Francuska fregata pod szwedzką banderą

Francuska fregata pod szwedzką banderą

Mariusz Cielma

 

Szwedzka agencja ds. zakupów obronnych (FMV) podpisała 31 sierpnia br. umowę z francuską Naval Group na dostawę czterech nowych fregat dla marynarki wojennej. Kontrakt, którego wartość wynosić ma blisko 47 miliardów koron szwedzkich (4,7 mld USD, 18,5 mld PLN), prócz samych jednostek, obejmować ma również pakiet szkoleniowy, części zamienne i wyposażenie towarzyszące.

Wydarzeniu nadano uroczystą oprawę, bo chociaż samą umowę podpisali dyrektor generalny FMV Mikael Granholm i prezes Naval Group Pierre-Eric Pommellet to odbyła się ona na pokładzie francuskiej fregaty rakietowej FS Amiral Ronarc’h projektu FDI stojącej przy sztokholmskim nabrzeżu, ale przede wszystkim przy asyście prezydenta Francji Emmanuela Macrona i premiera Szwecji Ulfa Kristerssona.

Pozyskiwane na rzecz Svenska Marinen fregaty należą do projektu FDI (Frégate de Défense et d'Intervention), wdrożonych już do służby we francuskiej i greckiej flocie. Z perspektywy FMV ten aspekt był podkreślany, bowiem przyczynić się powinien do obniżenia ryzyk dla programu i sprawnej realizacji kontraktu. Nie zmienia to faktu, że Szwedzi wyspecyfikowali własne wymagania dotyczące uzbrojenia i wyposażenia jednostek. Na ich pokładach znajdzie się mieszany system obrony powietrznej oparty o pociski przeciwlotnicze Aster 30 i CAMM-ER, a także przeciwokrętowe RBS-15, lekkie torpedy SLWT kal. 400 mm, artyleryjskie zestawy Trackfire oparte o armaty Bofors Mk 4 kal. 40 mm i Mk 3 kal. 57 mm, czy radar Giraffe 1X. Nie jest więc problemem wypatrzenie w tym zestawieniu całej grupy rozwiązań lokalnych, pochodzących głównie z firmy Saab. To siła i kompetencja Szwecji, przede wszystkim możliwości technologicznych (produktowych) budowanych przez dekady. W mediach specjalistycznych sporo uwagi poświęcono pociskom manewrującym MBDA MdCN, których formalnie w zamówieniu nie potwierdzono, ale mających znajdować się w zainteresowaniu szwedzkiego nabywcy. Tej klasy uzbrojenie wymagałoby wykorzystania typowych dla fregat FDI modułów wyrzutni systemu Sylver, ale w wersji wydłużonej A70, a nie podstawowej A50. Za program całościowo odpowiadać ma Naval Group, a jednostki mają być dostarczone w stanie gotowym do służby. Dodać trzeba, że wskazania francuskiej oferty dokonano w maju br., a jej konkurentem był brytyjski Babcock z projektem Arrowhead-120.

Podano oficjalny harmonogram dostawy czterech jednostek, rozłożony na lata 2030-2034. Jako pierwsza dotrzeć ma fregata HMS Luleå, bo już w 2030 roku. W bardzo spiętym terminie dołączą do niej trzy kolejne: HMS Norrköping (2032), HMS Trelleborg (2033) i HMS Halmstad (2034). Takie tempo ma być możliwe również dzięki zdolnościom stoczniowym Naval Group.

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 10/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety u¿ytkownika @NTWojskowa Twitter