcją, kompletnie zmieniającą model wykorzystania pistoletów maszynowych w wojsku i służbach mundurowych.
Okazało się, że taka broń może pracować zupełnie inaczej niż dotąd, być celna w ogniu ciągłym i dawać się bardzo łatwo opanować podczas jego prowadzenia.
Wszystko za sprawą zmiany mechaniki broni – MP5 strzela z zamka zamkniętego, ma kurkowy mechanizm spustowo-uderzeniowy i, co najważniejsze, w jego konstrukcji zastosowano zamek półswobodny otwierany z opóźnieniem, z opóźniaczem rolkowym. Przy okazji jest też bronią bardzo kompaktową i przy lufie o długości 225 mm cała broń z wsuniętą kolbą ma długość jedynie 490 mm, zaś z kolbą wysuniętą mierzy 680 mm i ma masę 2,54 kg. W tym miejscu warto wspomnieć, że MP 38 miał lufę długą na 240 mm, ale z kolbą złożoną mierzył niemal tyle, co MP5 z kolbą wysuniętą, bo 620 mm.
Pamiętajmy, że w pistolecie maszynowym z zamkiem swobodnym o jego szybkostrzelności decydują trzy czynniki: masa zamka, opór urządzenia powrotnego oraz długość drogi, jaką pokonuje zamek w ruchu wstecznym. Ten ostatni czynnik ma znaczenie kluczowe, bo nie da się w nieskończoność zwiększać masy zamka, tak samo, jak nie da się bez końca zwiększać oporu sprężyny powrotnej – konstrukcje z zamkami swobodnymi były w większości tak długie, żeby zapewnić w miarę rozsądną szybkostrzelność, właśnie przez wydłużenie drogi zamka. Przy jej skróceniu otrzymywaliśmy takie potworki jak Ingram M10, które strzelały z szybkostrzelnością około 1100 strz./min. Przy okazji – ten miniaturowy PM (długość 280 mm, długość lufy 146 mm) miał masę... 2,84 kg.
Oczywiście można było zmniejszać szybkostrzelność masą zamka, z tym że wówczas powstawał np. Uzi, mający bardzo podobne wymiary, jak MP5, ale z uwagi na bardzo ciężki zamek (ten PM strzela z zamka otwartego), częściowo obejmujący lufę ma masę aż 3,6 kg. Zmniejszenie rozmiarów masy i drogi zamka w mniejszych braciach, czyli Mini i Micro Uzi powodowało co prawda spadek masy i zmniejszenie rozmiarów, ale skutkowało skokowym wzrostem szybkostrzelności z 600 strz./min w Uzi, przez 1200 w mini do 1250 w Micro Uzi.
Przez dziesięciolecia MP5 pozostawał więc niedoścignionym wzorem – był i jest nadal używany w wielu służbach mundurowych i armiach na całym świecie.
Oczywiście powstawały kolejne konstrukcje działające podobnie, jak MP5, ale żadna nie zdobyła tak szerokiej popularności, choć niektóre, jak np. Stribog, cieszą się zainteresowaniem strzelców cywilnych.
Jak to jest zrobione?
Równiutko rok temu, podczas targów Enforce Tac w Norymberdze miała miejsce premiera pistoletu maszynowego HS Produkt/Springfield nazwanego Kuna. Jest to kompaktowa broń, w której konstrukcji zastosowano właśnie zamek półswobodny z opóźnionym otwarciem i opóźniaczem rolkowym oraz kurkowy mechanizm spustowy. Broń strzela z zamka zamkniętego i w wersji „mundurowej” (samoczynno-samopowtarzalnej) o szybkostrzelności około 750 strz./min.
Konstrukcja Kuny jest jednak znacznie nowocześniejsza niż stareńkiego MP5 czy wielu dostępnych na rynku pistoletów maszynowych i – jako żywo – przypomina współczesne karabinki samopowtarzalne, jak SCAR, ACR, BREN, GROT czy Howa.
