Argentyńskie A/OA-4AR Fightinghawk
Leszek A. Wieliczko
14 maja 2026 roku szef Sztabu Generalnego Sił Powietrznych Argentyny Brigadier General (gen.) Gustavo Javier Valverde ogłosił decyzję o wycofaniu z eksploatacji samolotów myśliwsko-bombowych A/OA-4AR Fightinghawk, co zakończyło ich 28-letnią służbę w tym kraju. Fightinghawki, czyli A/OA-4M zmodernizowane przez koncern Lockheed Martin, zostały kupione w 1994 roku w celu zastąpienia starszych Skyhawków A-4B/C. Ich dostawy do Argentyny zostały zrealizowane w latach 1997–2000.
Geneza
W latach 80. Argentyńskie Siły Powietrzne (Fuerza Aérea Argentina, FAA) znalazły się w bardzo trudnej sytuacji. Podczas wojny o Malwiny (Falklandy) w 1982 roku straciły ponad 60 samolotów (w tym 22 Skyhawki) i 55 lotników. Pogłębiający się kryzys gospodarczy w kraju oraz embargo na dostawy uzbrojenia nałożone przez Stany Zjednoczone w 1978 roku i Wielką Brytanię w 1982 uniemożliwiły zakupy nowych samolotów bojowych. Od 1978 roku udało się wszakże pozyskać kilkadziesiąt używanych myśliwców. Od Izraela odkupiono 35 egz. Neszer A (Mirage 5J zmontowane w Izraelu) i cztery dwumiejscowe Neszer B, które w Argentynie nazwano odpowiednio Dagger A (11 z nich stracono podczas wojny o Malwiny) i Dagger B. Następnie do standardu nazwanego Finger zmodernizowano 11 Daggerów A i trzy Daggery B. Tuż po wojnie z Izraela dostarczono 19 egz. Mirage IIICJ i trzy dwumiejscowe Mirage IIIBJ. Jeszcze w trakcie wojny z Peru pozyskano natomiast 10 egz. Mirage 5P, które nie zdążyły wziąć udziału w konflikcie (potem zostały zmodernizowane do wersji nazwanej Mara), które uzupełniono dostarczonymi już po wojnie z Francji dwoma dwumiejscowi Mirage IIIBE.
Wybrany w 1989 roku nowy prezydent Argentyny Carlos Menem szybko odbudował dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, co skutkowało m.in. zniesieniem embarga w 1994 roku i uznaniem tego kraju w 1998 roku za jednego z głównych sojuszników spoza NATO (major non-NATO ally). Na początku lat 90. władze Argentyny postanowiły wycofać ze służby lekkie samoloty uderzeniowe Douglas A-4B/C Skyhawk i w ich miejsce kupić używane amerykańskie F-16 Fighting Falcon lub F/A-18 Hornet. Amerykanie nie wyrazili jednak zgody na ich sprzedaż. W zamian zaproponowali 54 używane Skyhawki (48 egz. A-4M i sześć OA-4M) wycofane z lotnictwa US Navy i US Marine Corps. W październiku 1992 roku firma McDonnell Douglas wspólnie z hiszpańską CASA zaproponowała przeprowadzenie ich modernizacji w Hiszpanii (a także myśliwców Mirage III). Z kolei w 1994 roku McDonnell Douglas zaproponował ekskuwejckie Skyhawki A/TA-4KU, ale Argentyńczycy odrzucili tę ofertę.
Po długich negocjacjach władze Argentyny przyjęły ofertę amerykańskiej administracji i w kwietniu 1993 roku ogłosiły decyzję zakupu 36 używanych Skyhawków, w tym 32 jednomiejscowych A-4M i czterech dwumiejscowych OA-4M (czyli zmodernizowanych TA-4F). Kontrakt z US Navy o wartości 70 mln USD – oprócz 36 egz. A/OA-4M przeznaczonych do modernizacji obejmujący także kilka TA-4J i A-4M w celu wykorzystania jako źródło części zamiennych oraz osiem zapasowych silników – podpisano w 1994 roku.
Wstępną umowę dotyczącą modernizacji samolotów zawarto z firmą Smith Industries, ale wkrótce ją anulowano. W tym czasie argentyński rząd prowadził bowiem rozmowy z firmą Lockheed (od 1995 roku Lockheed Martin) w sprawie sprzedaży udziałów w należącej do Ministerstwa Obrony firmie lotniczej FMA SA (Fábrica Militar de Aviones Sociedad Anónima). Umowa w tej sprawie została podpisana 15 grudnia 1994 roku i weszła w życie 1 lipca 1995. W ślad za tym nastąpiła zmiana nazwy FMA SA na Lockheed Aircraft Argentina SA (LAASA), a w 1997 roku na Lockheed Martin Aircraft Argentina SA (LMAASA). Jednym z efektów tego porozumienia było podpisanie z koncernem Lockheed Martin w 1994 roku umowy o wartości 214 mln USD dotyczącej przeprowadzenia modernizacji samolotów A/OA-4M. Zmodernizowane maszyny dostały oznaczenia A-4AR (numery ewid. FAA C-905–C-936) i OA-4AR (C-901–C-904) oraz nazwę Fightinghawk. Według początkowych planów samoloty miały być dostarczone w latach 1995–1998, ale doszło do dwuletniego opóźnienia.
Program zakupu samolotów A/OA-4M i ich modernizacji do wersji A/OA-4AR kosztował w sumie 284 mln USD (nie licząc uzbrojenia i szkolenia personelu), choć Argentyńczycy planowali początkowo przeznaczyć na ten cel 365 mln USD. Ograniczenia budżetowe sprawiły, że zrezygnowali z zakupu dużej części sprzętu obsługi naziemnej, wyposażenia logistycznego, publikacji technicznych i sześciu dodatkowych płatowców jako źródła części zamiennych, ograniczyli zakres szkolenia pilotów w Stanach Zjednoczonych i kupili tylko jeden symulator lotu.
Pełna wersja artykułu w magazynie Lotnictwo 6/2026
