Reklama

 


Michał Sitarski


 

 

 

Nowy MSBS-5,56

 

 

Historia MSBS-5,56 – Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej rozpoczęła się ponad dwa i pół roku temu – 4 grudnia 2007 roku, kiedy rozpoczął się etap analiz: operacyjnej, ekonomicznej i technicznej oraz opracowanie wstępnych założeń taktyczno-technicznych. Wszystkie kolejne etapy realizowano zgodnie z założonym harmonogramem, aż wreszcie padły pierwsze oficjalne strzały z demonstratorów technologii – miało to miejsce podczas II Warsztatów Militarnych, których idea narodziła się w redakcji Nowej Techniki Wojskowej, a które odbyły się 23 maja br. Już wtedy kierownik projektu – dr inż. Ryszard Woźniak z Wojskowej Akademii Technicznej – zapowiadał, że karabinki będą sukcesywnie dopracowywane pod względem ergonomii i wyglądu zewnętrznego.


 


Kiedy 3 sierpnia br. ujawnione zostały makiety obu karabinków systemu MSBS w nowej postaci, okazało się, że „dopracowanie” polegało w zasadzie na stworzeniu zupełnie nowej broni, przynajmniej pod względem wyglądu zewnętrznego. Oczywiście, od początku było wiadomo, że demonstratory technologii, które wykonano w celu przeprowadzenia prób, były traktowane tylko i wyłącznie jako tymczasowe obudowy do mechanizmów. Za ich pomocą chciano przetestować poprawność założeń i obliczeń oraz sprawdzić funkcjonowanie mechaniki broni podczas strzelania. Pomimo, że było to zawsze podkreślane przez czasopisma „branżowe” oraz ludzi pracujących nad projektem, nie przeszkodziło to różnej maści „internetowym specjalistom” traktować (i krytykować za „brzydotę”) demonstrator, jako ostateczną wersję MSBS. W czasie wielu dyskusji na różnych forach głosy rozsądku, przypominające czym demonstrator technologii jest, ginęły wśród krytycznych krytycznych ocen projektu. Ciekawe, co teraz powiedzą wszyscy krytycy?

MSBS jest pierwszą od wielu lat bronią podstawową projektowaną w Polsce – ostatnim całkowicie polskim karabinkiem był chyba Turniej inż. Józefa Maroszka. Beryl, choć polski, nadal bazuje w znacznej mierze na rozwiązaniach broni systemu Kałasznikowa. W przypadku MSBS zastosowano oczywiście rozwiązania spotykane w broni produkowanej na świecie, ale jest to od A do Z polski projekt, chroniony zastrzeżeniami patentowymi. przypadku należy także szczególnie zaakcentować jeden fakt, rzadko dotąd spotykany w procesie projektowania uzbrojenia i sprzętu wojskowego w Polsce. Konstruktorzy z WAT podjęli bowiem współpracę z zespołem projektantów z zewnątrz, co więcej – niezwiązanym z żadnym ośrodkiem badawczym, fabryką czy w ogóle wojskiem lub przemysłem zbrojeniowym. W jego skład wchodzą: Adam Gawron - kierownik zespołu, Grzegorz Misiołek, Bartosz Stefaniak i Maciej Sajdak. To ich ciężka praca doprowadziła do całkowitego przeprojektowania „obudowy” MSBS – komory zamkowej, spustowej, kolby oraz nakładek z szynami montażowymi i łoża. Jako, że wprowadzono zmiany w położeniu i funkcjonowaniu niektórych manipulatorów, konieczne będzie również przeprojektowanie mechanizmów wewnętrznych, ale tym zajmą się już konstruktorzy z WAT oraz Fabryki Broni Łucznik-Radom.

Podstawowym założeniem przyświecającym zespołowi było poprawienie funkcjonalności i ergonomii, a także zmniejszenie masy karabinków – strzelające demonstratory technologii były projektowane „z zapasem” i charakteryzowały się dość dużą masą oraz złym wyważeniem, które w późniejszym etapie prac miały być poprawione. Nie była to łatwa praca – okazało się na przykład, że projektowanie komputerowe w dwóch wymiarach na ekranie komputera wygląda dobrze, jednak po głębszej analizie i sporządzeniu komputerowego modelu trójwymiarowego okazało się, że znakomita większość założeń poczynionych na modelu 2D jest nieprecyzyjna – od tego momentu konstruktorzy pracowali wyłącznie na komputerowych obrazach 3D. Przeprojektowanie „obudowy” karabinka oraz części jego elementów wewnętrznych było na tyle skomplikowane, że rozważano nawet zarzucenie wyróżnika polskiego systemu – modułowości, i zaprojektowanie dwóch karabinków z niezamiennymi komorami zamkowymi. Trudności udało się jednak przezwyciężyć, a efektem niemal czteromiesięcznej ścisłej współpracy zespołu projektantów z zespołem konstruktorów WAT są dwie makiety: karabinka w układzie klasycznym oraz w układzie bezkolbowym, które prawdopodobnie w znacznym stopniu są już bliskie końcowej postaci MSBS. Makiety zaprezentowano z lufami o dwóch długościach – 255 i 406 mm, czyli pozwalającymi na stworzenie na bazie wspólnej komory zamkowej i oddzielnych spustowych, dwóch rodzajów karabinków każdej wersji – karabinka podstawowego i subkarabinka.

 

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 9/2010