Czołgi atakują! Amia fińska przeciwko czołgom Stalina
Zbigniew Lalak
Fiński system obrony przeciwpancernej w latach 30. XX wieku rozwijał się w warunkach chronicznego niedofinansowania, politycznego optymizmu i błędnych założeń doktrynalnych dotyczących roli broni pancernej. Dopiero gwałtowna modernizacja Armii Czerwonej oraz doświadczenia wojny zimowej ujawniły skalę tych zaniedbań. Artykuł analizuje proces kształtowania fińskich zdolności zwalczania czołgów — od wczesnych koncepcji opartych na artylerii polowej i przeszkodach terenowych, przez spory wokół karabinów przeciwpancernych, aż po wdrożenie armat kalibru 37 mm i improwizowanych środków zapalających — ukazując, w jaki sposób ograniczenia ekonomiczne i instytucjonalne wpłynęły na realną wartość bojową fińskiej armii w latach 1939–1940.
W 1939 roku Rada Obrony za namową Mannerheima wystosowała do ministra obrony petycję, w której zaproponowano kupno uzbrojenia od zagranicznych producentów za kwotę 500 mln marek. Rząd skierował do parlamentu odpowiednie pismo, ale wskazał kwotę zakupu 350 mln marek. Wobec zaistniałej sytuacji Mannerheim (16 czerwca 1939 roku) podał się po raz kolejny do dymisji. Wskutek interwencji prezydenta Kallio, Mannerheim wycofał dymisję i otrzymał zwiększone uprawnienia jako przewodniczący Rady Obrony.
Na początku lipca 1939 roku, korzystając z nowych uprawnień, Rada Obrony, zaproponowała zakup niezbędnego uzbrojenia głównie ze Szwecji. Na liście znalazło się 240 armat przeciwpancernych kalibru 37 mm wraz z amunicją. Koszt obliczono na 78 mln marek. Dodatkowo zamierzano kupić moździerze kalibru 81 mm, armaty polowe i haubice. Całkowity koszt zamówienia w Szwecji nowego sprzętu dla artylerii wynieść miał 1200 mln marek.
Oczywiście swoje propozycje miał także Sztab Generalny. Przedstawiono je 12 lipca 1939 roku. Gross wydatków skierowano na zakupy dla lotnictwa i marynarki wojennej. Łączny koszt modernizacji (sześć lat) miał zamknąć się w 5400 mln marek. Po ataku Rzeszy Niemieckiej na Polskę zmodyfikowano plan modernizacji, który miał kosztować 4300 mln marek (zamierzano kupić 80 armat przeciwpancernych dla czterech dywizji piechoty). W trzecim planie zakupów, opracowanym w ministerstwie obrony, przedstawionym w końcu lipca, zrezygnowano jednak z kupna armat przeciwpancernych.
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 1/2026
