„Dzielny Dzik” w obronie Warmii i Mazur. Ćwiczenia taktyczne 16. Dywizji Zmechanizowanej

„Dzielny Dzik” w obronie Warmii i Mazur. Ćwiczenia taktyczne 16. Dywizji Zmechanizowanej

Mariusz Cielma

 

Po zakończeniu działań osłonowych na granicy polsko-białoruskiej w ramach III zmiany Zgrupowania Zadaniowego „Podlasie”, co miało uroczyste miejsce 30 stycznia br, rozpoczęły się intensywne przygotowania w ramach rocznego cyklu szkoleniowego 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. Najważniejszym z tegorocznych przedsięwzięć szkoleniowych „Bursztynowej Dywizji” było przeprowadzone w dniach 15-27 czerwca ćwiczenie taktyczne z wojskami pod kryptonimem „Dzielny Dzik”. Wówczas to na pasy taktyczne Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Orzyszu (Bemowie Piskim), ale i w teren przygodny, wyszło blisko 6,5 tysiąca żołnierzy, w większości wchodzących w skład 16. Dywizji.

Przygotowanie do tak dużych ćwiczeń to cały proces przedsięwzięć, nie tylko szkoleniowych, ale i konferencji oraz spotkań koordynujących. Te prowadzone są na szczeblu dywizyjnym, ale i w poszczególnych jednostek (np. pod wspólnym kryptonimem „Jenot” w 15. Brygadzie Zmechanizowanej). Droga do ćwiczeń taktycznych jest więc długa i obejmuje liczne mniejsze czy większe działania. Z tych większych dywizyjnych wymienić należy z pewnością trening sztabowy pod kryptonimem „Bystry Dzik” przeprowadzony w końcu lutego tego roku, a mający na celu przede wszystkim zgranie i doskonalenie systemu dowodzenia. Kolejnym był kwietniowy „Rozsądny Dzik”, przeprowadzony już z większym udziałem wojsk ćwiczących na poligonach. W praktyce więc „Dzielny Dzik” był finałowym, ale jednak jednym z elementów tegorocznego łańcucha szkoleniowego, łączącego w sobie nie tylko 16. Dywizję Zmechanizowaną (będącą oczywiście głównym ćwiczącym), ale skupionego w ramach federacji ćwiczeń o kryptonimie „Bursztynowy Obrońca”. Na aktywność 16. Dywizji i innych sił wydzielonych należy także patrzeć z perspektywy całej działalności szkoleniowej Sił Zbrojnych RP oraz przedsięwzięć sojuszniczych prowadzonych w tym czasie. To skoordynowana, wielowątkowa aktywność, prowadzona choćby kilka tygodni przed „Dzielnym Dzikiem” przez Wielonarodową Dywizję Północny-Wschód pod kryptonimem „Amber Schock 26” czy zrealizowane w okresie 13-19 czerwca ćwiczenia Wojsk Obrony Terytorialnej „Ognista Burza” z udziałem kilku brygad z regionu Mazowsza i północno-wschodniej Polski (także w ośrodku szkolenia poligonowego Orzysz), z udziałem prawie 5000 żołnierzy.

Nie jest również tak, że z ćwiczeniami „Dzielny Dzik” mieliśmy do czynienia tylko w 2026 roku. Był to także element wieńczący proces szkoleniowy w roku 2025, kiedy to „Dzielny Dzik” został przeprowadzony w maju, a zaraz potem – jak już wspomniano - 16. Dywizja Zmechanizowana rozpoczęła półroczną służbę w ramach III zmiany Zgrupowania Zadaniowego „Podlasie”.

Ćwiczenia „Dzielny Dzik” przeprowadzono pomiędzy 15 a 27 czerwca 2026 roku. Zaangażowały one głównie elementy 16. Dywizji Zmechanizowanej, ale i Wojsk Obrony Terytorialnej, 25. Brygady Kawalerii Powietrznej, 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, a w szeregu szkoleniowych epizodów także innych uczestników z Sił Zbrojnych RP (np. samoloty transportowe C295M z 8. Bazy Lotnictwa Transportowego). Bezpośrednio w ćwiczenia zaangażowany był także pododdział armii litewskiej (moduł kompanijny z Brygady Piechoty „Žemaitija”). Pod względem organizacyjnym ćwiczenia „Dzielny Dzik” możemy podzielić na dwie główne fazy: ogniową, w trakcie której wykonywano szereg przedsięwzięć związanych z kierowaniem ogniem w obronie i natarciu (np. kompanią czołgów w warunkach nocnych) oraz drugą, ukierunkowaną na działania taktyczne, w tym prowadzone w terenie przygodnym. Scenariusz ćwiczeń zakładał prowadzenie działań obronnych na obszarze Warmii i Mazur, z użyciem początkowo przede wszystkim 15. i 20. Brygady Zmechanizowanej w ugrupowaniu dywizyjnym, a następnie rozstrzygnięciem operacji na własną korzyść poprzez wprowadzenie do walki pancernej pięści „Bursztynowej Dywizji”, czyli 9. Brygady Kawalerii Pancernej.

Założeniem była realizacja działań taktycznych w terenie zróżnicowanym. Zapoczątkowano to przemieszczeniem sił głównych do rejonów wyjściowych. Zgodnie z metodyką, prowadzono wszystkie rodzaje działań bojowych, począwszy od obrony, poprzez opóźniające, a finalnie także natarcia. „Dzielny Dzik” integrować miał przy tym różne rodzaje wojsk, zarówno pododdziały bojowe, jak i wsparcia oraz zabezpieczenia. Nie mniej istotnym elementem miało być przepracowanie procedur dowódczych w ramach C4I, w tym testowanie systemów łączności oraz efektywności wymiany informacji na szczeblu taktycznym, prowadzonych w warunkach zbliżonych do realnego konfliktu zbrojnego. Bardzo istotną wagę przywiązywano do ewakuacji medycznej, którą przeprowadzono w kilku scenariuszach, wykonując ją m.in. drogą powietrzną w oparciu o lotnisko Szymany (z użyciem odpowiednio przygotowanego samolotu C295M z transportem poszkodowanych do szpitala o wyższym poziomie referencyjnym, konkretnie do Warszawy), ale i ewakuację śmigłowcami czy pojazdami, w tym transporterami opancerzonymi Rosomak-WEM. Wykorzystanie infrastruktury lotniczej w Szymanach, jako węzła ewakuacyjnego, pozwalało na radykalne skrócenie czasu transportu ciężko rannych żołnierzy do wyspecjalizowanych placówek klinicznych. Po scenariuszach widać, że przywiązywano do tego obszaru bardzo dużą wagę, weryfikując możliwości zapewnienia efektywnego i bezpiecznego łańcucha ewakuacyjnego dla poszkodowanych.

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 8/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter