Defiant (BBGN) – przyszły filar potęgi US Navy

Defiant (BBGN) – przyszły filar potęgi US Navy

Sławomir J. Lipiecki

 

Historia zatoczyła pełne koło. Wizja z lat 50. XX wieku, gdy na pokładzie doświadczalnego superdrednota USS Mississippi (EAG-128) testowano pierwsze rakiety, po ośmiu dekadach doczekała się swojej bezkompromisowej realizacji. Decyzje Kongresu oraz Pentagonu z pierwszej połowy 2026 roku wskazują na istotną zmianę priorytetów w rozwoju sił nawodnych US Navy. Obok lotniskowców coraz większą rolę w zapewnieniu kontroli morza mają odgrywać ciężkie wielozadaniowe platformy uderzeniowe. Nowy dualizm strategiczny US Navy przenosi ciężar wywalczenia tzw. kontroli morza na tandem złożony z pancerników rakietowych BBGN i niszczycieli rakietowych DDG(X), uzbrojonych w artylerię elektromagnetyczną i lasery General Atomics.

Ogłoszenie planów budowy prototypowego pancernika rakietowego o napędzie atomowym typu Defiant w roku fiskalnym 2028 zaskoczyło wielu obserwatorów, którzy od dekad uznawali tę klasę okrętów za definitywnie zamknięty rozdział historii marynarki wojennej. Wynikało to jednak z utożsamiania pancernika wyłącznie z doktryną klasycznej bitwy liniowej, a nie z analizą samej platformy konstrukcyjnej i jej potencjału adaptacyjnego. Przez wiele lat dominował pogląd, że rozwój lotnictwa pokładowego ostatecznie przesądził o wyłącznej roli lotniskowców jako podstawowego narzędzia projekcji siły na morzu. Doświadczenia ostatnich operacji morskich, w tym działań prowadzonych w rejonie Iranu, skłoniły jednak Pentagon do rewizji części tych założeń. W praktyce znaczna część zadań z zakresu obrony przeciwlotniczej (AAW), zwalczania celów nawodnych (ASuW) oraz uderzeń na cele lądowe (strike) była realizowana przez krążowniki i niszczyciele, zarówno działające w składzie grup lotniskowcowych, jak i samodzielnych zespołów zadaniowych SAG (Surface Action Group). Znalazło to odzwierciedlenie w przedstawionym w maju 2026 roku planie New Navy Shipbuilding Plan, który czasowo obniżył priorytet programu lotniskowców nowej generacji, kierując go do przeglądu projektowego, jednocześnie nadając priorytet rozwojowi nowych wielozadaniowych platform uderzeniowych, których centralnym elementem mają stać się pancerniki rakietowe o napędzie atomowym typu Defiant (BBGN).

Architektura platformy kontra dogmat taktyczny

Gwałtowny rozwój systemów antydostępowych (A2/AD) oraz nasycenie teatrów działań dalekosiężnymi morskimi pociskami hipersonicznymi bezlitośnie obnażyły ograniczenia taktyczne dużych okrętów lotniczych. W dobie zmasowanych uderzeń saturacyjnych lotniskowce stają się (w niektórych sytuacjach) krytycznym obciążeniem. Generują ogromne koszty eksploatacyjne, a konieczność ich ciągłej osłony angażuje przeważającą część eskorty (zarówno nawodnej, jak i podwodnej), paraliżując elastyczność operacyjną całych zespołów zadaniowych. W konsekwencji doszło więc do od dawna już zapowiadanej rewizji zasad użycia sił morskich US Navy. Zwrot doktrynalny z maja 2026 roku położył kres trwającym do chwili obecnej dogmatom: cały dotychczasowy projekt lotniskowców o napędzie atomowym został oficjalnie wstrzymany i skierowany do natychmiastowego, głębokiego przeglądu konstrukcyjnego (w ramach tzw. carrier design review), a urzędowy priorytet finansowy i operacyjny przyznano jednostkom trzeciej fazy programu LSC (Large Surface Combatant), czyli tzw. „Capital Ships”. Nowy plan jednoznacznie przesądził, że pancerniki typu Defiant (zwane też roboczo jako typ Trump, choć ich projekt koncepcyjny powstał lata temu i nie ma z obecnie urzędującą administracją Białego Domu nic wspólnego) będą miały napęd atomowy (oficjalne oznaczenie klasy to BBGN, czyli pancernik rakietowy o napędzie atomowym), stając się fundamentem nawodnej potęgi uderzeniowej US Navy. Zwolnione z programu CVN gigantyczne transze budżetowe zostały bezpośrednio przekierowane na dwa programy o najwyższym, bezdyskusyjnym priorytecie: wspomnianą nową generację pancerników oraz uderzeniowe okręty podwodne o napędzie atomowym z programu SSNX (zwanego też, bardziej popularnie, Seawolf 2.0).

