Chińskie Siły Powietrzne w walce z Japończykami w 1937 roku. Część 3

Chińskie Siły Powietrzne w walce z Japończykami w 1937 roku. Część 3

Jacek Pukropp

 

W 1937 roku większość walk w powietrzu toczyła się w okolicach Szanghaju i Nankinu, ale Japończycy atakowali także w innych miejscach i Chińczycy musieli temu przeciwdziałać. W artykule omówimy walki powietrzne stoczone w 1937 roku w pozostałych rejonach Chin oraz zakupy nowych samolotów już po wybuchu wojny.

Kanton i okolice – walki na południu

 Rejonu Kantonu bronił początkowo samodzielny 29. Dywizjon, który wyposażono w Hawki III zakupione przez prowincję Guangdong i zmontowane w Fabryce Produkcji Samolotów w Shaoguan. Do końca września 1937 roku sześć z nich zostało zestrzelonych, a z trzech pozostałych tylko jeden był operacyjny.

31 sierpnia 1937 roku Kanoya Kōkūtai, z oddelegowanymi sześcioma maszynami z Kisarazu Kōkūtai, które przybyły do Taipei na Formozie po południu 26 sierpnia, zaatakowała lotniska w rejonie Kantonu, w Changchou i Shantou (Swatow) oraz Fabrykę Produkcji Samolotów w Shaoguan. Według japońskiego rozpoznania na lotnisku Tienho miało stacjonować dziewięć Douglasów i trzy Corsairy, w Paiyun (Pai-un) dziewięć Hawków III, a w Changchou siedem bombowców i 14 maszyn rozpoznawczych. Japońskie bombowce wystartowały o godz. 3. O godz. 7 pierwszych sześć G3M zbombardowało lotnisko Tienho, kolejne trzy uczyniły to pięć minut później. O godz. 7.09 trzy japońskie bombowce zrzuciły swój ładunek na lotnisko Paiyun. Wszystkie te G3M przenosiły po dwie bomby 250 kg.

Wystartowało osiem Hawków III z 29. Dywizjonu pod dowództwem kpt. Ho Ching-Weia. Chińczycy napotkali japońską formację nad Dongguan (Tung Kwan) i zestrzelili jednego G3M w płomieniach. Dwa z chińskich myśliwców zostały lekko uszkodzone. W tym grupowym zestrzeleniu miał udział por. Teng Chung-Kai. Chińczycy stracili na ziemi dwa Douglasy.

Japończycy odnotowali zniszczenie w Tienho ośmiu hangarów i stojących przed nimi dwóch samolotów, a w Paiyun miało zapalić się sześć hangarów. W walce powietrznej z ponad 10 myśliwcami mieli zestrzelić cztery z nich, sami stracili jeden bombowiec o godz. 7.20. Jedenaście G3M wróciło do bazy na Formozie o godz. 11.15.

Sześć innych bombowców, każdy z tuzinem bomb po 60 kg, pod dowództwem kmdr. ppor. Hiramoto, wystartowało o godz. 5 podzielonych na dwie grupy. Cztery zaatakowały pomiędzy godz. 6.40 a 6.58 lotnisko w Changchou, ale zrzuciły bomby na atrapy 27 samolotów. Do bazy wróciły o godz. 9. Dwa G3M, które miały uderzyć na lotnisko w Shantou, nie odnalazły na nim żadnych samolotów. Podobnie było na lotniskach Chieh-yang, Mei-hsieni i Changchou. W końcu o godz. 9.12 bomby zrzucono, celując w hangary na tym ostatnim, ale spadły one na murawę lotniska. Japońskie bombowce wróciły do bazy o godz. 11.10.

Trzy inne G3M, każdy z dwiema bombami po 250 kg, pod dowództwem por. Mori wystartowały wcześniej o godz. 3.53 w celu ataku na Fabrykę Produkcji Samolotów w Shaoguan. Nad celem pojawiły się o godz. 7, a do bazy na Formozie wróciły o 10.15. Jedna bomba miała trafić w fabrykę, a kolejna w hangar, który się zapalił.

Dodatkowo o godz. 8.05 wystartował jeszcze jeden G3M, którego zadaniem było rozpoznanie i atak na Fuzhou (Foochow), stolicę prowincji Fujian. Na tamtejszym lotnisku nie było jednak samolotów, więc G3M poleciał nad pomocnicze lotnisko w Kieno, nad które dotarł o godz. 10.20. Uznano jednak, że jest ono nieużywane i ostatecznie bomby zrzucono na magazyn amunicji we wschodniej części miasta.

1 września w dystrykcie Nanhai, Foshan, w prowincji Guangdong Douglas O-2MC musiał przymusowo lądować z powodu awarii mechanicznej. Samolot przewrócił się, zabijając pilota.

Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia nr specjalny 5/2026

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety u¿ytkownika @NTWojskowa Twitter