Komora zamkowa chorwackiego pistoletu jest bowiem wykonana z zamkniętego, grubościennego profilu aluminiowego, w którym szyny prowadzące zamek w większości są integralną jej częścią. Wyjątkiem jest ich końcówka, z gniazdami na oś opóźniacza, która jest stalowa i stanowi integralną część obsady lufy wkręcanej do komory zamkowej. Przednia część płaszcza komory zamkowej ma wykonane sloty systemu M-LOK – krótkolufowa Kuna ma po dwa sloty z prawej i lewej strony oraz półtora od dołu, zaś długolufowa po sześć slotów po prawej i lewej stronie, 5,5 od dołu oraz – dodatkowo – 3,5 slotu na wysokości rękojeści przeładowania. W obu przypadkach na górze komory zamkowej wykonana jest szyna Picatinny (z oczywistych względów różniąca się długością). W szynie (tak, to nie błąd – w niej) zainstalowane są składane przyrządy celownicze, które po złożeniu stanowią minimalistyczną szczerbinę z białą, półkolistą obwódką oraz muszką z białą kropką, a po podniesieniu – przeziernik i słupkową muszkę w osłonie. W pozycji złożonej można regulować tylko szczerbinę (prawo-lewo), a po podniesieniu można także zmieniać położenie muszki (góra-dół). Pod mocowaniem szczerbinki/przeziernika w komorze zamkowej wykonane są dwa gniazda QD.
Lufa pistoletu (na rynku cywilnym dostępne są dwie długości – 12” oraz 6”, w wersji „mundurowej” ze złączem tri-lug do tłumika lufa ma 6,5”) wykonana jest metodą kucia na zimno, a w obsadzie utrzymywana jest za pomocą nakrętki. Lufa może być zakończona gwintem 1/2-28, na który nakręcony jest hamulec wylotowy lub wspomnianym wcześniej, integralnym montażem do tłumika.
Zamek Kuny składa się z kilku elementów: zespołu wyrzutnika, zespołu iglicy, blokady iglicy, korpusu zamka, elementu blokującego ze sprężyną oraz rolki opóźniającej z osią.
W odróżnieniu od MP5 w Kunie zastosowano bowiem pojedynczą rolkę umieszczoną poziomo, a nie dwie pionowe. De facto za zablokowanie zamka w przednim położeniu odpowiada oś rolki, której końce współpracują z gniazdami wykonanymi w górnej części obsady lufy. Sama rolka współpracuje z krzywką wyciętą na elemencie blokującym zamek – podczas strzału ciśnienie działające na dno łuski, po osiągnięciu odpowiedniej wartości, powoduje ruch wsteczny zamka i przesuwanie krzywki elementu blokującego (oraz jego „wciąganie” do wnętrza zamka, przy pokonaniu oporu sprężyny) po rolce do momentu, kiedy rolka wraz z osią będzie mogła zostać przesunięta w górę, a końce osi opuszczą swoje gniazda, co umożliwi odblokowanie zamka, jego ruch do tyłu, wyciągnięcie i wyrzucenie pustej łuski, napięcie kurka, a następnie, w ruchu powrotnym, pobranie nowego naboju z magazynka.
Automatycznie składana rękojeść przeładowania nie jest na stałe związana z zamkiem i umieszczona jest w osobnym elemencie prowadzącym wykonanym z polimeru. Pociągnięcie jej w tył powoduje zadziałanie tego go na element blokujący zamka, wciśnięcie go do jego wnętrza i odblokowanie rolki wraz z osią. Co ciekawe – rękojeść przeładowania umieszczona jest tylko po jednej stronie broni, ale można ją łatwo przełożyć na drugą, jeśli użytkownik dysponuje zaś dwiema rękojeściami, to może je założyć naraz, uzyskując pełną „obustronność” Kuny.
Komora spustowa została wykonana metodą wtrysku z tworzywa sztucznego (polimer) i dołączana jest do komory zamkowej za pomocą dwóch sworzni – podobnie, jak w karabinkach rodziny AR15. W komorze spustowej umieszczone jest urządzenie spustowo-uderzeniowe, wszystkie manipulatory, a także wykonane jest gniazdo magazynka oraz dokręcony jest chwyt pistoletowy zgodny ze standardem stosowanym w karabinkach AR15.
Pełna wersja artykułu w magazynie Strzał 7-8/2025