O ile pojedynek na salwy burtowe odszedł do lamusa, o tyle unikalna architektura kadłuba pancernika okazała się ponadczasowa. Współczesne pole walki wymaga od głównego okrętu zespołu cech, których nie zapewnia żadna lekka platforma nawodna – ogromnej rezerwy wyporności, umożliwiającej zastosowanie ciężkiego opancerzenia oraz odpowiedniej kubatury dla systemów energetycznych nowej generacji. Paradoksalnie, w epoce tanich, masowo wykorzystywanych bezzałogowych środków bojowych oraz amunicji krążącej, przewagę zaczynają ponownie zyskiwać klasyczne systemy ochrony biernej. W przeciwieństwie do aktywnych środków obrony pozostają one stale gotowe do działania, nie zużywają efektorów, nie wymagają uzupełniania zapasów amunicji ani energii do zwalczania każdego kolejnego celu, a ich skuteczność nie maleje wraz z długością i intensywnością walki. Obecna realizacja tej doktryny, ucieleśniona w programie BBGN typu Defiant, operuje jednak na nieporównywalnie większą skalę. Choć wyjściowa wyporność konstrukcyjna (Ship Construction Displacement, oznaczająca w istocie pusty kadłub) oceniana jest w projekcie wstępnym na ponad 40 000 ts (według US Naval Institute z maja tego roku), to realna, pełna wyporność bojowa zapewne sięgnie wartości rzędu 65 000 ts, co oznacza, że w pierwszym etapie służby jednostki będą operowały pod stałym balastem (sama pojemność zbiorników cieczy w układzie burtowym i dennym dla tak dużej platformy to blisko 15 000 ts, nie licząc wyposażenia, zapasów amunicji czy wyporności rezerwowej i modernizacyjnej). Napędzane dwoma potężnymi reaktorami jądrowymi A1B (generującymi gigantyczną nadwyżkę mocy na potrzeby pancerza elektromagnetycznego DAPS oraz broni elektromagnetycznej i laserowej), okręty te zerwą z dotychczasowym trendem budowania jednostek nawodnych według standardów cywilnych kontenerowców.

Pancerniki XXI wieku powracają do wielowarstwowych kadłubów z systemem aktywnej wymiany cieczy LLS (Liquid-Layer System), stref chroniących przed pełnym spektrum broni masowego rażenia NBCR oraz ciężkiej cytadeli pancernej o grubościach (na burcie) 8 i 6 cali, czyli łącznie ok. 355 mm. Zdolność BBGN (obecnie CBRN) do przenoszenia ok. 200 uniwersalnych komór startowych Mk 41 VLS BL 7 Strike oraz opancerzonych modułów dla wielkokalibrowych bloków wyrzutni pionowych systemu CPS (pocisków hipersonicznych i balistycznych z głowicami termojądrowymi SLCM-N) stworzy z nich autonomiczne centra o dotąd niespotykanej zdolności do projekcji siły, zarówno na poziomie taktycznym, jak i operacyjnym, czy w wypadku broni jądrowej – strategicznym. Zanim jednak te potężne jednostki, o blisko 65-tysięcach ton wyporności, wyjdą z fazy analityczno-koncepcyjnej i zasilą strukturę tzw. Złotej Floty (Golden Fleet), US Navy zmuszona została do wdrożenia rozwiązania przejściowego.

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 7/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter