Duże okręty patrolowe Koninklijke Marine

Duże okręty patrolowe Koninklijke Marine

Sławomir J. Lipiecki

 

Okręty typu Holland, a także projektowane obecnie, bardziej wielozdaniowe jednostki zupełne nowej klasy ATV (Amphibious Transport Vessel), to duże oceaniczne patrolowce (Offshore Patrol Vessels, OPV) w służbie Królewskiej Holenderskiej Marynarki Wojennej (Koninklijke Marine). Głównym celem ich projektowania było zastąpienie starszych fregat lekkich i skoncentrowanie się na zadaniach w czasie konfliktów o niskim i średnim stopniu nasilenia oraz operacjach bezpieczeństwa morskiego.

Jeszcze w latach 80. XX wieku podstawowym obszarem działalności operacyjnej Królewskiej Holenderskiej Marynarki Wojennej (Koninklijke Marine) był Atlantyk – obecnie są to regiony położone trochę bliżej lądu, gdzie główną rolę odgrywają m.in. duże okręty patrolowe (Offshore Patrol Vessel, OPV) oraz siły przeciwminowe (Mine CounterMeasures, MCM). Tym niemniej Niderlandy zobowiązały się, że jej siły zbrojne muszą być zdolne do prowadzenia czterech operacji siłami batalionu w ramach działań pokojowych prowadzonych pod egidą ONZ lub NATO w celu zażegnania sytuacji kryzysowej w dowolnym rejonie świata. Dla holenderskiej MW oznacza to konieczność wydzielenia do takiej akcji fregat rakietowych, okrętów podwodnych, tzw. arktycznych patrolowców, zespołów niszczycieli min, samolotów lotnictwa morskiego, piechoty morskiej oraz licznych zespołów wsparcia logistycznego. Co więcej, wiąże się to z koniecznością wprowadzania nowej taktyki morskiej i techniki wojskowej. Jednak podstawowym jej zadaniem pozostaje współpraca w ramach flot Sojuszu Północnoatlantyckiego. Okręty patrolowe stanowią tutaj drugą, ale bardzo ważną linię obrony. Ich zasadnicze zadania obejmują:

  • patrole arktyczne (zabezpieczenie surowców strategicznych);
  • patrole dalekomorskie i ochrona obszarów morskich EEZ i szlaków handlowych;
  • dalekomorskie misje antypirackie, przeciwdziałanie przemytowi i narkotykom (np. na Karaibach);
  • prowadzenie operacji poszukiwawczo-ratowniczych (Search And Rescue, SAR);
  • wsparcie działań krajowych służb, w tym straży przybrzeżnej i jednostek policji;
  • udział w operacjach humanitarnych i antykryzysowych.

W przypadku jednostek typu Holland zdolność do wykonywania zróżnicowanych zadań osiągnięto zapewniając m.in. odpowiednie wymiary okrętów. Otrzymały one także odpowiednie wyposażenie, w tym maszty zintegrowane. Jednostki te dysponują również hangarem ze śmigłowcem ASW/SAR oraz miejscem dla dwóch dwudziestostopowych kontenerów misyjnych z dodatkowym wyposażeniem (z których jeden umieszcza się poprzez otwierany właz z lewej strony lądowiska poniżej pokładu dla śmigłowca, a drugi opuszcza się jeszcze głębiej – poniżej linii wodnicy). Projekt tych jednostek pochodzi wprost z holenderskiej tzw. Marinestudie, czyli strategicznej analizy potrzeb MW z początku XXI wieku, która wykazała, że ówczesne fregaty lekkie i starsze OPV nie odpowiadają nowym wymaganiom w zakresie bezpieczeństwa, obserwacji i długotrwałych patroli oceanicznych (w tym arktycznych). W projekcie postawiono więc na: wysoką autonomiczność (dłuższy czas operacyjny na morzu); zdolności wszechstronnej obserwacji i łączności; możliwość pełnej współpracy zarówno z siłami uderzeniowymi własnej MW, jak innymi służbami i flotami sojuszniczymi oraz silne uzbrojenie obronne.

OPV czy korweta rakietowa?

Eksploatowany obecnie przez holenderską MW typ Holland obejmuje cztery okręty: HNLMS Holland (P840), HNLMS Friesland (P842), HNLMS Groningen (P843) i HNLMS Zeeland (P841). Za ich budowę odpowiedzialna była stocznia Damen Shipyards Galați, a za wyposażenie i późniejszą modernizację Damen Schelde Naval Shipbuilding, należąca do holenderskiej grupy stoczniowej Damen. Choć są to jednostki typowo wojenne, nie zaprojektowano ich (w pierwszej kolejności) pod kątem prowadzenia operacji uderzeniowych dla walk o wysokim natężeniu, jak np. wielozadaniowe fregaty rakietowe (FFG), dysponujące rozbudowanymi sensorami i zaawansowanym uzbrojeniem. Tym niemniej, jak na patrolowce są wyjątkowo dobrze wyposażone i uzbrojone.

Przede wszystkim są stosunkowo duże, gdyż ich wyporność bojowa sięga 3750 ts. Wymiary liniowe przedstawiają się następująco: długość całkowita 108,4 m, szerokość maksymalna (na owrężu) 16 m i zanurzenie średnie 4,55 m. Taka wielkość i przyjęty kształt kadłuba pozwoliły zwiększyć dzielność morską (w tym zagwarantować wysoką klasę lodową), poprawiając zarazem warunki socjalne załogi, co jest szczególnie ważne przy długich rejsach. Napęd w unikalnym układzie CODELOD (COmbined Diesel-ELectric Or Diesel) składa się z kombinacji silników wysokoprężnych MAN 12V28/33D (o mocy nominalnej 5460 kW każdy) oraz silników elektrycznych (o mocy nominalnej 400 kW, czyli 540 ehp), spiętych wspólnie poprzez przekładnię zbiorczą Renk. Prędkość maksymalna wynosi ok. 22 węzłów, a zasięg operacyjny przekracza 5000 mil morskich przy prędkości 15 węzłów, przy podstawowej autonomiczności wynoszącej 21 dób. Dzięki pełnej automatyzacji systemów okrętowych załogę stanowią tylko 52 osoby, ale na pokładzie znajduje się jeszcze miejsce na swobodne zakwaterowanie 40 dodatkowych ludzi (siły specjalne, dodatkowy personel medyczny). Okręty mają również możliwość transportowania przez 3–4 dni dalszych 100 osób, m.in. dzięki zastosowaniu kontenerów misyjnych (np. dla pododdziału ekspedycyjnego, „polarników” tudzież żołnierzy piechoty morskiej lub ratowników).

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 1/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter